Nepal – informacje praktyczne

Zaległe info praktyczne z Nepalu. Wiza Wizę można kupić na lotnisku w Kathmandu oraz na przejściach granicznych. Potrzebny jest wypełniony formularz, jedno zdjęcie i opłata (na lotnisku w Kathamandu przyjmowano dolary amerykańskie, euro, dolary australijskie i kilka innych walut). Wiza na 15 dni kosztuje  US$25, 30 dni to US$40, a 100 dni to US$100. Wizę można przedłużyć w biurze imigracyjnym (na pewno są one w Kathmandu i Pokharze)....

Czytaj więcej
Z Nepalu do Indii
Maj19

Z Nepalu do Indii

Podróż z Parku Nardowego Chitwan w Nepalu do Varanasi w Indiach miała być wieloetapowa. Trzeba by najpierw dojechać autobusem do oddalonego o kilka km od granicy miasteczka, tam przesiąść się w rikszę do granicy, prawdopodobnie przespać się w jednym z hosteli, rano przekroczyć granicę, złapać autobus do Gorakhpur, a tam kolejny autobus lub pociąg do Varanasi. No ale my nie musieliśmy przez to wszystko przechodzić. My podróżujemy z...

Czytaj więcej
Słoń w kąpieli
Maj17

Słoń w kąpieli

Park Narodowy Chitwan,...

Czytaj więcej
Ile może unieść tragarz?
Maj13

Ile może unieść tragarz?

Na trasie wokół Annapurny można spotkać dwa rodzaje tragarzy. Pierwsza kategoria to tragarze wynajęci przez leniwych turystów do noszenia ich plecaków. Ich można zaliczyć do szczęściarzy – na plecach mają zazwyczaj nie więcej niż 30kg ładunku, który taszczą tylko kilka godzin dziennie. Druga kategoria to tragarze noszący na plecach cargo, czyli zaopatrzenie dla wiosek leżących na trasie. W całkiem sporo miejsc towaru nie da się w...

Czytaj więcej
Wokół Annapurny – długa droga w dół i Poon Hill
Maj10

Wokół Annapurny – długa droga w dół i Poon Hill

W górach już tak to jest, że jeśli przez dłuższy czas szło się w górę to prędzej czy później trzeba będzie zacząć iść w dół. Dla nas ten moment to dotarcie na przełęcz. Teraz ma być już głównie na dół i to sporo na dół. Po 3h męczącego wspinania się na 5416m npm czeka nas teraz jakieś 4h drogi na 3880m npm. Czyli 1600m w dół. To dużo. Bardzo dużo. Szczególnie, gdy zejście jest strome. Po 10 minutach takiego marszu wąską i stromą...

Czytaj więcej
Wokół Annapurny – w drodze na przełęcz
Maj08

Wokół Annapurny – w drodze na przełęcz

Piątego dnia treku dochodzimy do Manang (3540m npm). To ostatnia wioska z prawdziwego zdarzenia przed przełęczą. Dalej będę już tylko pojedyncze guesthousy. Manang jest przeuroczym miejscem, cudownie położonym i bardzo klimatycznym. Trafiamy tu dosyć wcześnie, bo koło południa. Do tej pory codziennie wczesnym popołudniem zbierały się chmury i padał deszcz, ale wygląda na to, że Manang jest już na tyle wysoko, że deszcz tego miejsca...

Czytaj więcej
Wokół Annapurny – pierwsze dni
Maj07

Wokół Annapurny – pierwsze dni

Miejsce, w którym rozpoczyna się trasa trekingu wokół Annapurny leży jakieś 4h jazdy autobusem od Pokhary. Autobus, zwany turystycznym, zabiera po drodze tylu lokalsów ilu da się upchać do środka i kasuje ich za to połowę tego co płacą turyści. Taki urok Nepalu (i nie tylko) i niewiele da się z tym zrobić. Do Besisahar, czyli na miejsce, docieramy po niecałych 5h, w tym przerwa na podrasowanie resorów rozpadającego się autobusu....

Czytaj więcej
Nepal strajkuje, czyli przedłużony trekking
Maj05

Nepal strajkuje, czyli przedłużony trekking

Opowieść o trekkingu zaczynamy od końca… Wczoraj, po 14 dniach na trasie, doszliśmy do Birethani. W normalnych okolicznościach przespalibyśmy się tam, następnego dnia rano spacerkiem doszlibyśmy w pół godziny do sąsiedniej wioski Nayapul, tam wsiedlibyśmy w autobus, by po dwóch godzinach jazdy znaleźć się w Pokharze. Czyli tam, skąd dwa tygodnie temu wyruszyliśmy na miejsce rozpoczęcia trekingu. Tak byłoby w normalnych...

Czytaj więcej

Pokhara i przygotowania przedtrekowe

Mówią, że okres od marca do maja to drugi najlepszy w roku czas na trekking w Nepalu. Mówią, że widoczność jest wtedy trochę gorsza niż w październiku i listopadzie, kiedy to pogoda jest najlepsza. Teraz pytanie – co znaczy „trochę gorsza”? W tym konkretnym przypadku znaczy to chyba tyle, że nadal widać góry, ale może trochę mniej wyraźnie, bo powietrze jest mniej przejrzyste. I takiej właśnie wersji trzymaliśmy się...

Czytaj więcej
Patan  – twarze
Kwi23

Patan – twarze

...

Czytaj więcej

Jutro wychodzimy w góry…

… i wracamy za jakieś 2 i pół tygodnia. Mamy do przejścia 210km. Trzymajcie kciuki za pogodę, bo na nizinach jest duże zachmurzenie i mało co widać. Mamy nadzieję, że wyżej będzie lepiej. W międzyczasie automatycznie opublikują się dwa kolejne wpisy, a potem będziecie musili troszkę poczekać na relację z treku :) Do następnego...

Czytaj więcej
Dwa dni po lądowaniu, czyli pierwsze wrażenia z Kathmandu
Kwi17

Dwa dni po lądowaniu, czyli pierwsze wrażenia z Kathmandu

1. Chaos. Tak to przynajmniej wygląda na pierwszy rzut oka. Bardzo ciasne uliczki w centrum zalane tłumem ludzi, a do tego samochody, motory, rowery, riksze. Z jednej strony wspaniale by było, gdyby te wąskie uliczki w centrum były zamknięte dla ruchu kołowego, ale że tutaj prawie każda uliczka jest wąska i ciasna to chyba jest to niepraktyczne. Bardzo szybko okazuje się, że w chaosie jest system. Kierowcy jadą jakby na oślep,...

Czytaj więcej
Kathmandu – mój bagaż już tu był
Kwi13

Kathmandu – mój bagaż już tu był

Do Nepalu jedziemy po raz pierwszy. Już dawno chcieliśmy tu przyjechać. Początkowo mieliśmy taki plan w pierwszym etapie naszej podróży. Ale tak się złożyło, że akurat trafilibyśmy na monsun, więc wizytę w tym kraju postanowiliśmy odłożyć na później. Kiedy więc zdecydowaliśmy, że nie chcemy kończyć podróży na Ameryce Południowej, Nepal był naturalnym wyborem.   I tak jak wspomniałam – jeszcze nas tu nie było. Za to mój bagaż...

Czytaj więcej