Angkor jeszcze stoi i ma się całkiem dobrze
Mar01

Angkor jeszcze stoi i ma się całkiem dobrze

  „Fajnie byłoby zobaczyć Angkor” stwierdzili zgodnie Rodzice, gdy kilka miesięcy temu, planując trasę naszej wspólnej podróży, zapytałam, gdzie chcieliby pojechać.   „O nie! Znowu Angkor!” pomyślałam.   Bo tak się składa, że byłaby to moja trzecia tam wizyta. I choć Angkor jest piękny, a ja lubię wracać czasem w te same miejsca, to na kolejną wizytę w kambodżańskiej atrakcji numer 1 nie miałam specjalnej ochoty. Gdy...

Czytaj więcej

Kambodża – informacje praktyczne

Wiza Wiza jest dostępna w ambasadach, na lotniskach i na przejściach lądowych. Potrzebne są dwa kolorowe zdjęcia. Koszt wizy na pobyt do trzech miesięcy to $20. My załatwialiśmy wizę w ambasadzie w Vietniane, odbiór był tego samego dnia. Transport Zasadniczo funkcjonuje bardzo sprawnie. Jeśli chodzi o autobusy to istnieją trzy czy cztery ogólnokrajowe firmy przewozowe. W Phnom Penh każda ma swój własny dworzec autobusowy. Bilety można...

Czytaj więcej
Kampot & Kep
Maj24

Kampot & Kep

Najświeższe w życiu owoce morza jedliśmy w Kambodży na targowisku w Kep. No bo nie da się chyba bardziej świeżo niż kraby i krewetki dopiero co wyciągnięte z wody i jeszcze całkiem żywe. Wszystko jest dobrze pomyślane na targowisku – zakupione kraby i krewetki od razu trafiają do wielkiego gara z wrzątkiem, gdzie powolutku się gotują. A potem siada się na ławeczce nad brzegiem morza i zjada te pyszności. Żyć nie umierać. Kep...

Czytaj więcej
Battambang
Maj21

Battambang

Mamy nowego lidera na liście najbardziej niewygodnych podróży. To podróż łodzią z Sieam Reap do Battambang. Łódź, na którą nas wsadzono zupełnie nie przypominała tej, która widniała na plakatach w wielu agencjach turystycznych w Sieam Reap. Do tego łódź była dosyć mocno przeładowana, więc przez osiem godzin (miało ich być sześć) siedzieliśmy wszyscy praktycznie nieruchomo na niziutkich i bardzo wąskich ławeczkach. Kilku szczęśliwców...

Czytaj więcej
Angkor
Maj19

Angkor

Może tylko mi się wydaje, ale mam wrażenie, że świątynie Angkor – przynajmniej niektóre – starzeją się w przyspieszonym tempie. Sześć lat temu, gdy byłam tu pierwszy raz, wszystko wyglądało jakoś inaczej. Nie było tych wszystkich rusztowań i zawalonych ścian i budynków. Ta Prohm, zwana także Jungle Temple, tworząca jakby jedną całość z ogromnymi drzewami, jest w strasznym stanie. Poza stertami kamieni niewiele z niej...

Czytaj więcej
Lekcja historii, Phnom Penh
Maj16

Lekcja historii, Phnom Penh

Lekcja...

Czytaj więcej

Na granicy (absurdu)

Granicę z Laosu do Kambodży przekraczaliśmy na małym przejściu Veun Kham/ Dom Kralor. Przejście jest w lesie, infrastruktura ogranicza się do dwóch szlabanów i niewielkim budynku po każdej stronie. Ustawiliśmy się najpierw w kolejce, żeby dostać pieczątkę wyjazdową z Laosu. Każda osoba przed nami była proszona o $1, nie wiadomo oczywiście za co. W końcu przyszła nasza kolej. Pan w okienku wbił nam w paszporty pieczątki i poprosił o $1...

Czytaj więcej