Czym się różni Birma 2009 od Birmy 2016?
Maj22

Czym się różni Birma 2009 od Birmy 2016?

  Kiedy w 2009 roku lecieliśmy do Birmy, wiedzieliśmy, że to jeden z najbardziej zacofanych krajów Azji, zarówno politycznie jak i ekonomicznie. Naczytaliśmy się historii o tragicznej infrastrukturze, ledwo co zipiącym internecie, o braku supermarketów i telefonów komórkowych. Wiedzieliśmy, że w kraju nie ma ani jednego bankomatu i że musimy mieć gotówkę na całą podróż. Byliśmy przygotowani na podróż pozbawioną wszelkich, nawet...

Czytaj więcej
Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]
Kwi04

Mini-galeria zdjęć z jeziora Inle [DUŻE ZDJĘCIA]

  Z jeziorem Inle jest dokładnie tak jak z Bagan – powiedziano i napisano o nim wszystko, więc nie bardzo wiem co mogłabym dodać. Dlatego poprzestanę na zdjęciach....

Czytaj więcej
Bagan – nie mam nic do dodania [DUŻE ZDJĘCIA]
Mar16

Bagan – nie mam nic do dodania [DUŻE ZDJĘCIA]

  Już trzeci dzień myślę co mogłabym napisać o Bagan. Bo pisanie o miejscu, o którym powiedziano już wszystko, to ciężka sprawa. Więc chyba daruję sobie ubieranie we własne słowa tego, co zostało już wielokrotnie napisane. Nie ma sensu powtarzać jak niezwykły i unikatowy jest Bagan i że to prawdopodobnie najbardziej niezwykłe miejsce na świecie stworzone ludzką ręką.     Nie będę też pisać jak cudowne są bagańskie...

Czytaj więcej
Moje subiektywny spojrzenie na atrakcje wokół Mandalay
Mar11

Moje subiektywny spojrzenie na atrakcje wokół Mandalay

  Mandalay. Prawda, że brzmi magicznie? Niestety magia tego miasta kończy się na jego nazwie. Po rozczarowaniu Mandalay z 2009 roku, tym razem z premedytacją nie zwiedzaliśmy miasta, a czas tam spędzony postanowiliśmy przeznaczyć na jego okolice. Bo one Mandalay biją na łeb i szyje. Zwiedzanie podzieliliśmy na dwa dni. Pierwsze pięć atrakcji opisane poniżej wchodzą w skład standardowej, całodniowej wycieczki wokół Mandalay, którą...

Czytaj więcej

Birma – informacje praktyczne

Dojazd Najprościej z Bangkoku Air Asia. Wiza Do załatwienia bez żadnego problemu w ambasadzie w Bangkoku. Koszt to 810 bahtów. Wniosek składa się pierwszego dnia rano, odbiór trzeciego dnia po południu. Wniosek wizowy można spokojnie wypełnić na miejscu w ambasadzie. Potrzebne są dwa kolorowe zdjęcia paszportowe i kopia paszportu (strona ze zdjęciem). Najprostszy dojazd do ambasady z Kao San Road: dojść do rzeki, do przystani numer 13...

Czytaj więcej
Bagan
Kwi08

Bagan

Dostanie się w Hsipaw do Bagan wymaga przesiadki w Mandalay. Tam z Hsipaw dojechać można pociągiem lub autobusem. Ten pierwszy potrzebuje na przejechanie trasy 13 godzin, drugi – 7. Wybór wydaje się prosty, ale w rzeczywistości nic nie jest proste. Otóż wszystkie autobusy na tej trasie to tzw. local bus, które poza pasażerami przewożą także towary. Wróć! Powinnam chyba napisać, że poza towarami przewożą pasażerów. Bo towary różnej...

Czytaj więcej
Hsipaw
Kwi04

Hsipaw

Z Pyin U Lwin do Hsipaw postanowiliśmy pojechać pociągiem. Wyłącznie dla sportu, bo autobusem dojechalibyśmy w 4godziny, a pociągowi przejechanie tej samej trasy zabrało godzin aż 7. Pociąg – wbrew wielu relacjom z podróży po Birmie jakie wcześniej czytaliśmy – podjechał na peron spóźniony jedynie o 15 minut. Cała reszta podróży była dokładnie taka jak w opisach innych ludzi – pociąg jechał przeraźliwie wolno, był maksymalnie...

