(Prawie) dookoła Australii, tydzień 5 & 6
Kwi19

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 5 & 6

  trasa: Wilsons Promontory National Park – Melbourne – Mornington Peninsula – Great Ocean Road – Mt Gambier – Beachport – Kingston SE – Victor Harbor kilometry: 1833 Przeczytaj relacje z poprzednich tygodni podróży (prawie) dookoła Australii   Wilsons Promontory, znany powszechnie jako Prom, leży na półwyspie, około 3h jazdy na południowy wschód od Melbourne. Słyszałam o nim wiele dobrego i z niecierpliwością czekałam...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 4
Mar30

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 4

  trasa: Eden – Mallacoota – Lakes Entrance – Wilsons Promotory National Park kilometry: 1046 Przeczytaj relacje z poprzednich tygodni podróży (prawie) dookoła Australii Jedziemy do Edenu. To takie ponoć śliczne miasteczko, niedaleko granicy ze stanem Wiktoria. Nadal pada. Już nam bokiem wychodzi ta wstrętna pogoda. Słońca nie widzieliśmy już z tydzień. Po drodze zaliczamy historyczne miasteczko Tilba, które jest nieopisanie...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 2 & 3
Mar12

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 2 & 3

  trasa: Great Sandy National Park – Fraser Island – Gold Coast – Giraween National Park – Sydney – Canberra – Batemans Bay kilometry: 2511   Przeczytaj relację z pierwszego tygodnia podróży (prawie) dookoła Australii Nastepnego dnia ruszamy plażą do miasteczka Rainbow Beach, gdzie zaopatrujemy się w wodę i benzynę (bo te na wyspie występują w bardzo ograniczonym zakresie), a następnie wjeżdżamy na prom, który dowozi nas na...

Czytaj więcej
(Prawie) dookoła Australii, tydzień 1
Mar03

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 1

trasa: Sydney – Port Macquarie – Ballina/Byron Bay – Gold Coast – Cooloola kilometry: 1215km Starujemy we wtorek, 14 lutego. Przesypiamy budzik, a potem z dwie godziny dopychamy do auta te ostatnie rzeczy, których nie spakowaliśmy dzień wcześniej. Oczywiście nie jesteśmy w stanie się zmieścić, więc w ostatniej chwili kilka rzeczy ląduje na śmietniku. Drzwi bagażnika ledwo się domykają, i zanim jeszcze ruszamy w drogę, wiemy, że...

Czytaj więcej
W 5 miesięcy prawie dookoła Australii
Sty28

W 5 miesięcy prawie dookoła Australii

  Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy przy okazji przeprowadzki do Europy nie pojechali w jakąś podróż. Skoro rzucamy pracę i sprzedajemy cały dobytek, to głupotą byłoby nic nie zrobić z tą odrobiną wolności. Wybór kierunku był dosyć oczywisty – Australia. Mimo, że oboje mieszkamy tu już ponad 10 lat, to nadal nie udało nam się zobczyć większości tego pięknego kraju. Jeśli nasz plan na Europę się uda, to kto wie, kiedy znów...

Czytaj więcej
Jak się nie dać zabić, czyli cała prawda o pająkach w Australii
Lip07

Jak się nie dać zabić, czyli cała prawda o pająkach w Australii

  Gdyby uwierzyć plotkom, to okazałoby się, że życie przeciętnego australijczyka polega przede wszystkim na walce o przetrwanie. W końcu osiem z dziesięciu najbardziej śmiercionośnych stworzeń świata żyje w Australii. Zapomnij jednak o meduzach, rekinach i wężach – to pająki są tym, czego odwiedzający Australię obawiają się najbardziej. Według statystyk 40% mieszkańców globu odczuwa jakąś formę niechęci w stosunku do...

Czytaj więcej
10 rzeczy, ktore musisz zrobić w Melbourne
Cze30

10 rzeczy, ktore musisz zrobić w Melbourne

  Które miasto jest lepsze? Sydney czy Melbourne? Zdecydować będziesz musiał sam! Po 10 rzeczach, które koniecznie musisz zrobić w Sydney przyszedł czas na dekalog dla Melbourne. Zobacz Federation Square Sydney ma Operę, a Melbourne ma Federation Square. Ten plac, leżący w centralnej części miasta, jest unikalny przede wszystkim ze względu na interesujące architektonicznie budynki stojące przy nim. Można uważać je za straszne...

