Nasz nowy dom w środku Europy
Sty19

Nasz nowy dom w środku Europy

Czy trudno znaleźć nowe miejsce do życia? Jeśli zawsze marzyło się o mieszkaniu gdzieś tam, to w momencie podjęcia decyzji o przeprowadzce, wybór jest dosyć oczywisty. Jeśli natomiast już się mieszka w swoim wymarzonym, ukochanym miejscu, to jest dużo trudniej. Bo co by nie wybrać, to będzie to blado wypadało. My byliśmy w tej drugiej sytuacji – mieszkamy w super miejscu, które strasznie lubimy. Tak naprawdę Australia ma dla nas...

Czytaj więcej
O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii
Gru19

O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii

  Rok temu zaczęłam się uczyć nowego języka. Trzy miesiące temu zaczęłam powoli wyprzedawać swój dobytek. Dwa tygodnie temu złożyłam wymówienie w pracy.   Bo nadszedł czas na zmiany.   Stabilizacja mnie nie kręci, przynajmniej nie na zbyt długo. Dla mnie stabilizacja to stagnacja, a stagnacja to udręka. Nie ma czego wyczekiwać, nie ma się czym ekscytować. Wszystko jest mi znane, wszystko jest powszednie. Ja tak nie...

Czytaj więcej
Aktualności
Lip21

Aktualności

  Właśnie zauważyłam, że ostatni raz napisałam coś na blogu ponad 1.5 miesiąca temu. Nie dlatego, że mi się nie chce (mam w zapasie listę pomysłów na conajmniej 40 wpisów), ale dlatego, że nie mam czasu. Zestawienie pracy na prawie cały etat (pracuję 4 dni w tygodni) i dwulatki, która posiada nieziemskie nakłady energii sporawiają, że co wieczór padam na pysk ledwo żywa, a energii mam najwyżej na leżenie na sofie i przerzucanie...

Czytaj więcej
O tym jak dziecko nie zrujnowało mi życia
Cze22

O tym jak dziecko nie zrujnowało mi życia

  Decyzja o dziecku była jedną z najtrudniejszych w moim życiu. Odkładałam ją najdalej jak się dało. Zawsze było coś ważniejszego i bardziej ekscytującego do zrobienia. Dziecko kojarzyło mi się przede wszystkim z ograniczeniem mojej wolności, rezygnacją z osobistych ambicji i uwiązaniem na lata. Było tym, co miało zrujnować mi życie, zatrzymać mój pęd do samodoskonalenia, do rozwijania moich pasji, do szczęścia. W końcu jednak...

Czytaj więcej
10 lat na emigracji
Lut04

10 lat na emigracji

Pamiętam, że to był pierwszy tydzień lutego 2005 roku, ale za nic nie pamiętam dokładnej daty. Nie przywiązywałam do niej wtedy żadnej wagi, bo mój pobyt w Australii miał trwać tylko miesiąc. Nie planowałam emigracji i nawet przez myśl mi wtedy nie przyszło, że życie potoczy się tak jak się potoczyło, i że mój pobyt poza Polską aż tak sie przedłuży. Historia mojego przypadkowego wyjazdu do Australii jest skomplikowana i zna ją tylko...

Czytaj więcej
15 tysięcy kilometrów
Gru02

15 tysięcy kilometrów

Mamy kurwa przejebane – rzekł elokwentnie pasażer z miejsca 32G do swoich dwóch towarzyszy podróży. To było pierwsze zdanie w ojczystej mowie, jakie usłyszałam w czasie podróży do Polski, w samolocie na trasie Singapur-Frankfurt. W ten właśnie sposób młodzieniec wyraził swoje niezadowolenie z faktu, że przyszło mu spędzić kolejne 13 godzin podróży na siedzeniu w rzędzie tuż za dwójką małych dzieci (jednym z nich była Olivia)....

Czytaj więcej
Trzy miesiące z Olivią, czyli o tym czego dowiedziałam się dzięki swojej córce
Wrz22

Trzy miesiące z Olivią, czyli o tym czego dowiedziałam się dzięki swojej córce

To już trzy miesiące! Tak niewiele, a zarazem tak dużo! Dla nas dorosłych trzy miesiące to w sumie niedługi okres czasu, ale dla malutkiego dziecka to cała era! Z kompletnie bezbronnej istotki, która o swoich emocjach informuje tylko płaczem, w raptem kilka-kilkanaście tygodni zmienia się w uśmiechającą i śmiejącą się małą osóbkę z unikalną osobowością i charakterem, każdego dnia uczącą się czegoś nowego, odkrywającą świat, którą...

