Australia z drona
Cze30

Australia z drona

  Drona wymyślił Przemek. Ja zupełnie nie miałam ochoty na kolejny gadżet, a tym bardziej nie miałam ochoty uczyć się nowego urządzenia. Przemek jednak miał wielką ochotę na nową zabawkę. Dron więc pojawił się na naszej liście rzeczy do spakowania w podróż dookoła Australii. W dzień wyjazdu przeklinaliśmy, że go mamy, bo auto było zapakowane po sufit, a plecak z dronem zajmował wiele cennego miejsca. Teraz kiedy podróż jest już...

Czytaj więcej
Podsumowanie podróży po Australii
Cze21

Podsumowanie podróży po Australii

  No i skończyło się. Podróż po Australii już za nami. To były fantastyczne cztery miesiące, idealny sposób na pożegnanie się z naszą drugą ojczyzną. O takiej podróży marzyłam od dawna, jednak do tej pory nie było okazji, by na dłużej wyrwać się z pracy. Przeprowadzka do Europy była dobrym powodem, by ruszyć na kilka miesięcy dookoła Australii. To były bardzo intensywne 4 miesiące. Nie zawsze było różowo. Nie raz mieliśmy dosyć...

Czytaj więcej
5 powodów, by pojechać do Australii Zachodniej
Cze07

5 powodów, by pojechać do Australii Zachodniej

  Australia Zachodnia była najbardziej wyczekiwanym przeze mnie etapem naszej podróży prawie dookoła Australii. Miałam czuja – ta część kraju okazała się oszałamiająco piękna. W Australii Zachodniej spędziliśmy dokładnie 40 dni, zjechaliśmy ją od granicy z Australią Południową, wzdłuż wybrzeża aż po Broome, a potem do granicy z Terytorium Północnym. I tylko jedno miejsce, które odwiedziliśmy po drodze, uznaliśmy za słabe. Każde...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 7 & 8
Maj20

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 7 & 8

  trasa: Victor Harbor – Hahndorf – Adelaide – Barossa Valley – Kangaroo Island – Flinders Ranges kilometry: 2238 Gdyby nie Olivia, to pewnie nie przyjechalibyśmy do Victor Harbor. Olivia właśnie wychodziła z małego kryzysu (no, ok, wcale nie małego – to był wielki kryzys, który trwał już ze 3 tygodnie, a zaczął się, gdy Olivia zdała sobie sprawę, że te wakacje trochę jeszcze potrwają, i że nie wracamy do domu, a ona do...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 5 & 6
Kwi19

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 5 & 6

  trasa: Wilsons Promontory National Park – Melbourne – Mornington Peninsula – Great Ocean Road – Mt Gambier – Beachport – Kingston SE – Victor Harbor kilometry: 1833 Przeczytaj relacje z poprzednich tygodni podróży (prawie) dookoła Australii   Wilsons Promontory, znany powszechnie jako Prom, leży na półwyspie, około 3h jazdy na południowy wschód od Melbourne. Słyszałam o nim wiele dobrego i z niecierpliwością czekałam...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 4
Mar30

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 4

  trasa: Eden – Mallacoota – Lakes Entrance – Wilsons Promotory National Park kilometry: 1046 Przeczytaj relacje z poprzednich tygodni podróży (prawie) dookoła Australii Jedziemy do Edenu. To takie ponoć śliczne miasteczko, niedaleko granicy ze stanem Wiktoria. Nadal pada. Już nam bokiem wychodzi ta wstrętna pogoda. Słońca nie widzieliśmy już z tydzień. Po drodze zaliczamy historyczne miasteczko Tilba, które jest nieopisanie...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 2 & 3
Mar12

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 2 & 3

  trasa: Great Sandy National Park – Fraser Island – Gold Coast – Giraween National Park – Sydney – Canberra – Batemans Bay kilometry: 2511   Przeczytaj relację z pierwszego tygodnia podróży (prawie) dookoła Australii Nastepnego dnia ruszamy plażą do miasteczka Rainbow Beach, gdzie zaopatrujemy się w wodę i benzynę (bo te na wyspie występują w bardzo ograniczonym zakresie), a następnie wjeżdżamy na prom, który dowozi nas na...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 1
Mar03

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 1

trasa: Sydney – Port Macquarie – Ballina/Byron Bay – Gold Coast – Cooloola kilometry: 1215km Starujemy we wtorek, 14 lutego. Przesypiamy budzik, a potem z dwie godziny dopychamy do auta te ostatnie rzeczy, których nie spakowaliśmy dzień wcześniej. Oczywiście nie jesteśmy w stanie się zmieścić, więc w ostatniej chwili kilka rzeczy ląduje na śmietniku. Drzwi bagażnika ledwo się domykają, i zanim jeszcze ruszamy w drogę, wiemy, że...

