W 5 miesięcy prawie dookoła Australii
Sty28

W 5 miesięcy prawie dookoła Australii

  Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy przy okazji przeprowadzki do Europy nie pojechali w jakąś podróż. Skoro rzucamy pracę i sprzedajemy cały dobytek, to głupotą byłoby nic nie zrobić z tą odrobiną wolności. Wybór kierunku był dosyć oczywisty – Australia. Mimo, że oboje mieszkamy tu już ponad 10 lat, to nadal nie udało nam się zobczyć większości tego pięknego kraju. Jeśli nasz plan na Europę się uda, to kto wie, kiedy znów...

Czytaj więcej
Nasz nowy dom w środku Europy
Sty19

Nasz nowy dom w środku Europy

Czy trudno znaleźć nowe miejsce do życia? Jeśli zawsze marzyło się o mieszkaniu gdzieś tam, to w momencie podjęcia decyzji o przeprowadzce, wybór jest dosyć oczywisty. Jeśli natomiast już się mieszka w swoim wymarzonym, ukochanym miejscu, to jest dużo trudniej. Bo co by nie wybrać, to będzie to blado wypadało. My byliśmy w tej drugiej sytuacji – mieszkamy w super miejscu, które strasznie lubimy. Tak naprawdę Australia ma dla nas...

Czytaj więcej
O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii
Gru19

O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii

  Rok temu zaczęłam się uczyć nowego języka. Trzy miesiące temu zaczęłam powoli wyprzedawać swój dobytek. Dwa tygodnie temu złożyłam wymówienie w pracy.   Bo nadszedł czas na zmiany.   Stabilizacja mnie nie kręci, przynajmniej nie na zbyt długo. Dla mnie stabilizacja to stagnacja, a stagnacja to udręka. Nie ma czego wyczekiwać, nie ma się czym ekscytować. Wszystko jest mi znane, wszystko jest powszednie. Ja tak nie...

Czytaj więcej
Aktualności
Lip21

Aktualności

  Właśnie zauważyłam, że ostatni raz napisałam coś na blogu ponad 1.5 miesiąca temu. Nie dlatego, że mi się nie chce (mam w zapasie listę pomysłów na conajmniej 40 wpisów), ale dlatego, że nie mam czasu. Zestawienie pracy na prawie cały etat (pracuję 4 dni w tygodni) i dwulatki, która posiada nieziemskie nakłady energii sporawiają, że co wieczór padam na pysk ledwo żywa, a energii mam najwyżej na leżenie na sofie i przerzucanie...

Czytaj więcej
Nie wrócę na Phuket. Oto dlaczego.
Cze05

Nie wrócę na Phuket. Oto dlaczego.

  Trochę ponad dwa lata temu, po tygodniu spędzonym na Bali, napisałam list do tej słynnej wyspy o tym, dlaczego jej nie kocham. Odzew był mieszany, choć zaskoczyło mnie, że dominowały głosy zrozumienia.  Więc jak dziś napiszę o tym, dlaczego nie kocham także tajskiej wyspy Phuket to chyba też zrozumiecie? :) No bo tak się składa, że Phuket mnie nie zachwyciła. Było miło, było przyjemnie, ale kilka kwestii sprawiło, że nie widzę...

Czytaj więcej
Czym się różni Birma 2009 od Birmy 2016?
Maj22

Czym się różni Birma 2009 od Birmy 2016?

  Kiedy w 2009 roku lecieliśmy do Birmy, wiedzieliśmy, że to jeden z najbardziej zacofanych krajów Azji, zarówno politycznie jak i ekonomicznie. Naczytaliśmy się historii o tragicznej infrastrukturze, ledwo co zipiącym internecie, o braku supermarketów i telefonów komórkowych. Wiedzieliśmy, że w kraju nie ma ani jednego bankomatu i że musimy mieć gotówkę na całą podróż. Byliśmy przygotowani na podróż pozbawioną wszelkich, nawet...

Czytaj więcej
Azjatyckie TOP 7 według Olivii
Maj08

Azjatyckie TOP 7 według Olivii

  Gdyby Olivia potrafiła już mówić, i gdyby zapytać ją o jej najlepsze wspomnienia z lutowych wakacji z Azji, to gwarantuję, że nie powiedziałaby nic o magicznym jeziorze Inle, pięknych świątyniach Baganu, czy zwariowanym klimacie Bangkoku. Jak przystało na człowieczka, który nie skończył nawet dwóch lat, jej lista najlepszych wspomnień byłaby dosyć niezrozumiała dla dorosłego. Oto – jak według mnie – wyglądało...

