Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]
Kwi04

Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]

  Z jeziorem Inle jest dokładnie tak jak z Bagan – powiedziano i napisano o nim wszystko, więc nie bardzo wiem co mogłabym dodać. Dlatego poprzestanę na zdjęciach....

Czytaj więcej
Jak zdobyć australijskie obywatelstwo – przewodnik praktyczny
Mar28

Jak zdobyć australijskie obywatelstwo – przewodnik praktyczny

  Kilka tygodni temu podzieliłam się na Facebooku ekscytującą informacją – zostałam Australijką! Zaraz potem posypały się pytania – jak to się robi, ile to trwa, ile kosztuje, i czy jest bardzo bolesne. Dlatego dziś piszę szczegółowo o całym procesie. W kwestii obywatelstwa w Australii obowiązuje tzw. „prawo krwi” – obywatelstwo z automatu należy się tylko potomkom Australijczyków*. Dlatego jeśli...

Czytaj więcej
Jak przechowywać zdjęcia w podróży
Mar21

Jak przechowywać zdjęcia w podróży

  Jest przedostatni dzień moich wymarzonych wakacji w Dalekiej Krainie. Jest cudownie. Przeżyłam tyle, że gdyby nie notatki i zdjęcia, to chyba nie byłabym w stanie wszystkiego spamiętać. To moja podróż życia. Przygotowuję właśnie wpis na bloga, ładuję do niego zdjęcia. Niechcący naciskam na klawiaturze jakąś wariacką kombinację klawiszy i nagle – BUM!!! – wszystkie zdjęcia z całego wyjazdu znikają z komputera. W...

Czytaj więcej
Bagan – nie mam nic do dodania [DUŻE ZDJĘCIA]
Mar16

Bagan – nie mam nic do dodania [DUŻE ZDJĘCIA]

  Już trzeci dzień myślę co mogłabym napisać o Bagan. Bo pisanie o miejscu, o którym powiedziano już wszystko, to ciężka sprawa. Więc chyba daruję sobie ubieranie we własne słowa tego, co zostało już wielokrotnie napisane. Nie ma sensu powtarzać jak niezwykły i unikatowy jest Bagan i że to prawdopodobnie najbardziej niezwykłe miejsce na świecie stworzone ludzką ręką.     Nie będę też pisać jak cudowne są bagańskie...

Czytaj więcej
Moje subiektywny spojrzenie na atrakcje wokół Mandalay
Mar11

Moje subiektywny spojrzenie na atrakcje wokół Mandalay

  Mandalay. Prawda, że brzmi magicznie? Niestety magia tego miasta kończy się na jego nazwie. Po rozczarowaniu Mandalay z 2009 roku, tym razem z premedytacją nie zwiedzaliśmy miasta, a czas tam spędzony postanowiliśmy przeznaczyć na jego okolice. Bo one Mandalay biją na łeb i szyje. Zwiedzanie podzieliliśmy na dwa dni. Pierwsze pięć atrakcji opisane poniżej wchodzą w skład standardowej, całodniowej wycieczki wokół Mandalay, którą...

Czytaj więcej
Gdyby w Chiang Mai był ocean…
Mar06

Gdyby w Chiang Mai był ocean…

  Po ekspresowej wizycie w Kambodży ruszyliśmy dalej – do najfajniejszego chyba miasta w Tajlandii, czyli do Chiang Mai. Tak się miło złożyło, że na 4 dni naszego pobytu w stolicy północnej Tajlandii przypadły Chiński Nowy Rok i doroczny festiwal kwiatów, a do tego byliśmy tam w weekend, więc i słynny niedzielny targ udało nam się zobaczyć. Oczywiście to  nie był zbieg okoliczności, że akurat tyle nam się atrakcji...

Czytaj więcej
Angkor jeszcze stoi i ma się całkiem dobrze
Mar01

Angkor jeszcze stoi i ma się całkiem dobrze

  „Fajnie byłoby zobaczyć Angkor” stwierdzili zgodnie Rodzice, gdy kilka miesięcy temu, planując trasę naszej wspólnej podróży, zapytałam, gdzie chcieliby pojechać.   „O nie! Znowu Angkor!” pomyślałam.   Bo tak się składa, że byłaby to moja trzecia tam wizyta. I choć Angkor jest piękny, a ja lubię wracać czasem w te same miejsca, to na kolejną wizytę w kambodżańskiej atrakcji numer 1 nie miałam specjalnej ochoty. Gdy...

