Po dziewiąte – poranne newsy
Cze03

Po dziewiąte – poranne newsy

Po dziewiąte – poranne newsy: Nikki Kidman wylądowała w Sydney, spędzi jakiś czas w swoim domu nad zatoką. Sensacyjna wiadomość z Wielkiej Brytanii: dziewczyna księcia Harry’ego zostawiła go i wróciła do rodziny w RPA – łączymy się na żywo z rzecznikiem rodziny królewskiej. A poza tym – stan Queensland wprowadził zakaz przeklinania na ulicach. Sonda: czy to nie zamach na wolność słowa. Wszystko jest oczywiście kwestią perspektywy. Dla...

Czytaj więcej
Po ósme – w telewizji nic nie ma
Kwi15

Po ósme – w telewizji nic nie ma

  Po ósme – w telewizji nic nie ma! Golf, rugby, football, wiadomości, golf, rugby, football… Reszta to kalki z amerykańskich programów rozrywkowych. Acha, dzisiaj puszczono “Listę Schindlera”. Nie jestem fanem telewizji, jak dla mnie to mogłaby ona nie istnieć, ale jeśli już jest to fajnie by było, gdyby trzymała poziom. A w Australii nie trzyma. Gdybym jednym zdaniem miała podsumować telewizję na Antypodach to powiedziałabym...

Czytaj więcej
Po siódme – pary mężczyzn i kobiet trzymają się za rękę
Mar08

Po siódme – pary mężczyzn i kobiet trzymają się za rękę

Po siódme – pary mężczyzn i kobiet trzymają się za rękę. Publicznie się przytulają, całują i nie budzą żadnej reakcji. Na “naszej” ulicy kursuje transwestyta. Ma 190 cm wzrostu, krótką spódniczkę, długie, czarne włosy i bardzo umięśnione nogi. Spotykam go w sklepie, w kiosku, w kawiarni – żadnych uśmieszków, chichotów, pokazywania palcami. Czyżby autentyczna tolerancja? Autentyczna tolerancja? Myślę, że zdecydowanie tak. Nie wiem jak...

Czytaj więcej

Po szóste – dlaczego wszyscy są tacy autentycznie życzliwi?

Po szóste – dlaczego wszyscy są tacy autentycznie życzliwi? Na każde dziękuję, odpowiadają „No worries” („Nie ma sprawy”). Kiedy pytam na ulicy o drogę, dostaję wybór: „woli iść Pani skrótem, czy dłuższą trasą, ale za to z ładniejszymi widokami?” . Pracownik metra odprowadza mnie na sam peron, żeby nie zgubiła się w meandrze korytarzy. Różni ludzie mają na ten temat różne teorie. I jakoś tak się składa, że ci pochodzący z krajów,...

Czytaj więcej

Po piąte – dlaczego ci ludzie nie są w pracy?

Po piąte – w południe, w parku grupki ludzi rozsiadają się na trawie, jedzą lunch, widać, że wyskoczyli z pracy. Po 45 minutach siedzą dalej. Nie śpieszą się z powrotem. Na plaży w Bondi o 16.00 w powszedni dzień 53 osoby w piankach pływają na deskach. Czekam aż wyjdą. Nie wyglądają na studentów. Inna kultura pracy, wyluzowani szefowie czy przedstawiciele wolnych zawodów? Te grupki w parku to dlatego, że ludzie mają przerwę w...

Czytaj więcej

Po czwarte – bogactwo i różnorodność kulinarna w supermarketach

Po czwarte – to bogactwo i różnorodność kulinarna dotyczy również supermarketu. W sekcji warzywa i owoce – 21 rodzajów sałat, dwa rodzaje brokułów – normalne i mini, osiem gatunków świeżych ziół, z czego połowy nie znam. Jest też droższa wersja bananów – mają zabezpieczone czerwoną laką końcówki. W dziale „organic” można spędzić pół dnia. Na półkach z prasą rozpychają się gazety o gotowaniu: Delicious! Taste, Food Ideas. To chyba...

Czytaj więcej

Po trzecie – małe lokalne kafejki pękają w szwach

Po trzecie – małe lokalne kafejki pękają w szwach od rana do wieczora. Klienci są na „ty” z kelnerami i każdy zamawia „to co zawsze”. Tutaj je się śniadanie i lunch. Kolację w restauracji. Na każdej ulicy jest ich, co najmniej kilka: tajska, indyjska, malezyjska, japońska. Sushi jest tańsze od McDonalda! Coś  w tym jest. Australijczycy lubią jeść i pić na tzw. mieście. Nie wiem czy to wynika z awersji do gotowania w domu, lenistwa,...

Czytaj więcej

Po drugie – dużo kobiet z małymi dziećmi

Po drugie – dużo kobiet z małymi dziećmi. W parkach, nad zatoką, w kawiarniach. Biesiadują na kocach na trawie albo biegną jedna za drugą ze sportowym wózkiem. Karmią piersią – na ławkach, w kawiarniach, na promie. Większość w okolicach czterdziestki. Zbieg okoliczności czy tutaj o rodzinie myśli się później? Tak, o rodzinie myśli się tutaj później niż w Polsce.  Znalazłam statystyki, według których przeciętna Australijka rodzi...

Czytaj więcej
Po pierwsze – wszędzie biegacze
Wrz28

Po pierwsze – wszędzie biegacze

Część pierwsza komentarza do artykułu z Wysokich Obcasów sprzed kilku tygodni. Po pierwsze – wszędzie biegacze. O szóstej, o ósmej, w samo południe, wieczorami i w nocy. A jeśli nie biegną, to jadą – na rowerze, na rolkach, na deskorolce. Jeśli ktoś już idzie, to szybko. W adidasach i stroju sportowym. W hotelowym koszyku z gazetami same magazyny o zdrowiu! Typowe śniadanie w okolicznych kawiarenkach: jajecznica z eko-jajek, musli z...

Czytaj więcej

Dziewięć najważniejszych rzeczy, które powinniście wiedzieć o Australii

Taki tytuł ma jeden z artykułów z ostatniego numeru Wysokich Obcasów. Przyznam, że obserwacje autorki są w pewnej części trafne (choć nie wiem, czy to akurat najważniejsze rzeczy jakie powinno się wiedzieć o Australii). Szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że spędziła ona w Australii (a dokładnie w Sydney) raptem tydzień.  Oczywiście jej wrażenia (przynajmniej w części) są powierzchowne, więc nie powstrzymam się i będę musiała...

Czytaj więcej