Czytaj więcej
„Laowai w wielkim mieście”, czyli prawdopodobnie najlepsza polska książka o życiu w Chinach
Kwi25

„Laowai w wielkim mieście”, czyli prawdopodobnie najlepsza polska książka o życiu w Chinach

  Był początek 2014, gdy na naszej kanapie wylądowała Ola Świstow, która internautom znana jest jako Pojechana. Ola kończyła swoją podróż po Australii i ostatnią noc w Oz spędzała właśnie u nas. Następnego dnia wracała do Shenzen w Chinach, gdzie mieszkała wtedy od ponad roku. Cały wieczór przesiedzieliśmy słuchając jej przezabawne opowieści o absurdach chińskiej rzeczywistości i już wtedy pomyślałam sobie, że była by z tego...

Czytaj więcej
Jak latać za darmo, czyli wszystko o zbieraniu mil
Kwi17

Jak latać za darmo, czyli wszystko o zbieraniu mil

  Trzy tygodnie temu zarezerwowałam lot na Fidżi. Lecimy na początku września na trzy tygodnie. To nie będą żadne tanie linie lotnicze, tylko Fiji Airways. Za bilety dla naszej trójki zapłaciłam $0. W lutym polecieliśmy na miesiąc do Azji. Lecieliśmy liniami Qantas do Bangkoku. Za bilet dla naszej trójki zapłaciłam $0. Kilka lat temu, w pierwszym roku mojego pobytu w Australii, wymyśliłam sobie, by pojechać na wakacje na Fidżi....

Czytaj więcej
Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]
Kwi04

Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]

  Z jeziorem Inle jest dokładnie tak jak z Bagan – powiedziano i napisano o nim wszystko, więc nie bardzo wiem co mogłabym dodać. Dlatego poprzestanę na zdjęciach....

Czytaj więcej
Jak zdobyć australijskie obywatelstwo – przewodnik praktyczny
Mar28

Jak zdobyć australijskie obywatelstwo – przewodnik praktyczny

  Kilka tygodni temu podzieliłam się na Facebooku ekscytującą informacją – zostałam Australijką! Zaraz potem posypały się pytania – jak to się robi, ile to trwa, ile kosztuje, i czy jest bardzo bolesne. Dlatego dziś piszę szczegółowo o całym procesie. W kwestii obywatelstwa w Australii obowiązuje tzw. „prawo krwi” – obywatelstwo z automatu należy się tylko potomkom Australijczyków*. Dlatego jeśli...

Czytaj więcej
Jak przechowywać zdjęcia w podróży
Mar21

Jak przechowywać zdjęcia w podróży

  Jest przedostatni dzień moich wymarzonych wakacji w Dalekiej Krainie. Jest cudownie. Przeżyłam tyle, że gdyby nie notatki i zdjęcia, to chyba nie byłabym w stanie wszystkiego spamiętać. To moja podróż życia. Przygotowuję właśnie wpis na bloga, ładuję do niego zdjęcia. Niechcący naciskam na klawiaturze jakąś wariacką kombinację klawiszy i nagle – BUM!!! – wszystkie zdjęcia z całego wyjazdu znikają z komputera. W...

Czytaj więcej
Bagan – nie mam nic do dodania [DUŻE ZDJĘCIA]
Mar16

Bagan – nie mam nic do dodania [DUŻE ZDJĘCIA]

  Już trzeci dzień myślę co mogłabym napisać o Bagan. Bo pisanie o miejscu, o którym powiedziano już wszystko, to ciężka sprawa. Więc chyba daruję sobie ubieranie we własne słowa tego, co zostało już wielokrotnie napisane. Nie ma sensu powtarzać jak niezwykły i unikatowy jest Bagan i że to prawdopodobnie najbardziej niezwykłe miejsce na świecie stworzone ludzką ręką.     Nie będę też pisać jak cudowne są bagańskie...

Czytaj więcej
Moje subiektywny spojrzenie na atrakcje wokół Mandalay
Mar11

Moje subiektywny spojrzenie na atrakcje wokół Mandalay

  Mandalay. Prawda, że brzmi magicznie? Niestety magia tego miasta kończy się na jego nazwie. Po rozczarowaniu Mandalay z 2009 roku, tym razem z premedytacją nie zwiedzaliśmy miasta, a czas tam spędzony postanowiliśmy przeznaczyć na jego okolice. Bo one Mandalay biją na łeb i szyje. Zwiedzanie podzieliliśmy na dwa dni. Pierwsze pięć atrakcji opisane poniżej wchodzą w skład standardowej, całodniowej wycieczki wokół Mandalay, którą...

