Jak sfinansować podróż

Wiele osób pytało nas ile nasza podróż będzie kosztować i skąd mamy na nią pieniądze. Te ciągłe pytania skłoniły mnie do napisania mini-poradnika na temat zdobywania pieniędzy na podróż. Poradnik był poprzednio opublikowany na forum Travelbit. Poniżej ten sam poradnik z kilkoma drobnymi zmianami.

Po pierwsze, trzeba być absolutnie przekonanym, że podróż to jest to czego się chce. Jeśli będziesz się wahać, jeśli nie będziesz pewny, że twój cel jest wart poświęceń, raczej marne są twoje szanse na zebranie pieniędzy. Wiecznie będziesz znajdować wymówki, żeby jednak pieniądze wydać, a nie je odłożyć. I w końcu bardzo szybko sam sobie wmówisz, że nie stać cię na podróżowanie.

Jedni marzą o drogich samochodach. Inni kupują domy czy mieszkania. Jeszcze inni lubią każdego dnia zjeść kolacje w swojej ulubionej knajpce. My chcemy podróżować. To nasz plan, nasz priorytet, nasze marzenie. I na jego realizację oszczędzamy, tak jak inni oszczędzają na nowy samochód czy mieszkanie.

Po drugie, trzeba sobie uświadomić sobie wartość pieniądza. Klucz do sukcesu w oszczędzaniu na podróż, to zrozumienie, że 10zł kupi w wielu miejscach na świecie o wiele więcej niż w Polsce. Dlatego ważne, aby zrozumieć, że każdy, dosłownie każdy grosz się liczy. Każda odłożona złotówka przybliża do realizacji celu. Jeśli wracasz późno z imprezy i nie chce ci się czekać na autobus więc bierzesz taksówkę, to pomyśl o tym, że te 50zł, które właśnie masz wydać sfinansują ci dzień czy dwa w Laosie lub Birmie. Zacznij myśleć w ten sposób, a wyrzeczenia staną się proste.

Ale teraz do rzeczy. Skąd wziąć pieniądze na podróż? Nasze doświadczenie w tym zakresie mówi, że są na to dwa główne sposoby; po pierwsze – zwiększenie dochodu, po drugie – zmniejszenie wydatków. Poniżej kilka sprawdzonych przez nas sposobów. O ile każdy z nich samodzielnie nie skumuluje wielkich kwot, to połączenie kilku z nich da już bardzo dobre efekty.

1. Maksymalizacja dochodu

- Poszukaj lepiej płatnej pracy lub wywalcz podwyżkę. To oczywiście wymaga wysiłku, ale warto. Mniej więcej rok przed naszym wyjazdem Przemek postraszył swojego szefa, że chce zmienić pracę i szef podwyższył mu pensję o  20% !! Jeśli uda ci się dostać nową, lepiej płatną pracę lub wywalczyć podwyżkę w obecnej pracy, ważne jest aby CAŁĄ nadwyżkę odkładać na podróż.

- Zmień strategię oszczędzania z „zobaczę ile mi zostanie na koniec miesiąca i to odłożę” na „dziś dostałem wypłatę, kwotę X odkładam, a reszta musi mi starczyć do następnej wypłaty”. Kwota X powinna być taka sama każdego miesiąca. Niech cię nie kusi jej zmniejszać. Robiliśmy tak co miesiąc przez 1.5 roku, czasem trzeba się było gimnastykować, żeby starczyło na wszystko, ale daliśmy radę, a stan konta rósł

- Poszukaj dobrze oprocentowanego konta oszczędnościowego lub lokaty terminowej i całe oszczędności tam właśnie gromadź. Odłożenie pieniędzy  zajmie trochę czasu, wiec trzeba dać tym oszczędnością urosnąć dzięki odsetkom

