Filipiny – informacje praktyczne

Bezpieczeństwo Mimo, że przed każdym sklepem, bankiem, restauracją stoi strażnik, często uzbrojony, to jednak czuliśmy się na Filipinach (może poza Manilą) bardzo bezpiecznie. Obcokrajowcy traktowani są nadal jak atrakcja i poza uśmiechami i ciągłym „hello” nic im od filipińczyków nie grozi. Ludzie są niezwykle życzliwi, sympatyczni i strasznie pomocni. Dosłownie każdy mówi po angielsku, większość całkiem dobrze, więc...

Czytaj więcej
Banaue & Batad
Lut26

Banaue & Batad

Tarasy ryżowe. Te w Banaue mają ponad 2000 lat i znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Te w sąsiednim Batad są młodsze, bo mają „jedynie” 1000 lat, ale to właśnie one zrobiły na nas największe wrażenie. Żeby się tam dostać z Banaue trzeba najpierw pokonać 12km tricyklem najbardziej hardcorową drogą jaką było nam dotąd dane jechać. Przejechanie tych 12km zajęło prawie godzinę. Potem 2km pieszo drogą pod...

Czytaj więcej
Sagada
Lut23

Sagada

Sagada, niewielka wioska wysoko w filipińskich górach. Z jakiegoś powodu właśnie ona, a nie inna wiocha w okolicy zdobyła ogromną popularność wśród turystów. To co od razu się zauważa, to niesamowita cisza przerywana tylko pianiem kogutów i szczekaniem psów. Ruch samochodowy praktycznie nie istnieje, i ogranicza się do kilku autobusów i jeepneys dziennie. Kolejna rzecz to temperatura – położenie ponad 2000m powyżej poziomu morza...

Czytaj więcej

Jajko niespodzianka

Z Puerto Galera jedziemy do Sagada, daleko na północ, w filipińskie góry.  Najpierw półtorej godziny łodzią, potem dwie i pół godziny autobusem do Manili, tam przesiadka na kolejny autobus na północ. Od mniej więcej ośmiu godzin jesteśmy w podroży. Ostatni posiłek zjedzony jakieś dziewięć godzin temu. Jesteśmy bardzo głodni. Całe szczęście autobus zatrzymuje się na kilkuminutowy postój. Jest szansa złapać coś do jedzenia. Na jednym ze...

Czytaj więcej
White Beach, Puerto Galera
Lut19

White Beach, Puerto Galera

Po niesamowitym doświadczeniu jakim było pływanie z rekinami wielorybimi, ruszyliśmy na północ, w kierunku Manili. Ale nie mieliśmy zamiaru się w Manili zatrzymywać. Po spędzeniu 10 godzin w autokarze z Lagazpi niedaleko Donsol, dotarliśmy do Manili około 5.30 rano, i od razu wsiedliśmy w autobus jadący do miasta Batangas. Kolejne dwie godziny drogi, przesiadka na dużą bankę i po następnej godzinie byliśmy w Puerto Galera na wyspie...

Czytaj więcej
Chłopiec czy dziewczynka?
Lut17

Chłopiec czy dziewczynka?

White Beach, Puerto Galera. Ulubione miejsce na wypady weekendowe manilijskiej klasy...

Czytaj więcej
Jeepney ride
Lut15

Jeepney ride

...

Czytaj więcej
Donsol, czyli pływanie z rekinami wielorybimi
Lut14

Donsol, czyli pływanie z rekinami wielorybimi

Będąc na wyspie Panglao mieliśmy straszny dylemat, gdzie jechać dalej. W okolicy było kilka miejsc, które potencjalnie nas interesowały, i w końcu padło na miasteczko Dumaguate. Dumaguate samo w sobie nie ma właściwie nic do zaoferowania, ale celem była malutka wysepka Apo, położona o przysłowiowy rzut beretem od Dumaguate. A wokół Apo rafa jest ponoć przepiękna. Tylko co z tego, skoro przez dwa bite dni lało tak, że nie bardzo było...

Czytaj więcej
Nurkowanie na Balicasang
Lut11

Nurkowanie na Balicasang

Pol godziny lodka od wyspy Panglao jest niewielka wysepka zwana Balicasang. Przemek wybral sie tam nurkowac. Gdy po powrocie zapytalam go jak bylo odpowiedzial „Jak w niebie!”. Nie bede wiecej pisac tylko pokaze kilka fotek z tego nurkowania. Przy okazji okazalo sie, ze inwestycja w lampe blyskowa do zdjec podwodnych byla bardzo udana. Wiecej zdjec Przemka z nurkowania...

Czytaj więcej
Bohol i Panglao
Lut08

Bohol i Panglao

Po spędzeniu na Palawan dwóch tygodni ruszyliśmy dalej. Lokalnymi tanimi liniami Cebu Pacific polecieliśmy do Cebu, skąd chcieliśmy złapać prom na wyspę Bohol. Wylądowaliśmy w Cebu 10 minut wcześniej niż przewidywał to rozkład i od razu ruszyliśmy taksówką do portu. Nie obyło się bez ostrej kłótni z kierowcą. Zanim wsiedliśmy zapytaliśmy czy pojedzie z licznikiem (zazwyczaj kierowcy wolą go nie włączać). Kierowca powiedział, że ok,...