Czytaj więcej
Gdyby w Chiang Mai był ocean…
Mar06

Gdyby w Chiang Mai był ocean…

  Po ekspresowej wizycie w Kambodży ruszyliśmy dalej – do najfajniejszego chyba miasta w Tajlandii, czyli do Chiang Mai. Tak się miło złożyło, że na 4 dni naszego pobytu w stolicy północnej Tajlandii przypadły Chiński Nowy Rok i doroczny festiwal kwiatów, a do tego byliśmy tam w weekend, więc i słynny niedzielny targ udało nam się zobaczyć. Oczywiście to  nie był zbieg okoliczności, że akurat tyle nam się atrakcji...

Czytaj więcej
Angkor jeszcze stoi i ma się całkiem dobrze
Mar01

Angkor jeszcze stoi i ma się całkiem dobrze

  „Fajnie byłoby zobaczyć Angkor” stwierdzili zgodnie Rodzice, gdy kilka miesięcy temu, planując trasę naszej wspólnej podróży, zapytałam, gdzie chcieliby pojechać.   „O nie! Znowu Angkor!” pomyślałam.   Bo tak się składa, że byłaby to moja trzecia tam wizyta. I choć Angkor jest piękny, a ja lubię wracać czasem w te same miejsca, to na kolejną wizytę w kambodżańskiej atrakcji numer 1 nie miałam specjalnej ochoty. Gdy...

Czytaj więcej
Jazda na słoniu jest passe. Oto dlaczego.
Lut08

Jazda na słoniu jest passe. Oto dlaczego.

Chyba każdy, kto odwiedza Tajlandię marzy, by przejechać sie na słoniu. Ja też marzyłam. Jazda na grzbiecie kilku tonowego giganta to w końcu niesamowita przygoda. Udało mi się w 2009 roku i w okolicach Kanchanaburi przejechałam się na wielgachnym słoniu. Ależ byłam zadowolona ze zdjęcia! A potem gdzieś przypadkiem przeczytałam o tym jak słonie są tresowane torturowane do wożenia turystów. Przeraziłam się i czułam podle, bo moja...

Czytaj więcej
Azja po raz n-ty
Sty31

Azja po raz n-ty

Od mojej ostatniej wizyty w Bangkoku minęło 7 lat, ale okolica Kao San Road zupełnie się nie zmieniła. Czuję, jakbym była tu raptem miesiąc temu. Te same stragany, te same hotele, te same, pyszne naleśniki bananowe. Jest tak samo okropnie gorąco i tak samo – w typowo azjatycki sposób – wariacko. Bangkok to pierwszy punkt na trasie naszej miesięcznej podróży. Dotarliśmy wczoraj wieczorem, a dziś rano dolecieli moi rodzice....

Czytaj więcej
Jak się spakować w podróż – 6 najczęstszych błędów i jak z nimi walczyć
Sty20

Jak się spakować w podróż – 6 najczęstszych błędów i jak z nimi walczyć

  Pakowanie na wyjazdy to moja specjalność. Na miesięczny wypad potrafię spakować się w godzinę (tzn. potrafiłam – teraz, gdy do spakowania mam także Olivię, rzecz ma się trochę inaczej haha), i już dawno nie zdarzyło mi się zabrać ze sobą więcej niż było to absolutnie niezbędne. Dojście do takiej wprawy jednak trochę trwało. Pamiętam jak 2008 roku, pakując się w naszą 20-miesięczną podróż po Azji i Ameryce Południowej,...

Czytaj więcej
Blogerzy podróżniczy o podróżowaniu z dzieckiem
Sty07

Blogerzy podróżniczy o podróżowaniu z dzieckiem

  22 dni. Dokładnie tyle zostało do naszych miesięcznych wakacji w Azji. To będą nasze pierwsze dłuższe wakacje od bardzo, bardzo dawna. Potrzebuję tego wyjazdu i to niezwykle mocno. Dlatego wyczekuję na niego, jak dawno na nic nie czekałam. To będzie także pierwsza, dłuższa, intensywna podróż z Olivią. Doświadczenie podróżnicze mam spore, za to doświadczenie podróżowania z dzieckiem mam ograniczone do krótkich wypadów za miasto,...

Czytaj więcej