- Sprzedaj to, czego nie potrzebujesz. Nie ma chyba prostszego sposobu na zdobycie kasy niż sprzedanie na ebay czy alegro tego czego nie potrzebujesz. I zanim powiesz, że nie masz niczego co nadawałoby się na sprzedaż rozejrzyj się wokół. Nam też się tak wydawało i na początku sprzedawaliśmy tylko książki. Gdy się jednak rozejrzeliśmy okazało się, że jest w domu sporo nigdy lub prawie nie noszonych ubrań, prawie nowy i niepotrzebny sprzęty AGD, narty, płyty, walizki itp. Zarobiliśmy w ten sposób kilkaset $ (dokładnie mówiąc $1050). Do tego doszła już spora suma za późniejszą sprzedaż samochodu, wszystkich mebli, lodówki, pralki i innych sprzętów

- Poszukaj dodatkowego źródła dochodu. Możesz poszukać weekendowej pracy, albo dawać korepetycje. Albo wymyślić coś innego. W naszym przypadku przez 1.5 roku wynajmowaliśmy wolny pokój w naszym mieszkaniu studentom. Na początku było nam strasznie niekomfortowo mieć w domu kogoś obcego, ale bardzo szybko się przyzwyczailiśmy (poza tym lokator i tak wiecznie był poza domem, albo siedział w swoim pokoju). Dodatkowo motywował nas szybko rosnący stan konta

- Każdą ‘niespodziewaną’ kasę odkładaj – jaką kasę mamy na myśli? Bonus w pracy, wygrana w totolotka czy jakimś konkursie, pieniądze otrzymane w prezencie, zwrot podatkowy, niespodziewane oszczędności (np. naprawa auta kosztowała 100zł mniej, niż na nią planowałeś przeznaczyć) itp itd

2. Zmniejszenie wydatków

Tutaj oszczędzane kwoty są mniejsze, ale jeśli jest się konsekwentnym, to na przestrzeni roku czy dwóch można odłożyć w ten sporo ładną sumkę:

- Książki zamiast kupować wypożyczaj w bibliotece, albo kupuj używane na aukcjach internetowych

- Gazety czytaj online zamiast codziennie kupować wydanie. 2zł x 6 dni w tyg = 12zł. 12zł x 52 tygodnie = 624zł. To mniej więcej $200, a za taką kwotę można kupić jakieś 7 nurkowań w Malezji. Jeśli dodasz do tego inne oszczędności to okaże się, że można w ciągu roku zaoszczędzić kilka tysięcy złotych.

- Bierz do pracy przygotowany w domu lancz zamiast kupować coś na mieście

- Unikaj taksówek

- Powstrzymaj się od kupowania nowych sprzętów, gadżetów, mebli, ubrań itp. Na serio da się żyć bez kolejnej bluzki, czy najnowszego modelu komputera

- Obetnij o połowę wydatki to swoje słabości – np. jeśli w każdy weekend chodzisz do klubu i wydajesz za każdym razem 150zl to albo zmniejsz liczbę wizyt do 2 w miesiącu, albo zmniejsz o połowę wydawaną  co tydzień kwotę; jeśli jesteś maniakiem muzyki, i co tydzień kupujesz nową płytę, postaraj się ograniczyć do nowej płyty raz na 2 tygodnie

- Sposób dla palaczy (my akurat nie palimy) – jeśli każdego dnia przeznaczasz na papierosy powiedzmy 5zł, to rezygnując z nałogu oszczędzasz w ciągu roku 1825zl. To około $560. Za tę kwotę można zrobić trekking wzdłuż Inca Trail w Peru, przelecieć samolotem nad liniami Nazka i jeszcze zostanie kilkadziesiąt dolarów na pamiątki. Pomyśl, ile możesz odłożyć jeśli „wypalasz” większe kwoty każdego dnia

Jak oszacować koszty podróży? Nasz sposób

Kiedy zdecydowaliśmy się na podróż pojawiło się przed nami pytanie – ile potrzeba nam na to pieniędzy?
Pytanie, na które nie ma niestety łatwej odpowiedzi. Dobre kilka tygodni trwało szacowanie. Jak się za to zabraliśmy?