Czytaj więcej
Podziemna rzeka i Honda Bay
Lut06

Podziemna rzeka i Honda Bay

Wstaliśmy bardzo wcześnie, bo niewiele po 5.00. W takich momentach zastanawiamy się, czy to na pewno przedłużone wakacje, na których mieliśmy się obijać i długo spać. Ale nie ma rady – czasem trzeba się poświęcić. O 6.00 przyjechał po nas minibus i ruszyliśmy do Sabang, oddalonej o 2h jazdy od Puerto Princesa wioski. Celem nie było samo Sabang, ale znajdująca się tam słynna podziemna rzeka, na którą ja cały czas nie wiedzieć czemu...

Czytaj więcej

Nie ma czasu

Jestemy od wczoraj na wyspie Panglao. Nie wiem jak to sie dzieje, ale na tych przedluzonych wakacjach nie bardzo potrafie znalezc czas, zeby napisac zalegle relacje. Poki co jestem trzy do tylu. Na jutro mamy plan na caly dzien, ale pojutrze bedziemy sie chyba caly dzien obijac wiec powinnam nadrobic...

Czytaj więcej
Puerto Princessa
Lut02

Puerto Princessa

Po spędzeniu pięciu nocy w El Nido doszliśmy do wniosku, że już czas ruszyć dalej. Celem była stolica prowincji Palawan – miasto Puerto Princessa.Wstaliśmy dosyć wcześnie, bo o 6 rano, żeby złapać odjeżdżającego o 7.00 minibus. Nietypowo na filipińskie standardy wyjechaliśmy punktualnie. Utwardzana droga skończyła się jakieś 3km za El Nido, a betonowa nawierzchnia pojawiała się tylko od czasu do czasu i nigdy nie była dłuższa niż...

Czytaj więcej
Archipelag Bacuit – odsłona druga
Sty31

Archipelag Bacuit – odsłona druga

Czwartego dnia pobytu w El Nido wybraliśmy się na kolejną wycieczkę po archipelagu. Tym razem  głównym celem było snorklowanie na rafie. Szybko okazało się, że będziemy mieć przez cały dzień dodatkową rozrywkę w postaci trzech chińskich turystek, wyglądających na matkę z dwoma córkami. Boże, jaki one nam zafundowały przedstawienie! W pierwszym miejscu snorklingowym zatrzymaliśmy się na 40 minut. Wszyscy pływali podziwiając rafę, a...

Czytaj więcej
Archipelag Bacuit
Sty28

Archipelag Bacuit

El Nido to bardzo ciekawe miasteczko. Np. prąd dostępny jest tylko pomiędzy 18.20 a 6 rano oraz od 12.30 do 16.00. W międzyczasie w restauracjach i sklepach uczęszczanych przez turystów pracują generatory, tak więc zimne piwko i internet dostępne są non stop. Są też i tacy, którzy nawet wtedy gdy prąd jest, dostarczają sobie światła tylko przy pomocy świeczek, być może w ramach oszczędności. Lokalesi mówią, że rząd buduje nową...

Czytaj więcej
El Nido
Sty26

El Nido

Na dzień dzisiejszy są w zasadzie tylko dwie opcje transportu pomiędzy Coron a El Nido – regularnie kursującą na tej trasie banką, albo statkiem towarowym, który ma to do siebie, że nie trzyma się żadnego rozkładu i czasem trzeba czekać i trzy dni na jego odpłynięcie. O bance naczytałam się przynajmniej 20 bardzo złych opinii i tylko jedną nienegatywną (co nie znaczy, że pozytywną). No ale opcja statku towarowego nijak nam nie...

Czytaj więcej
Busuanga c.d.
Sty25

Busuanga c.d.

W trzeci i ostatni dzień pobytu na Busuanga planowaliśmy zrobić sobie wycieczkę banką (tak się nazywają tutjsze łodzie) po okolicy. Cena za wynajem łódki – 1500p – była za wysoka, więc zaczęliśmy poszukiwania kogoś, kto chciałby się z nami zabrać i podzielić w ten sposób koszty. Niestety ci, których pytaliśmy mieli już plany, więc stwierdziliśmy, że sobie odpuszczamy. Postanowiliśmy więc spędzić dzień na obijaniu się i nicnierobieniu....

Czytaj więcej
Busuanga
Sty23

Busuanga

Z Manili na wyspę Busuanga lecieliśmy lokalnymi tanimi liniami lotniczymi Cebu Pacific. Na lotnisko pojechaliśmy taksówką. Kierowca chciał od nas wyciągnąć 250p, ale wystarczyło powiedzieć, że w hostelu nas poinformowali, że nie powinno być drożej niż 150p i koleś się zgodził. Na lotnisku środki ostrożności jakich nigdzie indziej nie widzieliśmy – każdy samochód jest sprawdzany i przeszukiwany (pobieżnie, ale jednak), a bagaże skanują...

Czytaj więcej
Manila
Sty20

Manila

Nie będę się patyczkować i napiszę wprost – Manila jest wstrętna. Zazwyczaj jestem zachwycona nowymi miejscami i w chaosie i bałaganie dużych miast potrafię dojrzeć coś urokliwego, ale w przypadku Manili mam odczucia jedynie negatywne. Przemek czuje to samo. Jest strasznie brudno, śmierdzi sikami, a jak nie sikami to w powietrzu unosi się jakiś inny, równie nieprzyjemny zapach, którego pochodzenia wolimy nie znać. Przed bankami...

Czytaj więcej