Czytaj więcej
Jazda na słoniu jest passe. Oto dlaczego.
Lut08

Jazda na słoniu jest passe. Oto dlaczego.

Chyba każdy, kto odwiedza Tajlandię marzy, by przejechać sie na słoniu. Ja też marzyłam. Jazda na grzbiecie kilku tonowego giganta to w końcu niesamowita przygoda. Udało mi się w 2009 roku i w okolicach Kanchanaburi przejechałam się na wielgachnym słoniu. Ależ byłam zadowolona ze zdjęcia! A potem gdzieś przypadkiem przeczytałam o tym jak słonie są tresowane torturowane do wożenia turystów. Przeraziłam się i czułam podle, bo moja...

Czytaj więcej
Azja po raz n-ty
Sty31

Azja po raz n-ty

Od mojej ostatniej wizyty w Bangkoku minęło 7 lat, ale okolica Kao San Road zupełnie się nie zmieniła. Czuję, jakbym była tu raptem miesiąc temu. Te same stragany, te same hotele, te same, pyszne naleśniki bananowe. Jest tak samo okropnie gorąco i tak samo – w typowo azjatycki sposób – wariacko. Bangkok to pierwszy punkt na trasie naszej miesięcznej podróży. Dotarliśmy wczoraj wieczorem, a dziś rano dolecieli moi rodzice....

Czytaj więcej
Jak się spakować w podróż – 6 najczęstszych błędów i jak z nimi walczyć
Sty20

Jak się spakować w podróż – 6 najczęstszych błędów i jak z nimi walczyć

  Pakowanie na wyjazdy to moja specjalność. Na miesięczny wypad potrafię spakować się w godzinę (tzn. potrafiłam – teraz, gdy do spakowania mam także Olivię, rzecz ma się trochę inaczej haha), i już dawno nie zdarzyło mi się zabrać ze sobą więcej niż było to absolutnie niezbędne. Dojście do takiej wprawy jednak trochę trwało. Pamiętam jak 2008 roku, pakując się w naszą 20-miesięczną podróż po Azji i Ameryce Południowej,...

Czytaj więcej
Blogerzy podróżniczy o podróżowaniu z dzieckiem
Sty07

Blogerzy podróżniczy o podróżowaniu z dzieckiem

  22 dni. Dokładnie tyle zostało do naszych miesięcznych wakacji w Azji. To będą nasze pierwsze dłuższe wakacje od bardzo, bardzo dawna. Potrzebuję tego wyjazdu i to niezwykle mocno. Dlatego wyczekuję na niego, jak dawno na nic nie czekałam. To będzie także pierwsza, dłuższa, intensywna podróż z Olivią. Doświadczenie podróżnicze mam spore, za to doświadczenie podróżowania z dzieckiem mam ograniczone do krótkich wypadów za miasto,...

Czytaj więcej
Jakiś czas po… – wywiad z podróżującą rodzinką z ChwytajDzien.pl
Wrz15

Jakiś czas po… – wywiad z podróżującą rodzinką z ChwytajDzien.pl

  Wywiad z serii “Jakiś czas po …”, w którym osoby z podróżniczym doświadczeniem mówią o tym jak podróże zmieniły ich życie i dlaczego warto realizować marzenia.   Domi, Piotrek, Ania i Patryk. Tak naprawdę są całkiem zwyczajną rodziną, taką jak wiele innych. Tyle że od czasu do czasu zapominają o normalnym życiu i realizują swoje marzenia! Dla większości są one całkowicie zwariowane i niezrozumiałe… Najpierw chcieli...

Czytaj więcej
Teatr zwany sumo
Wrz08

Teatr zwany sumo

  Grupka starszych panów stojących przy bramie wejściowej stadionu Kokugika wypatruje swoich mistrzów. W rękach trzymają coś na kształt katalogów ze zdjęciami zawodników. Na części z nich widnieją autografy. Podekscytowani porównują swoje kolekcje i głośno dyskutują jak zdobyć brakujące podpisy. Co kilka minut pod stadion podjeżdżają kolejne samochody, z których wyłaniają się obfite ciała zawodników sumo ubranych w tradycyjne...

Czytaj więcej
10 rzeczy, które musisz zrobić w Stambule
Wrz01

10 rzeczy, które musisz zrobić w Stambule

  Gdybym miała stworzyć top 10 moich ulubionych miast, to Stambuł znalazłby się bardzo wysoko, w pierwszej trójce. Uwielbiam go za unikatowy mix zachodu i orientu. To miasto kontrastów, miasto niesamowitych zabytków, miasto z klimatem. Oto 10 rzeczy, które musisz zrobić odwiedzając Stambuł.   Złap prom po Bosforze Jak każdy wie, Stambuł leży na dwóch kontynentach, a te dwie części miasta oddzielone są od siebie cieśniną...