Podzieliliśmy koszty na następujące kategorie:
- ubezpieczenie
- przeloty i inne droższe przejazdy (np. kolej transsyberyjska)
- koszt wiz – informacje na ten temat można znaleźć na stronach internetowych ambasad
- dzienny średni koszt na osobę na lokalny transport, nocleg i wyżywienie – tutaj nieocenionym źródłem wiedzy okazało  się forum Thorn Tree .  Czytanie o doświadczeniach innych podróżników to chyba najlepszy sposób na  ustalenie  tej kwoty. Warto też zajrzeć na stronę Lonely Planet. W opisie każdego kraju jest sekcja na temat średnich dziennych kosztów.
- koszt dodatkowych atrakcji w każdym kraju: nurkowanie, trekkingi, wycieczki, wstępy itp, o których wiemy, że prawdopodobnie z nich skorzystamy  – informacje o tych kosztach także najłatwiej znaleźć na forach dyskusyjnych

Kiedy już mieliśmy przed sobą te wszystkie liczby, stworzyliśmy dokument w Excelu, coś jak poniższa tabelka. Dane w tabelce są całkowicie przypadkowe – chodzi tylko o pokazanie formatu dokumentu. Określenie liczby dni jaką chce się spędzić w danym kraju jest oczywiście bardzo trudne, więc w celu oszacowania kosztów trzeba zdecydować jaka liczba będzie najbardziej prawdopodobna.
Szacowanie kosztow.xls

Do wyliczonej kwoty doliczyliśmy 10%. To tak na wszelki wypadek.  Ponieważ jedziemy we dwójkę to pomnożyliśmy wszystko przez 2 i w ten sposób wyszedł nam szacowany maksymalny koszt naszej wyprawy. Być może na trasie uda się wydawać mniej niż założyliśmy, ale lepiej żeby zostało niż żeby miało braknąć :)

Ile kosztuje długa podróż?

Posumowanie finansowe naszej podróży po Azji i Ameryce Poludniowej.


34 komentarzy(e) do “Jak sfinansować podróż”
  1. prtr 7 listopada 2008 at 7:49 pm #

    „Sposób dla palaczy (my akurat nie palimy) – jeśli każdego dnia przeznaczasz na papierosy powiedzmy 5zł, to rezygnując z nałogu oszczędzasz w ciągu roku 1825zl. To około $880. Za tę kwotę można kupić ubezpieczenie na 10 miesięcy podróży. Albo dwa razy przejść Inca Trail w Peru i jeszcze zostanie jakieś $200. Pomyśl, ile możesz odłożyć jeśli “wypalasz” większe kwoty każdego dnia”

    bardzo mi się to spodobało chyba rzucę palenie tylko jak?

    • Janek 12 czerwca 2010 at 7:51 pm #

      Idz do lekarza i poproś o TABEX. I koniec.

    • Sylwia 3 listopada 2010 at 8:54 am #

      Kup książkę „Easyway” Allena Carra :) Mówię całkiem poważnie!

    • brida 13 maja 2012 at 9:05 pm #

      A jeśli zarabia się tyle ile się wydaje na życie )jedzenie i opłaty) i nie kupuje się nic o czym tujest powiedziane żeby na tym oszczędzić, chodzi sie na pieszo zawsze, nie ma pracy lepszej w okolicy… itp to proszę mi napisać z czego te kilka tysięcy w roku można oszczędzić????

      • magda 14 maja 2012 at 1:57 am #

        Rozne sobie z tym rozne osoby radza. Np. wyjezdzaja na rok do pracy za granice, gdzie moga wiecej zarobic, z zalozeniem, ze jada zarobic na podroz wlasnie. Albo szukaja dodatkowego zrodla dochodu (np. druga praca).

