Ekwador i Galapagos – informacje praktyczne

Pieniądze i koszty Oficjalną walutą jest dolar amerykański (zastąpił lokalny pieniądz kilka lat temu). Banknoty o nominale $50 i $100 jest bardzo trudno rozmienić (nawet w bankach), więc najlepiej mieć same $10 i $20. Bankomat ani razu nie wypłacił nam nominału większego niż $20. Bankomatów jest sporo. Wszystkie kasują opłatę za transakcję, zazwyczaj około $1 – $1.5. Nasze średnie dzienne wydatki w Ekwadorze kontynentalnym...

Czytaj więcej

Jesli dzis poniedzialek, to jestemy w Peru

Ostatnie dni w Ekwadorze minely nam na dosyc intensywnym obijaniu sie. Choc plan byl inny. Ale nie po raz pierwszy okazalo sie, ze planow w takiej podrozy lepiej za wiele nie miec, bo dosyc czesto szlag je trafia. Tak bylo i tym razem. Z Cuenca pojechalismy do Vilcabamba, malej wsi na poludniu kraju, z planami na trekking, jazde konna, czyli generalnie na intensywne spedzenie czasu. Szlag ten plany trafil, gdy pierwszego dnia nie...

Czytaj więcej
Cuenca
Paź31

Cuenca

...

Czytaj więcej
Pociąg
Paź29

Pociąg

We wszystkich przewodnikach po Ekwadorze jakie wpadły nam dotąd w ręce jest napisane, że jedną z głównych atrakcji kraju jest przejazd pociągiem przez Nariz del Diablo. To taka góra, z której pociąg zjeżdża w dół zygzakiem – raz do przodu, raz do tyłu. Widoki w drodze z Riobamby do Nariz del Diablo są według przewodników rewelacyjne. No więc pofatygowaliśmy się do Riobamby w celu przejechania się owym pociągiem. Tym co z pewnością...

Czytaj więcej
Cotopaxi
Paź25

Cotopaxi

To był nasz pierwszy śnieg w tej podróży. To znaczy pierwszy jaki mogliśmy dotknąć. Wcześniej widzieliśmy śnieg w Nowej Zelandii i w Chinach, ale tylko na odległość. Tu było go pod ręką na tyle, że można było lepić bałwany. No ale nie na bałwany przyjechaliśmy do Parku Narodowego Cotopaxi. Cotopaxi to jeden z najwyższych, aktywnych wulkanów świata. Dotąd wybuchał dosyć regularnie – mniej więcej co 100 lat. A że ostatnia erupcja miała...

Czytaj więcej
San Cristobal
Paź23

San Cristobal

Bilet na samolot w dwie strony – $360 Wstęp do Parku Narodowego Galapagos – $100 Pływanie z żółwiami i lwami morskimi – bezcenne Czyli debiut filmowy za nami :) Wyspa San Cristobal będzie nam się zawsze kojarzyć z lwami morskimi. Tu lwy morskie występują w ilościach prawie takich jak bezdomne psy w Bangkoku. Są dosłownie wszędzie. Wysiadamy z łodzi, która nas tu przywiozła, a tu jeden wielki śpi przy schodkach prowadzących...

Czytaj więcej
Wielki błękit
Paź22

Wielki błękit

Nurkowanie przy Gordon’s Rock, Galapagos Wszystkie zdjęcia...

Czytaj więcej
Isla Isabela
Paź21

Isla Isabela

Z Santa Cruz płyniemy na Isabelę. Cały archipelag Galapagos to 19 wysp (plus dziesiątki wystających z morza kawałeczków lądu, dla któych wyspa to zbyt wielkie słowo), a Isabela obejmuje 1/3 jego powierzchni. Tak więc wyspa jest spora. I do tego w kształcie konika morskiego. Mieszka tu zaledwie 2000 osób. Po 18-tysięcznym Puerto Ayora na Santa Cruz, Puerto Villamil to prawdziwa wiocha. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wszystkie ulice...

Czytaj więcej
Bliskie spotkania
Paź21

Bliskie spotkania

Wyspa Santa Cruz i Wyspa Floreana, Galapagos Najbardziej zaskakujące jest to, jak blisko można podejść do większości zwierząt. Iguanie obiektyw można praktycznie przyłożyć do nosa, a ta ani drgnie. Ten niebieskonogi ptak był dosłownie metr ode mnie, a zachowywał się jakby mnie wcale nie widział. Żółwie to już zupełnie ludzi ignorują. Teoria na ten temat jest taka, że zwierzęta nie boją się, bo nigdy na nie tu nie polowano, więc dla...