Czytaj więcej

Pyin U Lwin

Pyin U Lwin leży zaledwie 69km od Mandalay, ale za to na wysokości 1050m. A to oznacza, że w Pyin U Lwin jest jakieś 8 stopni chłodniej niż w Mandalay. I to wystarczyło, żeby przekonać nas do odwiedzenia tego miasteczka. Na miejscu okazało się, że jest inny, chyba jeszcze lepszy powód, żeby do miasteczka przyjechać. Powód nazywa się Golden Triangle Cafe & Bakery. Birmańskie jedzenie – nudne i niespecjalnie smaczne – dosyć poważnie...

Czytaj więcej
Wokół Mandalay
Kwi03

Wokół Mandalay

Z Carlą i Maximo spotkaliśmy się z samego rana. Dołączyła do nas jeszcze francuzka mieszkająca w Luxemburgu. Objazd okolic Mandalay odbywać się miał lokalną taksówką, czyli malutką niebieską Mazdą – modelu nie udało nam się ustalić – przerobioną na pick-upa. Mazda prawdziwie zabytkowa, z pewnością starsza niż my. Na początek skierowaliśmy się do Amarapura. W tamtejszym klasztorze, codziennie o 10.15 rano 1000 mnichów zjada razem...

Czytaj więcej
Mandalay
Kwi03

Mandalay

Po trzech dniach relaksu w sielskiej-wiejskiej scenerii jeziora Inle ruszyliśmy do Mandalay. Jeśli droga z Yangon nad jezioro była drogą przez mękę, to na opis drogi z jeziora do Mandalay trudno znaleźć słowa. Podróż nie była jakoś bardzo długa (9 godzin), jednak dała nam w kość jak żadna inna dotąd podróż. Jakimś cudem jadąc z Yangon nad jezioro przespaliśmy odcinek między Thazi a Shwenyaung, ale w drodze do Mandalay nie udało nam...

Czytaj więcej
Jezioro Inle
Kwi03

Jezioro Inle

Chłód zaskoczył nas. Spodziewaliśmy się, że będzie mniej upalnie niż w Yangon, ale do głowy nam nie przyszło, że ranki będą aż tak zimne. Po prawie 30-stopniowych upałach w Tajlandii i w Yangon, poranne temperatury poniżej 20 stopni przyniosły nam ulgę, której bardzo potrzebowaliśmy. Podróż z Yangon wycisnęła z nas wszystkie siły, więc większość dnia spędziliśmy śpiąc i snując się po miasteczku. Wizytę na jeziorze Inle zostawiliśmy...

Czytaj więcej

Droga przez mękę

W recepcji naszego hostelu kupuję bilety na autobus nad jezioro Inle. Czy autobus będzie z klimatyzacją? pytam. Sometimes yes, sometimes no, odpowiada recepcjonistka. To proszę sprawdzić jaki będzie jutro jechał, bo cena jest chyba inna. Nie, nie, cena ta sama, bo to ten sam autobus, tylko czasem klima działa, a czasem nie. No tak, welcome to Myanmar. Pozostaje nam tylko modlić się o to, żeby działała. Przed południem docieramy na...

Czytaj więcej
Yangon
Mar20

Yangon

Do Yangon przylecieliśmy już o 8.00 rano. Odprawa na lotnisku trochę trwała, a każdy paszport musiał przejść przez ręce aż dwójki strażników granicznych. Pierwszy zajmował się kartą przylotową, a drugi jakimiś adnotacjami na stronie z wizą. Od razu poczuliśmy się jak w socjalistycznym kraju. Zanim wybiła 9.30 byliśmy już ulokowani w hostelu, gdzie przez kilka chwil walczyliśmy mocno z wielką chęcią na pokój z klimą. Upał w Bangkoku...

Czytaj więcej

Nareszcie Birma

Jutro rano lecimy do Birmy, co niezwykle nas ekscytuje. Birma to kraj niezwykle wolnego internetu, wiec relacje prawdopodobnie nie beda czeste. Z gory prosimy o cierpliwosc. Obiecujemy dlugie i szczegolowe...

Czytaj więcej