        • A&G 14 maja 2012 at 4:19 pm #

          Jak to powiedzial Marek Kaminski „Pieniadze to najmniejszy problem przed wyjazdem. A jezeli dla kogos stanowi to problem, to nie powinien nigdzie wyjezdzac…”
          Ja tylko cytuje, chociaz i tak do konca sie z tym nie zgadzam, ale cos w tym jest. Mysle, ze jak sie bardzo chce to sie zarobi

  2. kasia 6 lipca 2009 at 7:53 am #

    Świetne! Dziękuję! Daliście mi do myślenia, bo też chcę podróżować po świecie, a myślałam że nie mam na to kasy…

  3. Fela 6 sierpnia 2009 at 10:26 am #

    Znakomite i przede wszystkim PRAWDZIWE :)

    Zaczynalam od zestawien miesiecznych. Jednak po jakims czasie przestawilam sie na tygodniowe. Jakims cudem zwiekszaly moja motywacje :).

    To prawda, ze trzeba byc absolutnie pewnym, ze chce sie cos zrobic. Co wiecej, trzeba wierzyc calym soba, ze to sie uda. Wtedy, nawet jakies przeszkody, powodujace opoznienia w realizacji celu, zaczyna sie traktowac jak swoisty test na wlasna sile. Po prostu nastawienie sie zmienia. A to z kolei powoduje, ze inne cele sa latwiej osiagane.

    Pozdrawiam i zycze spelniania marzen!
    F

  4. Maju 1 października 2009 at 5:27 pm #

    Świetny tekst. Bardzo motywujący :) I pomyśleć, że w poniedziałek znalazłem dodatkową pracę i kilka zleceń graficznych. Ponadto ograniczę imprezowanie i o połowę utnę wydatki na piwo relaksacyjne w domu ;)

    Swoją drogą fajnym motywem jest znalezienie oferty praktyk, pracy itp. do kraju gdzie chcemy jechać. Ja w tym roku pojechałem na Alaskę, gdzie miesiąc pracowałem i zwiedzałem pokrywając koszta wyjazdu. A praca z eskimosami pozwoliła mi lepiej poznać ich kulturę, życie i tradycję :)

    • Jo 29 października 2009 at 9:37 am #

      Połączenie zwiedzania ze stażem czy wolontariatem to świetny pomysł. Jest mnóstwo ofert tego typu w necie ale nie wiem jak je sprawdzić i czy można tym im wierzyć. Może masz jakieś sprawdzone drogi?

      • Magda 29 października 2009 at 4:55 pm #

        Polecam praktyki organizacji AIESEC. Bylam dzieki nimi w pracy w Malezji przez rok.

      • Maju 4 stycznia 2010 at 9:30 am #

        Ja na Alaskę pojechałem thebestway.pl pracowałem przez miesiąc, resztę czasu poświęcając na zwiedzanie i koszta wyjazdu zwróciły mi się :)

    • Ania Makowiecka 24 lipca 2010 at 6:52 pm #

      witaj, Alaska – obok Grenlandii – to moje marzenie… gdzie tam pracowłeś? Niestety, nie mam intratnego zawodu typu lekarz, inżynier, który wszedzie sie spsrzeda.Tłumacz j. obcego zostanie pomywaczem – ale czy na tym zarobi na podróż?

    • Gośka 21 stycznia 2011 at 5:01 pm #

      Z jakiego biura jechałeś i gdzie o pracę pytać na Alasce. Słyszałam, że nie wszędzie Eskimosi są życzliwi… nawet mi odradzano kontakt

  5. Stinkfist 6 listopada 2009 at 1:57 pm #

    Zarabiam mało ale i to wystarcza na wiele odkładam 300-500 zł miesięcznie. Jeśli zbierą się trzy osoby do auta to można podróżować po europie samochodem wydając 500 zł tygodniowo (jedna osoba), autostopem to już w ogóle śmieszne pieniądze wychodzą – za 250 zł to można jeździć tydzień z pełnym brzuszkiem śpiąc na campingach. Wystarczy tak naprawdę ruszyć tyłek i za niewielkie pieniądze można wiele zrobić. W wakacje 2010 pojade sobie na 4-6 tygodni na bałkany. : )