Czytaj więcej
Nas troje
Cze25

Nas troje

Wiele pisać nie będę, bo od kilku dni mam ciekawsze sprawy na głowie niż blog :) Od soboty jesteśmy w powiększonym składzie – dołączyła do nas Olivia. Jest z nami dopiero kilka dni, ale już snujemy plany na wspólne podróże i pokazywanie jej świata. Nie możemy się tego wszystkiego doczekać...

Czytaj więcej
Na co wydać $100?
Lut11

Na co wydać $100?

Zdjęcie: epSos.de (Flickr Creative Commons) Tydzień temu przydarzyło mi się coś bardzo dziwnego. W skrzynce na listy znalazłam zaadresowaną do siebie kopertę, a w kopercie jednorazową kartę upominkową Visa z załadowaną kwotą $100. Nie mam pojęcia od kogo ani za co ją dostałam. Być może kiedyś wypełniłam jakąś ankietę online, za którą obiecywano losowanie nagród? Nie mam pojęcia, ale w każdym razie stałam się bogatsza o $100. $100 to w...

Czytaj więcej
2013 był ok
Sty01

2013 był ok

No i już po 2013. Rok był dobry. Nie wszystkie plany i pomysły udało mi się zrealizować, ale to nie szkodzi. W końcu właśnie zaczął się 2014, a to dobra okazja, żeby przejrzeć listę rzeczy do zrobienia, dopisać kilka nowych zadań, zdecydować, co do priorytetów, i zabrać się do roboty. Bardzo lubię ten proces planowania na początku roku, bo on zawsze rozbudza we mnie pokłady entuzjazmu i motywuje mnie do działania. A że wydaje mi się,...

Czytaj więcej
Eksperyment pierwszy – walka z szumem informacyjnym i uzależnieniem od internetu
Lip16

Eksperyment pierwszy – walka z szumem informacyjnym i uzależnieniem od internetu

Zgadnij, co zazwyczaj robię, żeby uciec od robienia rzeczy naprawdę ważnych? Tak, uciekam w otchłań internetu i bezmyślnie oraz bezcelowo marnuję w nim bezcenny czas. Dlatego pierwszy eksperyment, który ma mi pomóc w walce z prokrastynacją to walka z szumem informacyjnym i uzależnieniem od netu, (bo te dwie sprawy są ze sobą bezpośrednio powiązane w moim przypadku). Zaczęłam go już w lutym, ale to długi i bolesny proces, który potrwa...

Czytaj więcej
Prokrastynacja, czyli o tym jak postanowiłam zawalczyć z własną słabością
Lip15

Prokrastynacja, czyli o tym jak postanowiłam zawalczyć z własną słabością

Prokrastynacja (z łac. procrastinatio – odroczenie, zwłoka) – patologiczna tendencja do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniająca się w różnych dziedzinach życia. Brzmi znajomo? Prokrastynacja to przypadłość powszechna w dzisiejszych czasach i chyba każdy ma z nią mniejszy czy większy problem. Ja także. Jestem mistrzem w wynajdowaniu sobie zajęć mało ważnych, po to tylko, aby nie musieć zająć się tym, co...

Czytaj więcej
Gdzie byłam jak mnie nie było i o tym co będzie dalej
Cze24

Gdzie byłam jak mnie nie było i o tym co będzie dalej

Od ostatniej notatki na blogu minęły dokładnie dwa miesiące. Kto śledzi profil Career Break na Facebooku wie, że dwa miesiące temu rozpoczęłam urlop od blogowania. Przyznaję bez bicia, że po prawie 5 latach regularnego blogowania czułam się owym blogowaniem po prostu zmęczona. Brakowało mi chęci, pomysłów, a przede wszystkim blogowanie przestało mi dawać satysfakcję. Dlatego właśnie ten wspomniany urlop. To blogowe znużenie w zasadzie...

Czytaj więcej
Life is good, czyli mój sposób na szczęście
Sty22

Life is good, czyli mój sposób na szczęście

  Pamiętam jak kończyła się nasza podróż po Azji i Ameryce Południowej, a ja wpadałam w panikę w związku z nieuchronnie zbliżającym się życiem stacjonarnym. Nie będę ukrywać, że byłam trochę przerażona tą perspektywą, szczególnie tym, że trzeba będzie pójść do pracy, żeby zarobić jakieś pieniądze na resztę życia. Wydawało mi się, że już nigdy nie będę czuła się tak dobrze ze sobą jak wtedy kiedy podróżowaliśmy. I rzeczywiście...

Czytaj więcej