Vanuatu – informacje praktyczne
Wrz18

Vanuatu – informacje praktyczne

Zdaję sobie sprawę z tego, że Vanuatu to nie jest dla większości świata łatwo dostępny (z powodu odległości) zakątek świata, ale być może komuś kiedyś te informacje się przydadzą. Wiza Obywatele Polski (i większości innych państw) zwolnieni są z obowiązku wizowego na pobyt do 30 dni. Przy przylocie trzeba okazać bilet powrotny. Przy pobycie między 31 dni, a 3 miesięce wiza wydawana jest na miejscu. Jak dojechać Vanuatu ma połączenia...

Czytaj więcej
Podwodnie
Wrz15

Podwodnie

Będąc na Vanuatu troszkę posnurklowaliśmy. To co widzieliśmy pod wodą nie było co prawda jakoś niezwykle powalające (Filipiny to nadal nasz numer 1 jeśli chodzi o rafy), to jednak kilka fajnych rzeczy zobaczyliśmy. Na przykład Million Dollar Point, czyli miejsce, gdzie Amerykańska armia, która swego czasu stacjonowała na Vanuatu, wyrzuciła do morza tony sprzętu wojskowego. Na przestrzeni lat wyrosła na tym niewielkie rafa koralowa....

Czytaj więcej
Mała rzecz a cieszy, czyli portrety dzieciaków z Vanuatu
Wrz09

Mała rzecz a cieszy, czyli portrety dzieciaków z Vanuatu

Dzieci to jeden z najprzyjemniejszych i jeden z  najbardziej łatwo dostępnych tematów fotograficznych w podróży. To dlatego, że dzieciaki uwielbiają pozować do zdjęć. To co osobiście najbardziej lubię w fotografowaniu dzieci to wyraz ich twarzy, kiedy po zrobieniu zdjęcia oglądają siebie na wyświetlaczu aparatu. Nie zdarzyło mi się jeszsze, żeby reakcja była inna niż co najmniej ogromny uśmiech, a nie rzadko jest to szaleńcza radość....

Czytaj więcej
Najmilsi ludzie na świecie
Wrz08

Najmilsi ludzie na świecie

Nie pamiętam żeby kiedykolwiek w czasie naszych podróży ktokolwiek ugościł nas tak dobrze jak Nancy. Nancy to przemiła kobieta koło 30-stki, z mężem i piątką dzieci, która pomaga swojemu ojcu w prowadzeniu White Beach Bungalows. Trafiliśmy tam trochę przez przypadek. Początkowo myśleliśmy, że spędzimy cały nasz pobyt na Tannie w okolicy wulkanu, ale po 3 nocach i dwóch dniach stwierdziliśmy, że jednak fajnie byłoby zobaczyć inną część...

Czytaj więcej
Yakel, czyli tam gdzie czas zatrzymał się 100 lat temu
Wrz05

Yakel, czyli tam gdzie czas zatrzymał się 100 lat temu

O Vanuatu mówi się, że to jedna z najbardziej autentycznych i nie zepsutych przez konsumpcjonizm kultur na świecie. Mimo to życie także na Vanuatu idzie do przodu i coraz trudniej zobaczyć tam miejsca, gdzie niewiele zmieniło się przez ostatnie dziesięciolecia – przynajmniej na tych wyspach, które odwiedziliśmy. Na szczęście kilka takich miejsc się zachowało, a jedno z nich to wioska Yakel. W Yakel czas zatrzymał się dawno temu....

Czytaj więcej
Na szczcie aktywnego wulkanu
Sie31

Na szczcie aktywnego wulkanu

Wulkan Yasur po raz pierwszy zobaczyliśmy z samochodu w drodze z lotniska. Droga z dosyć płaskiej przekształciła się w bardzo stromą i krętą. I gdy w końcu wjechaliśmy na sam szczyt góry, na drugą stronę której próbowaliśmy się przedostać, oczom naszym ukazał się Yasur. Przyznam, że w pierwsza rzecz jaka przyszła mi do głowy to było rozczarowanie. „Takie maleństwo???” pomyślałam. Te wulkany, z jakimi wcześniej mieliśmy...

Czytaj więcej
Słów kilka o Tannie
Sie28

Słów kilka o Tannie

Wizyta na Tannie była chyba najbardziej ekscytującą częścią naszego pobytu w Vanuatu. Tanna leży na południu kraju, i według statystyk jest drugą najczęściej odwiedzaną przez turystów wyspą w Vanuatu. To jednak wcale nie znaczy, że jest jakoś przepełniona. Wręcz przeciwnie. To dlatego, że jakieś 90% tych turystów przyjeżdża na Tannę tylko na pół dnia – żeby zobaczyć wulkan Yasur (o nim w następnym wpisie). Przylatują z Port Vila...

Czytaj więcej
Raj odnaleziony
Sie21

Raj odnaleziony

Wynajęliśmy samochód i objechaliśmy wschodnied wybrzeże wyspy Epiritu Santo. Drogi wzdłuż wschodniego wybrzeża jest całe 57 km (zachodnie wybrzeże w ogóle nie ma drogi i dostać się na nie można maszerując kilka dni przez dżunglę), czyli kilometrów na jakąś godzinę jazdy To oczywiście pod warunkiem, że jedzie się bez zatrzymywania. Ale jak tu się nie zatrzymywać, jak widoki takie jak poniżej? Wielkimi fanami plaż nie jesteśmy, i nie...

Czytaj więcej
Zielono
Sie19

Zielono

To był dzień pod znakiem jednego koloru – zielonego. Najpierw przez dobrą godzinę jechaliśmy wąską i wyboistą drogą z obu stron gęsto zarośniętą nieopisanie intensywną roślinnością, co jakiś czas mijając po drodze pojedyńcze domki. Potem jakieś 30 minut wąską i miejscami błotnistą ścieżką szliśmy w kierunku malutkiej wioski na skraju dżungli. To właście w tej wiosce zaczyna się trasa w kierunku Jaskini Tysiąclecia (Millenium...

Czytaj więcej
Na wsi w Port Orly
Sie16

Na wsi w Port Orly

W Port Vila, stolicy Vanuatu, zatrzymaliśmy się raptem na pół dnia, żeby zaraz potem ruszyć na Espiritu Santo, największą wyspę w kraju. Centrum największego (jedynego) miasta na wyspie – Luganville – okazało się być jedną ulicą długą na jakieś 2km zastawioną z obu stron dosyć marnie wyposażonymi sklepami. Ulokowaliśmy się w moteliku (na Vanuatu nie ma hosteli) dokładnie na przeciw lokalnego parku. Dwa dni później...

Czytaj więcej
Jesteśmy w raju. Wracamy w połowie sierpnia.
Lip26

Jesteśmy w raju. Wracamy w połowie sierpnia.

Jak w temacie. Jesteśmy w raju i wracamy w połowie sierpnia. Nie sądzę, że w międzyczasie uda się opublikować na blogu jakieś relacje z Vanuatu, bo z internetem tam krucho poza stolicą. Ale jak wrócimy to na pewno będzie o czym pisać :) Tak więc do usłyszenia / napisania / przeczytania w...

Czytaj więcej