  6. Tomasz83 29 grudnia 2009 at 1:26 pm #

    Jestem niezwykle zafascynowany Waszymi podróżami. Chciałbym kiedyś pojechać w taką podróż ale bez zagwarantowanego finansowego zaplecza chyba nie mógłbym w 100% rozkoszować się wojażami.
    Ostatnio trafiłem na tekst o sprzedaży zdjęć z podróży.
    http://santoryn.pl/ciekawostki/jak-zarabiac-na-podrozach-sprzedaz-zdjec/

    Czy sprzedajecie swoje zdjęcia? Naprawdę są piękne.

  7. kurkku 11 stycznia 2010 at 12:26 am #

    Jeśli chodzi o accomodation w podróży to gorąco polecam couchsurfing.com. Za darmo i idzie poznać lokalnych ludzi.

  8. Fan 23 lutego 2010 at 4:01 pm #

    Panawiam! Starsznie wam wspolczuje ze jedyne co was ekscytuje to podroze.

    • R. Tomasz 28 marca 2010 at 2:51 am #

      po co wchodzisz na blog z podróżami jak cię to nie interesuje i ekcytuje

  9. keti 16 maja 2010 at 1:16 pm #

    mam odłożone 50tyś zł czy to na roczną podróż dla 2 osób wystarczy ? mamy własną prace (po prostu zawiesimy działalność na rok , ) a cały czas będziemy mieć dochód na konto z czynszu ,, bardziej boję się samej podróży czy damy radę .. na tego bloga zaglądam od początku .. fascynujący ,,

    • magda 17 maja 2010 at 5:47 am #

      Wszystko zalezy w jaki region sie chcecie wybrac. Dajcie znac na email jakie macie plany to postaramy sie pomoc.

    • Michal 23 maja 2010 at 5:33 pm #

      Hej Keti,

      ja wiem ze to strona Magdy i Przemka, ale moze dodam wlasna opinie.

      50 tys. Czy bilet lotnczy macie kupiony? Bo to stosunkowo duzy koszt, ktory jednak zalezy od miejsca dokad chcecie poleciec, i promocji.
      I czy z tego budzetu jeszcze jakis sprzet kupujecie (spiwory, karimaty, foto/video/komputer)?

      Bo jesli nie to wypada Wam po 2 tys zlotych na osobe na miesiac. Na Indie to bedzie bardzo duzo pieniedzy, a na Angole nic. Wiec pytanie znow dokad jedziecie.
      Wazne jest rowniez to w jaki sposob bedziecie podrozowac. W wielu miejscach sa swietne atrakcje na ktore mozecie sie skusic i to pochlania budzet niesamowicie szybko. Trudniej zrezygnowac ze placenia za wstep do jakichs hajlajtow: Taj Mahal, wodospady Iguazu, Machu Picchu itd.
      Zachecam do prowadzenia statystyk budzetowych. Odjac od budzetu cos na rezerwe (10, 20%), zapisywac kazdy wydatek i patrzec czy sie przekracza dzienny budzet czy nie.

      Ja mysle ze nie ma sie czego bac, pieniadze najwyzej pozyczysz, i szybko oddasz po powrocie. Trudniej pozyczyc czas.
      Pozdrawiam

      Michal

      • keti 4 czerwca 2010 at 9:45 am #

        no właśnie nie mamy jeszcze konkretnie sprecyzowanego planu podróży , najpierw musimy pozamykać sprawy przyziemne , możliwe że wyruszymy dopiero za rok , chcę jeszcze odkładać pieniądze no i ułożyć sprawy zawodowe , czytam różne podróżnicze blogi opinie innych dziękuję za spostrzeżenia na pewno tu będę zaglądać.. bo to moi ulubieńcy a Magda pochodzi z miejscowości w której niedalekiej okolicy mieszkam. powodzenia !