Czytaj więcej
Pocztówki z długiego weekendu
Cze15

Pocztówki z długiego weekendu

Długie weekendy spędzamy za miastem. To już tradycja, której nie złamaliśmy od kilku lat. Tym razem, za sprawą wolnego poniedziałku z okazji urodzin królowej (angielskiej), przyszło nam spędzić kilka dni nad zatoką Port Stephens, 2.5h na północ od Sydney. Byliśmy tam już kilka razy, ale lubimy wracać wielokrotnie w te same miejsca, bo przy każdej wizycie odkrywamy coś nowego. Tym razem było podobnie. Na Airbnb, wraz z grupą znajomych,...

Czytaj więcej
Gdzie się podziało pół miliona ludzi, czyli wycieczka do Newcastle
Cze08

Gdzie się podziało pół miliona ludzi, czyli wycieczka do Newcastle

Gdy w 2011 na liście 10. najlepszych miast świata wydawnictwo Lonely Planet umieściło australijskie Newcastle, byłam zaintrygowana. To raptem 160km na północ od Sydney, ale jakoś nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, by tam pojechać. Newcastle kojarzyło mi się bowiem tak, jak chyba każdemu Australijczykowi – z przemysłem, węglem i dużym portem. W głowie miałam obraz szaro-burych industrialnych przedmieść i zapuszczonego...

Czytaj więcej
Jak dojechać z lotniska w Sydney do centrum i nie zbankrutować
Maj27

Jak dojechać z lotniska w Sydney do centrum i nie zbankrutować

Dla wybierających się do Sydney mam dwie wiadomości – dobrą i złą. Dobra jest taka, że lotnisko jest bardzo blisko centrum (niecałe 10km). Zła jest taka, że najszybszy sposób dostania się na nie nie jest tani (to pociąg, a bilet w jedną stronę kosztuje $17.80), a  10km z buta, z bagażem, chyba mało kogo bawi. Dlatego dziś informacje z tych bardzo praktycznych, czyli jak dotrzeć z lotniska do centrum i nie wydać przy tym fortuny....

Czytaj więcej
3 powody, by odwiedzić Sydney zimą
Maj22

3 powody, by odwiedzić Sydney zimą

W Sydney lada moment zaczyna się zima, a wraz z nią drastyczny spadek liczby turystów odwiedzających miasto. Zimy w Sydney nie są co prawda tak ciepłe, jak się niektórym wydaje, ale nie są aż tak zimne, żeby nie można było w Sydney spędzić wtedy części australijskich wakacji. Pływanie w Oceanie co prawda raczej zimą odpada (choć surferzy surfują cały rok), ale można za to doświadczyć czegoś, na co nie mają szans turyści letni. Oto...

Czytaj więcej
O tym dlaczego nie wjedziesz do Australii z kabanosem i jabłkiem
Maj17

O tym dlaczego nie wjedziesz do Australii z kabanosem i jabłkiem

Czego przed podróżą do Australii boi się najbardziej statystyczny turysta? Oczywiście pająków, węży, krokodyli i innego robactwa. Ale nie tylko. Boi się także obrosłej w legendę kontroli bagażu po przylocie, przeprowadzaną przez przemiłych, choć nieugiętych i bardzo serio traktujących swoją pracę ludzi z urzędu ds. kwarantanny. Australia ma bardzo restrykcyjne przepisy w kwestii tego, co można, a czego nie można wwozić do kraju, oraz...

Czytaj więcej
4 powody, żeby odwiedzić Góry Błękitne
Kwi11

4 powody, żeby odwiedzić Góry Błękitne

Góry Błękitne leżą niecałe dwie godziny jazdy od Sydney. Jeśli do tej niewielkiej odległości dodać fakt, że to ponad milion hektarów najlepszej jakości buszu, to okazuje się, że zasłużenie jest to drugie (po Sydney oczywiście), najbardziej odwiedzane przez turystów miejsce w Nowej Południowej Walii.   Zdecydowana większość turystów „zalicza” Góry Błękitne w ramach jednodniowej wycieczki zorganizowanej przez jedno z wielu...