Czytaj więcej
Puerto Ayora
Paź15

Puerto Ayora

Strasznie to wszystko ekscytujące. Już nawet lot był trochę inny, no bo jak często lata się liniami o nazwie Aerolineas Galapagos. Do tego lotnisko na wyspie Baltra bardziej z zewnątrz przypomina zajazd typu „kuchnia polska” na trasie Katowice-Warszawa niż port lotniczy. No i ta pustka wszędzie dookoła kiedy się ląduje. Tylko trochę lądu, a wszędzie dookoła woda. Nie byliśmy nigdy wcześniej na tak odludnym lotnisku. Krótko mówiąc jest...

Czytaj więcej
La playa perfecta
Paź12

La playa perfecta

Playa Tortuga, Wyspa  Santa Cruz, Galapagos. Jedna z najbardziej niesamowitych plaż pod...

Czytaj więcej
Mitad del Mundo, czyli środek świata
Paź10

Mitad del Mundo, czyli środek świata

Zanim będzie relacja z Galapagos, coś z innej beczki. Ekwador, jak sama nazwa wskazuje, leży na równiku (ecuador po hiszpańsku znaczy równik). Równik jest oczywiście bardzo długi, ale jakoś tam się złożyło, że akurat tutaj stawia się mu pomniki i robi z niego atrakcję turystyczną. Pomnik postawiono prawie 30 lat tamu, ale jakieś 18 lat później okazało się, że tak na prawdę powinien on stać mniej więcej 240m dalej. Tak więc na chwilę...

Czytaj więcej

Raz się żyje, czyli jedziemy na Galapagos :)

No więc postanowiliśmy iść na całość. Jedziemy na Galapagos!!! Dosyć długo trwało podjęcie decyzji, ale w końcu przyjęliśmy logikę, że skoro już jesteśmy w Ekwadorze to musimy na Galapagos pojechać. Bo może już nigdy nie przyjedziemy w te strony. Bo jak nie pojedziemy będąc tak blisko, to już nigdy nie będziemy sobie mogli tego wybaczyć.  Bo raz się żyje! Udaliśmy się więc do biura podróży w celu zakupienia biletów na samolot. Potem...

Czytaj więcej
Quito wieczorową porą
Paź07

Quito wieczorową porą

...

Czytaj więcej
Mindo
Paź05

Mindo

Po kolejnym tygodniu wytężonej nauki pojechaliśmy na weekend do Mindo. Mindo to taka dziura jakieś 2h za Quito. Taka dziura jak Mindo ma ten plus, że – w przeciwieństwie do stolicy – nie trzeba wiecznie się stresować, że ktoś nas zaraz obrobi. W ponad 2 tygodnie pobytu w Quito nasłuchaliśmy się tylu historii na ten temat, że głowa mała. Tak więc pojechaliśmy sobie na weekend do spokojnego Mindo. Pojechaliśmy z angolem i...

Czytaj więcej

Rutyniarze

W Polsce początek roku akademickiego, a u nas mija właśnie drugi tydzień rutyny. Dawno nie mieliśmy tak uregulowanego życia. Pobudka, śniadanie, trochę nauki, lancz, potem 4 godziny w szkole, kolacja, zadanie domowe, obijanie się, spanie, i znów pobudka. I tak codziennie. W sumie podoba nam się to, ale już powoli zaczyna nas ciągnąć w drogę. Jeszcze tylko tydzień budy i ruszamy dalej. To znaczy jeszcze tydzień budy dla mnie, bo...

Czytaj więcej
En el Centro Historico de Quito
Wrz29

En el Centro Historico de Quito

...

Czytaj więcej
Otavalo
Wrz27

Otavalo

Internet kłamie. Przynajmniej w kwestii prognozy pogody. Codziennie ją sprawdzamy w necie i codziennie jest napisane, że kolejnego dnia będzie burza, albo co najmniej deszcz. Minęło 10 dni odkąd jesteśmy w Ekwadorze, a mimo prognozy pogody, nie spadła w tym czasie ani kropla deszczu. Tak było też dzisiaj. Net stwierdził, że w Otavalo będzie 18 stopni i deszcz, a było bezchmurne niebo i z 23 stopnie. Przy takiej pogodzie zakupy na...

Czytaj więcej
El Panecillo
Wrz26

El Panecillo

El Panecillo to wzgórze w południowej części Quito, z którego roztacza się piękny widok na miasto i...

Czytaj więcej

Bienvenidos a Ecuador

Jeśli do azjatyckiego etapu podróży byliśmy w miarę przygotowani, to do południowo amerykańskiego wcale. Przewodnik kupiliśmy na dzień przed wylotem, a pewne było tylko to, że zaczynamy w Quito i kończymy w Santiago de Chile (taki mamy bilet).  I że chcemy pouczyć się hiszpańskiego w Quito zanim ruszymy w trasę. Poza tym jeden wielki znak zapytania. Zaczęliśmy więc od tego, co było pewne. Znaleźliśmy  chatę na kilka tygodni i szkołę...

Czytaj więcej