  10. kasiaaaaaa 10 czerwca 2010 at 5:29 pm #

    Hej, mam takie pytanko,bo patrzylam na Wasz kosztorys podrózy: czy 1500 dolarów za przeloty na jedna osobę to nie za mało jak na tak długa podróz? Moze cos zle patrze,dlatego prosze o wyjasnienie:) W ogole 14 tys dolarów na jedna osobę to wydaje mi sie bardzo mało jak na taka podroz. Ile faktycznie potrzebowaliscie? pozdrawiam. Blog swietny.

    • magda 11 czerwca 2010 at 7:48 am #

      Dane w tabelce są całkowicie przypadkowe – chodzi tylko o pokazanie formatu dokumentu

  11. kasia 22 marca 2011 at 8:46 am #

    Witam,

    zajrzałam tu pierwszy raz i przyznam, że bardzo spodobały mi się Wasze rady i pomysły. z tego co tu wyczytałam, Wasze metody dotyczą głównie studentów. Czy ktoś ma doświdczenia podróży z dzieckiem (jestem trochę strasza ;) Jeśli tak, to chętnie posłucham opinii na temat podróżowania własnie z pociechą, czy to wogóle możliwe ? (nie mam na myśli krótkich wyjazdów wakacyjnych) pozdrawiam

  12. Anka 5 kwietnia 2011 at 10:48 pm #

    Fajnie napisane i z niekrytą ciekawością przeczytałam sobie wszystkie komentarze. Tylko tak sobie myślę.. czasy są jakie są i może oprócz cięcia wydatków i wzmożonej oszczędności warto skusić szczęście w jakichś konkursach z wycieczkami albo kasą, która podreperowałaby budżet? Nie mówię tu o milionie w totka od razu, ale na przykład taki bananowy http://chiquita.eu/pl/pl/7marzen.html wygląda mi całkiem sympatycznie. Optymistka jestem :)

  13. A&G 9 czerwca 2011 at 2:09 pm #

    Mam pytanie: Planujemy RTW w przyszlym roku i myslimy o kumpnie bliety RTW z Travel Nation. Czy macie jakies doswiadczenie z ta firma? Czy polecacie?
    Kiedy oglada sie ich strone wygladaja na kompetentych… takie mamy wrazenie

    • magda 10 czerwca 2011 at 2:14 pm #

      Hej
      Nigdy nie kupowaliśmy biletu RTW, więc wiele nie poradzimy, ale o Travel Nation czytałam wiele (kiedyś kupiliśmy u nich ubezpieczenie) i wiem, że to popularne biuro na kupowanie biletów RTW. Wspomnieni są mniędzy innymi tutaj http://travelbit.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=16715&hilit=travelnation

      • marta 22 października 2011 at 12:43 pm #

        my kupilismy bilet rtw w travel nation i bylismy bardzo zadowoleni z obslugi, polecam bo to dobra i tania agencja!

  14. Justi 11 czerwca 2011 at 9:23 am #

    Fajny tekst i bardzo przydatny. Ale dorzuciłabym jeszcze coś więcej o ubezpieczeniach turystycznych np. takich jakie ma Generali (przydatny kalkulator https://www.generalidirect.pl/ubezpieczenia-turystyczne/ubezpieczenie-w-podrozy). Jadąc na wakacje zabieram sprzęt do nurkowania i bez ubezpieczenia dodatkowego, nigdzie bym się nawet nie ruszyła.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Budget travelling w Indiach « Gdzie pieprz rośnie – dziennik z wyprawy do południowych Indii - 17/10/2011

    [...] ktoś uważa, że podróżowanie do egzotycznych krajów to wysoki koszt to polecam lekturę bloga Magdy i Przemka. Piszą oni nie tylko o swojej podróży dookoła świata i związanymi z tym kosztami. Ponadto, [...]

Zostaw komentarz

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.

  • RSS
  • Wpisy na maila
  • Twitter
  • Facebook
  • Flickr