Czytaj więcej
10 rzeczy, które koniecznie trzeba zrobić w Sydney
Mar22

10 rzeczy, które koniecznie trzeba zrobić w Sydney

Będziesz kilka dni w Sydney i nie bardzo wiesz, gdzie pójść i co zrobić, poza obowiązkowym zdjęciem pod Operą? Mam dobrą wiadomość – w Sydney można spędzić wiele dni wcale się nie nudząc, i mogłabym tu wrzucić listę kilkudziesięciu sposobów na zapełnienie w mieście czasu. Zacznę jednak od dziesięciu, które koniecznie trzeba zaliczyć, choćby nie wiem co! Wejdź na Most Widok z Sydney Harbour Bridge zapiera dech w piersi! Co prawda...

Czytaj więcej
Na podróże nigdy nie jest za wcześnie
Paź09

Na podróże nigdy nie jest za wcześnie

No dobra – to nie była jakaś wielka podróż, tylko raptem trzy noce pod namiotem, trzy godziny od domu (Park Narodowy Booderee w zatoce Jervis). Ale w końcu od czegoś trzeba zacząć, prawda? Pytanie tylko brzmi, czy w ogóle warto małe dzieci taszczyć ze sobą na jakieś wyjazdy. Przecież maluch i tak nic nie będzie z tego pamiętał! No i z dzieckiem przecież dużo trudniej! A na kemping, w australijskim buszu pełnym pająków i węży, to...

Czytaj więcej
Po co mi zagranica, ja mam raj u siebie
Maj08

Po co mi zagranica, ja mam raj u siebie

Czy jak chcę rajskich plaż to na wyspy Pacyfiku, do tropikalnej Azji południowo-wschodniej czy na Karaiby powinnam jechać? Czy jeśli potrzebuję kontaktu z piękną naturą, to muszę uciec w Himalaje, do Nowej Zelandii czy do Patagonii? Nic z tych rzeczy. Ja mam raj kawałek za domem. Im dłużej mieszkam w Australii i im dłużej podróżuję po świecie tym bardziej przekonuję się, że w kwestii przyrody i natury przyszło mi mieszkać w raju. Że...

Czytaj więcej
5 sposobów na zepsucie sobie wakacji w Australii
Kwi07

5 sposobów na zepsucie sobie wakacji w Australii

Australia to piękny kraj i zawsze wszystkim mówię, że naprawdę warto tu przyjechać. Mało gdzie można znaleźć taką przyrodę, takie widoki i takie przestrzenie. Masa ludzi marzy, by to wszystko zobaczyć i na swoje doroczne urlopy wybiera właśnie Australię. Większość wraca zachwycona. Niektórzy wracają rozczarowani. Rozczarowanie wynikać może z różnych kwestii. Poniżej pięć sprawdzonych sposobów na zepsucie sobie wakacji w Australii....

Czytaj więcej
Kemping po australijsku
Sty14

Kemping po australijsku

Australijczycy lubują się w kempingowaniu. I nie ma się co temu dziwić – świetne warunki pogodowe i nieopisane ilości parków narodowych, plaż, zatok, lasów i innych dobrodziejstw natury sprawiają, że w każdy ciepły weekend, każde szkolne wakacje i każde święta kempingi zapełniają się do granic możliwości. Nie wszystkie i nie wszędzie, ale wzdłuż wybrzeża i przy popularnych atrakcjach turystycznych jest to normą. Sami bardzo...

Czytaj więcej
Tasmanię można tylko kochać
Sty06

Tasmanię można tylko kochać

Jak było na Tasmanii? Zimno – w Parku Narodowym Cradle Mountain było raptem 4 stopnie.  Mokro – padało, albo przynajmniej popadywało przez 6 na 9 dni, jakie spędziliśmy na wyspie. Pochmurnie – mieliśmy tylko 3 słoneczne dni. Pogoda to chyba jedyny aspekt każdej podróży, który jest kompletnie poza naszą kontrolą. Dlatego nie ma sensu załamywać nad pogodą rąk, tylko brać każdy dzień takim, jaki on jest. A w Tasmanii to...

Czytaj więcej
Otwarcie sezonu kampingowego
Paź08

Otwarcie sezonu kampingowego

Wiosna trwa u nas już na dobre, a momentami jest tak ciepło, że można pomyśleć, że to lato. Dlatego wykorzystaliśmy kombinację dobrej aury i długiego weekendu, i ruszyliśmy za miasto, by zainaugurować sezon kampingowy. Na cel wybraliśmy Myall Lakes National Park, piękny park narodowy 250km na północ od Sydney, w którym byliśmy zresztą już kilka razy. Myall Lakes National Park to nie tylko – jak nazwa wskazuje – jeziora. To...

Czytaj więcej