Czytaj więcej
W 5 miesięcy prawie dookoła Australii
Sty28

W 5 miesięcy prawie dookoła Australii

  Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy przy okazji przeprowadzki do Europy nie pojechali w jakąś podróż. Skoro rzucamy pracę i sprzedajemy cały dobytek, to głupotą byłoby nic nie zrobić z tą odrobiną wolności. Wybór kierunku był dosyć oczywisty – Australia. Mimo, że oboje mieszkamy tu już ponad 10 lat, to nadal nie udało nam się zobczyć większości tego pięknego kraju. Jeśli nasz plan na Europę się uda, to kto wie, kiedy znów...

Czytaj więcej
Nasz nowy dom w środku Europy
Sty19

Nasz nowy dom w środku Europy

Czy trudno znaleźć nowe miejsce do życia? Jeśli zawsze marzyło się o mieszkaniu gdzieś tam, to w momencie podjęcia decyzji o przeprowadzce, wybór jest dosyć oczywisty. Jeśli natomiast już się mieszka w swoim wymarzonym, ukochanym miejscu, to jest dużo trudniej. Bo co by nie wybrać, to będzie to blado wypadało. My byliśmy w tej drugiej sytuacji – mieszkamy w super miejscu, które strasznie lubimy. Tak naprawdę Australia ma dla nas...

Czytaj więcej
O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii
Gru19

O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii

  Rok temu zaczęłam się uczyć nowego języka. Trzy miesiące temu zaczęłam powoli wyprzedawać swój dobytek. Dwa tygodnie temu złożyłam wymówienie w pracy.   Bo nadszedł czas na zmiany.   Stabilizacja mnie nie kręci, przynajmniej nie na zbyt długo. Dla mnie stabilizacja to stagnacja, a stagnacja to udręka. Nie ma czego wyczekiwać, nie ma się czym ekscytować. Wszystko jest mi znane, wszystko jest powszednie. Ja tak nie...

Czytaj więcej
Aktualności
Lip21

Aktualności

  Właśnie zauważyłam, że ostatni raz napisałam coś na blogu ponad 1.5 miesiąca temu. Nie dlatego, że mi się nie chce (mam w zapasie listę pomysłów na conajmniej 40 wpisów), ale dlatego, że nie mam czasu. Zestawienie pracy na prawie cały etat (pracuję 4 dni w tygodni) i dwulatki, która posiada nieziemskie nakłady energii sporawiają, że co wieczór padam na pysk ledwo żywa, a energii mam najwyżej na leżenie na sofie i przerzucanie...

Czytaj więcej
Nie wrócę na Phuket. Oto dlaczego.
Cze05

Nie wrócę na Phuket. Oto dlaczego.

  Trochę ponad dwa lata temu, po tygodniu spędzonym na Bali, napisałam list do tej słynnej wyspy o tym, dlaczego jej nie kocham. Odzew był mieszany, choć zaskoczyło mnie, że dominowały głosy zrozumienia.  Więc jak dziś napiszę o tym, dlaczego nie kocham także tajskiej wyspy Phuket to chyba też zrozumiecie? :) No bo tak się składa, że Phuket mnie nie zachwyciła. Było miło, było przyjemnie, ale kilka kwestii sprawiło, że nie widzę...

Czytaj więcej
Czym się różni Birma 2009 od Birmy 2016?
Maj22

Czym się różni Birma 2009 od Birmy 2016?