Czytaj więcej
W którym mieście w Australii zamieszkać?
Sie25

W którym mieście w Australii zamieszkać?

  Dostałeś wymarzoną wizę do Australii. Być może jest to wiza studencka, albo Work & Holiday. A może święty graal, czyli stała rezydencja. Tak czy siak czeka cię teraz wyjazd na drugi koniec świata. Jeśli od zawsze marzyłeś o konkretnym australijskim mieście, to dobrze wiesz dokąd zmierzasz. Jeśli jednak nigdy nie zastanawiałeś się, gdzie w Australii zamieszkasz, to czas podjąć decyzję. Zdecydowana większość wybiera Sydney...

Czytaj więcej
Jakiś czas po… – wywiad z Julią z WhereIsJuli.com
Sie18

Jakiś czas po… – wywiad z Julią z WhereIsJuli.com

  Wywiad z serii “Jakiś czas po …”, w którym osoby z podróżniczym doświadczeniem mówią o tym jak podróże zmieniły ich życie i dlaczego warto realizować marzenia.   Julia Raczko – marzycielka. W podróżowaniu zakochała się przez przypadek. Wyjechała w podróż dookoła świata i nigdy nie wróciła. Autorka bloga Where is Juli + Sam, na którym opowiada o Australii, podróżach i zaraża uśmiechem. Kocha ananasy, chodzić na bosaka...

Czytaj więcej
Chcesz podróżować, ale nie masz kasy, czasu, energii…
Sie11

Chcesz podróżować, ale nie masz kasy, czasu, energii…

  „Chcę podróżować, ale mnie nie stać. Chcę podróżować, ale nie mam kiedy. Chcę podróżować, ale zbyt jestem zmęczony pracą”. Typowe narzekania, typowe problemy. Bo przecież każdy głupi wie, że podróże są drogie, i że muszą być długie i bardzo intensywne, żeby coś znaczyły. Trzeba pojechać na inny kontynent, albo przynajmniej kilka granic od domu. I koniecznie na co najmniej kilka tygodni. Bo jak będzie...

Czytaj więcej
Ile kosztuje życie w Sydney, edycja 2015
Sie04

Ile kosztuje życie w Sydney, edycja 2015

Planując emigrację, czy choćby kilkumiesięczny pobyt w Australii, warto wiedzieć, z jakimi kosztami życia trzeba się liczyć. Poniżej znajdziesz masę przykładowych cen, które powinny pomóc ci w przygotowaniach do wyjazdu. Jeśli planujesz w Australii zamieszkać w mieście innym niż Sydney to mam dobrą wiadomość – może być tylko taniej. Sydney bowiem, mimo iż jest fantastycznym do życia miastem, jest także najdroższym w całym kraju....

Czytaj więcej
10 rzeczy, które musisz zrobić w Kioto
Lip28

10 rzeczy, które musisz zrobić w Kioto

  Kioto to jedno z tych miast, gdzie nie można się nudzić. Nawet jeśli przyjdzie ci tam spędzić cały tydzień, będziesz mieć co robić. Jeśli jednak na Kioto masz niewiele czasu to musisz być wybiórczym, i skoncentrować się na tym, co w mieście najlepsze. Poniżej moje dziesięć typów na najciekawsze atrakcje Kioto.   Przejdź pod tysiącami bram tori w drodze na szczyt wzgórza Inari Wzgórze Inari mierzy raptem 233m n.p.m., ale...

Czytaj więcej
Ludzie, ubierzcie się! W końcu mamy zimę!
Lip21

Ludzie, ubierzcie się! W końcu mamy zimę!

  Gdyby miasta nosiły ubrania, Sydney miałoby na sobie krótkie spodenki i t-shirt, albo zwiewną sukienkę i sandały. I to przez cały rok. Melbourne włożyłoby kilka warstw, rękawiczki, szalik i czapkę. Bo mieszkańcy Melbourne rozsądnie podchodzą do klimatu i zmian pogodowych. Sydnejczycy za to żyją w kompletnym zakłamaniu – za nic nie chcą przyznać, że w Australii jest właśnie środek lokalnej zimy – i odmawiają noszenia...

Czytaj więcej