Canberra, czyli miejsce, do którego nikt nie chce jeździć
Sty10

Canberra, czyli miejsce, do którego nikt nie chce jeździć

W Australii spora część nazwy miejscowości wywodzi się z języków aborygeńskich. I usłyszałam kiedyś w radio jak spiker nabijał się z australijskiej stolicy mówiąc, że Canberra znaczy w języku aborygeńskim „miejsce, do którego nikt nie chce jeździć”. I trudno się z nim nie zgodzić. Bo Canberra jest po prostu nudna i nijaka. Nie będę wypowiadać się na temat jakości życia w Canberze, bo nie mam na ten temat zielonego pojęcią,...

Czytaj więcej
Tak blisko, a tak pięknie!
Sty04

Tak blisko, a tak pięknie!

Plan był wielki, bo mieliśmy pojechać samochodem aż do Adelaidy (prawie 1400km) i przez pełen tydzień zwiedzić część Australii Południowej. Plan spalił jednak na panewce, bo okazło się, że Przemek musi pojawić się w pracy na 1,5 dnia pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem. Zostaliśmy więc tylko z czterama wolnymi dniami po każdej stronie tej niespodziewanej i mało ekscytującej konieczności pójścia do pracy. Nie mieliśmy jednak zamiaru w...

Czytaj więcej
Kilka faktów geograficznych o półkuli południowej
Paź31

Kilka faktów geograficznych o półkuli południowej

1. Klimat półkuli południowej jest zdecydowanie łagodniejszy niż na półkuli północnej. Wynika to głównie z tego, że półkula południowa zdominowana jest przez oceany, które zajmują aż 81% jej powierzchni. Lądy to tylko 19%. Woda nagrzewa się i ochładza wolniej niż ziemia, i stąd właśnie łagodnieszy klimat. 2. Na półkuli południowej słońce przechodzi ze wschodu na zachód przez północ, a nie przez południe, jak na półkuli północnej. 3....

Czytaj więcej
Czy miś koala to naprawdę miś?
Lip06

Czy miś koala to naprawdę miś?

Czy miś koala to naprawdę miś? Otóż nie! Koala to torbacz. Określenie ‚miś’ rozpowszechniło się w XVIII wieku, kiedy to europejscu osadnicy, nie wiedząc czym jest koala, zaczęli nazywać go misiem, po prostu dlatego, że tak misiowato wygląda. Koala to bardzo ciekawe zwierzątko. Wystepuje tylko w Australii i większość życia spędza na drzewie, na ziemię schodząc tylko wtedy, kiedy chce przejść na inne drzewo. Kiedy już siedzi na drzewie,...

Czytaj więcej
Zdjęcie tygodnia – Skippy i Skippy
Maj14

Zdjęcie tygodnia – Skippy i Skippy

Styczeń 2011. Park Narodowy Kinchenga, Nowa Południowa Walia. Upał był nieopisany, a my jeździliśmy po parku narodowym Kinchenga w poszukiwaniu miłego, zacienionego miejsca na piknik. W pewnej chwili pod drzewem przy drodze zauważyliśmy dwa kangury. Zatrzymaliśmy sie żeby sie im przyjrzeć. Kangury – prawdopodobnie mama z dzieckiem – okazały sie jednak nie zainteresowane towarzystwem. Zostało nam z tego spotkania jedynie to...

Czytaj więcej
Złota jesień, prawie jak w Polsce
Maj13

Złota jesień, prawie jak w Polsce

Takiej jesieni jeszcze w Australii nie widzieliśmy. To pewnie dlatego, że o tej porze roku nie mieliśmy dotąd okazji być poza Sydney, które jesienią nie zmienia się wizualnie za bardzo. Intensywność jesiennych kolorów, z których dominował żółty, zaskoczyła nas jak mało co. Kombinacja tych kolorów i krajobrazu, który w okolicach Gór Śnieżnych jest bardzo swojski sprawiła, że poczuliśmy się przez kilka dni prawie jak w Polsce. Wyglądało...

Czytaj więcej
Zdobywamy Kościuszkę
Maj06

Zdobywamy Kościuszkę

Chyba każda osoba, która ma za sobą polską szkołę podstawową wie, że najwyższa góra w Australii to Góra Kościuszki. Każda osoba po podstawówce w Australii też to wie. Różnice są jednak dwie – ci po polskiej podstawówce wiedzą, kim ów Kościuszko był, i wiedzą jak to nazwisko poprawnie wypowiedzieć. Ci wyedukowani w Australii – wręcz przeciwnie. Australijczycy nie mają bladego pojęcia jak poprawnie wymówić słowo „Kościuszko”. To znaczy...

Czytaj więcej
Jak grzyby po deszczu
Kwi28

Jak grzyby po deszczu

Na grzybach kompletnie się nie znam, więc kiedy w drodze na weekendowy wypad w Góry Śnieżne zatrzymaliśmy się na ich zbieranie, postanowiłam zostawić sprawę w rękach chłopaków. Sama wygodnie ułożyłam się w samochodzie i włączyłam muzykę z założeniem, że minie trochę czasu, zanim chłopaki wrócą. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 10 minutach zobaczyłam Przemka maszerującego w stronę auta z reklamówką pełną rydzów. Wyskoczyłam więc z...

Czytaj więcej
Zdjęcie tygodnia: Skała
Mar20

Zdjęcie tygodnia: Skała

Sierpnień 2005. Uluru, Australia. Jeszcze wiele przede mną jeśli chodzi o oglądanie Australii, ale póki co Uluru to mój numer jeden. Nie ważne, że miejsce pełne jest turystów i przez lata dosyć mocno sie skomercjalizowało. To nie ważne, bo Uluru to prawdziwy cud natury, coś unikalnego na skalę świata, coś czego wielkość trudno ogarnąć dopóki nie stanie się z olbrzymem twarzą w twarz. Bije od Skały jakaś magiczna siła, która potrafi...