  Kiedy w 2009 roku lecieliśmy do Birmy, wiedzieliśmy, że to jeden z najbardziej zacofanych krajów Azji, zarówno politycznie jak i ekonomicznie. Naczytaliśmy się historii o tragicznej infrastrukturze, ledwo co zipiącym internecie, o braku supermarketów i telefonów komórkowych. Wiedzieliśmy, że w kraju nie ma ani jednego bankomatu i że musimy mieć gotówkę na całą podróż. Byliśmy przygotowani na podróż pozbawioną wszelkich, nawet...

Czytaj więcej
Azjatyckie TOP 7 według Olivii
Maj08

Azjatyckie TOP 7 według Olivii

  Gdyby Olivia potrafiła już mówić, i gdyby zapytać ją o jej najlepsze wspomnienia z lutowych wakacji z Azji, to gwarantuję, że nie powiedziałaby nic o magicznym jeziorze Inle, pięknych świątyniach Baganu, czy zwariowanym klimacie Bangkoku. Jak przystało na człowieczka, który nie skończył nawet dwóch lat, jej lista najlepszych wspomnień byłaby dosyć niezrozumiała dla dorosłego. Oto – jak według mnie – wyglądało...

Czytaj więcej
„Laowai w wielkim mieście”, czyli prawdopodobnie najlepsza polska książka o życiu w Chinach
Kwi25

„Laowai w wielkim mieście”, czyli prawdopodobnie najlepsza polska książka o życiu w Chinach

  Był początek 2014, gdy na naszej kanapie wylądowała Ola Świstow, która internautom znana jest jako Pojechana. Ola kończyła swoją podróż po Australii i ostatnią noc w Oz spędzała właśnie u nas. Następnego dnia wracała do Shenzen w Chinach, gdzie mieszkała wtedy od ponad roku. Cały wieczór przesiedzieliśmy słuchając jej przezabawne opowieści o absurdach chińskiej rzeczywistości i już wtedy pomyślałam sobie, że była by z tego...

Czytaj więcej
Jak latać za darmo, czyli wszystko o zbieraniu mil
Kwi17

Jak latać za darmo, czyli wszystko o zbieraniu mil

  Trzy tygodnie temu zarezerwowałam lot na Fidżi. Lecimy na początku września na trzy tygodnie. To nie będą żadne tanie linie lotnicze, tylko Fiji Airways. Za bilety dla naszej trójki zapłaciłam $0. W lutym polecieliśmy na miesiąc do Azji. Lecieliśmy liniami Qantas do Bangkoku. Za bilet dla naszej trójki zapłaciłam $0. Kilka lat temu, w pierwszym roku mojego pobytu w Australii, wymyśliłam sobie, by pojechać na wakacje na Fidżi....

Czytaj więcej
Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]
Kwi04

Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]

  Z jeziorem Inle jest dokładnie tak jak z Bagan – powiedziano i napisano o nim wszystko, więc nie bardzo wiem co mogłabym dodać. Dlatego poprzestanę na zdjęciach....

Czytaj więcej
Jak zdobyć australijskie obywatelstwo – przewodnik praktyczny
Mar28

Jak zdobyć australijskie obywatelstwo – przewodnik praktyczny

  Kilka tygodni temu podzieliłam się na Facebooku ekscytującą informacją – zostałam Australijką! Zaraz potem posypały się pytania – jak to się robi, ile to trwa, ile kosztuje, i czy jest bardzo bolesne. Dlatego dziś piszę szczegółowo o całym procesie. W kwestii obywatelstwa w Australii obowiązuje tzw. „prawo krwi” – obywatelstwo z automatu należy się tylko potomkom Australijczyków*. Dlatego jeśli...

Czytaj więcej
Jak przechowywać zdjęcia w podróży
Mar21

Jak przechowywać zdjęcia w podróży

  Jest przedostatni dzień moich wymarzonych wakacji w Dalekiej Krainie. Jest cudownie. Przeżyłam tyle, że gdyby nie notatki i zdjęcia, to chyba nie byłabym w stanie wszystkiego spamiętać. To moja podróż życia. Przygotowuję właśnie wpis na bloga, ładuję do niego zdjęcia. Niechcący naciskam na klawiaturze jakąś wariacką kombinację klawiszy i nagle – BUM!!! – wszystkie zdjęcia z całego wyjazdu znikają z komputera. W...

Czytaj więcej