Czytaj więcej
Podróże kształcą
Sty23

Podróże kształcą

Mówi się, że podróże kształcą i jest to święta prawda. Także nasza krótka i maksymalnie improwizowana road trip przez odludzia Nowej Południowej Walii nauczyła nas kilku rzeczy. Po pierwsze, lato to zdecydowanie nie jest dobra pora na wyjazd na outback. Nie dość, że gorąco to w dodatku populacja komarów tak w tym okresie gęstnieje, że momentami człowiek czuje się osaczony. Jednego wieczoru odjechaliśmy kawałek od kempingu, żeby zrobić...

Czytaj więcej
Broken Hill, a w zasadzie okolice
Sty10

Broken Hill, a w zasadzie okolice

Spodziewaliśmy się ciągnącej się po horyzont czerwieni. I im bardziej zbliżaliśmy się do Broken Hill tym bardziej byliśmy zdziwnieni, że tak jej mało. Zamiast czerwieni dominowała wypłowiała od słońca zieleń. Jak później dowiedzieliśmy się od lokalsów, deszczu spadło w tym roku tyle, że pustynia ożyła jak nigdy. W pobliskim Silverstone, opuszczonym miasteczku słynnym z reklam piwa i filmu Priscilla – Queen of the Desert, miano...

Czytaj więcej
Droga
Sty05

Droga

Celem było miasteczko Broken Hill. To dokładnie 1147km od Sydney. Odkąd przyjechałam do Australii zawsze chciałam tam pojechać. Zobaczyłam kiedyś w necie zdjęcia z okolic Broken Hill i na tyle wpadły mi one w oko, że miejscówka ta wskoczyła na moją listę miejsc do zobaczenia. Dojazd rozłożyliśmy sobie na dwa dni. Sydney pożegnało nas deszczem i niską jak na tę porę roku temperaturą 17 stopni. Dalej było jeszcze gorzej – w...

Czytaj więcej
Tasmańska porażka
Sty03

Tasmańska porażka

Zaczęło się bardzo zwyczajnie i nic nie wskazywało na to, że następnego dnia spotka nas taka niespodzianka. Samolot wystartował i wylądował punktualnie. Hostel w Launceston okazał się być przyjemny, choć koleś na recepcji był mało entuzjastyczny, co w zasadzie można mu było wybaczyć, bo wypadło mu pracować w pierwszy dzień świąt. Znaleźliśmy jedyny w okolicy czynny sklepik, kupiliśmy składniki na kolację, zjedliśmy i poszliśmy spać....

Czytaj więcej
Sobota na rybach
Lis28

Sobota na rybach

Jervis Bay, jakieś 3 godziny na południe od...

Czytaj więcej

Pająki, węże i inni mordercy

Jakiś czas temu na blogu pojawił się komentarz z takim pytaniem: czy to prawda, że w Australii trzeba uważać bardzo na róznego rodzaju jadowite pająki?? I że są one praktycznie wszędzie?? W odpowiedzi na to pytanie są dwie wiadomości  – dobra i zła. Zacznijmy od złej. Australia ma więcej stworzeń, które mogą zabić niż jakiekolwiek inne miejsce na naszej planecie. Gdyby popatrzeć na listę dziesięcu najbardziej jadowitych węży na...

Czytaj więcej
Lunch break
Wrz08

Lunch break

7 wrzesień,...

Czytaj więcej
Jeszcze kilka fotek z Gold Coast
Sty20

Jeszcze kilka fotek z Gold Coast

...

Czytaj więcej
QLD czyli Queensland
Sty17

QLD czyli Queensland

Do Queensland przyjechaliśmy nie koniecznie dlatego, że bardzo tego chcieliśmy, a przede wszystkim dlatego, że z Gold Coast udało nam się znaleźć najtańsze loty do Azji. Okolice Gold Coast znane są przede wszystkim z trzech rzeczy – z niewyobrażalnie długich plaż, z parków tematycznych i ze schoolies. Schoolies to dzieciaki, które po napisaniu matury zjeżdżają się właśnie na Gold Coast na 2 dni pijaństwa i rozpusty. Zatrzymaliśmy się...

Czytaj więcej

Podrozowanie po Australii – czesc 2

Kilka sposobow na zaoszczedzenie paru $ Jesli podrozujesz samochodem: benzyna najdrozsza jest w srody, po ktorej powoli jej cena spada osiagajac najnizsza cene tygodnia we wtorek robiac zakupy w supermarkecie i wydajac tam conajmniej $30, paragon bedzie zawieral znizke 4c na kazdy litr paliwa zakupiony w partnerskiej stacji benzynowej. Partnerskie stacje naleza do wielkich sieci (np. Shell) wiec wszedzie ich sporo Jedzenie. Na nie...

Czytaj więcej
Podróżowanie po Australii – część 1
Paź28

Podróżowanie po Australii – część 1

Dziś znów co nieco o Australii. Trochę praktycznych informacji. Część 1, Ogólne informacje o transporcie Australia jest bardzo dużym krajem. Choć duży kraj to mało powiedziane. Australia jest ogromna! Z Sydney do Perth jest 4tys km. Z Adelaidy to Darwin – 3tys km. Linia brzegowa ma 36tys km, a powierzchnia to prawie 8mln km2. Zresztą zobaczcie sami: Z racji tego dosyć sporego rozmiaru, przy okazji podróży po Australii prawie...

Czytaj więcej