Azja po raz n-ty

image

Od mojej ostatniej wizyty w Bangkoku minęło 7 lat, ale okolica Kao San Road zupełnie się nie zmieniła. Czuję, jakbym była tu raptem miesiąc temu. Te same stragany, te same hotele, te same, pyszne naleśniki bananowe. Jest tak samo okropnie gorąco i tak samo – w typowo azjatycki sposób – wariacko. Bangkok to pierwszy punkt na trasie naszej miesięcznej podróży. Dotarliśmy wczoraj wieczorem, a dziś rano dolecieli moi rodzice. To będzie trzypokoleniowa podróż po trzech krajach Azji. Z Bangkoku ruszamy do Siem Reap zobaczyć Angkor, potem będzie Chaing Mai, a dalej Birma – Mandalay, Bagan, Jezioro Inle, Yangon. Na koniec odpoczniemy na Phuket, a z Azją pożegnamy się Bangkoku. To mój czwarty raz w Tajlandii, trzeci w Kambodży i drugi w Birmie, ale ja bardzo lubię wracać w te same miejsca, bo za każdym razem odkrywam je na nowo i poznaję lepiej. Poza tym fajnie jest móc pokazać te wszystkie świetne miejsca Rodzicom i Olivii, fajnie jest czuć się jak u siebie.

Teraz zmykam, odkrywać na nowo Bangkok. W międzyczasie zaprasza na Instagram, gdzie będę na bieżąco relacjonować podróż.

Instagram

Jazda na słoniu jest passe. Oto dlaczego.
Jak się spakować w podróż - 6 najczęstszych błędów i jak z nimi walczyć

9 komentarzy

  1. Cześć, udanej podróży przede wszystkim! A poza tym to chciałabym się spytać jak to jest z urlopami w Australii? Jeżeli jestem dobrze poinformowana to ustawowo jest 20 dni wolnych w roku. Jak rozumiem te 20 dni roboczych to właśnie wasz miesiąc w Azji. I teraz pytanie – czy to rzeczywiście wasz ostatni urlop w tym roku, czy dogadujecie się jakoś z pracodawcą o bezpłatny, dodatkowy urlop, czy wyrabiacie nadgodziny i dostajecie wypłatę w postaci wolnych dni? Jak to wygląda w Australii, czy pracodawcy w miarę chętnie przystają na różne tricki, które dają więcje urlopu w roku?

    Pozdrawiam
    Justyna

    Post a Reply
  2. Nie sądziłam, że tak szybko to powiem – brakuje mi Azji! Będę sobie podglądać u Was :) Ciekawa jestem jak wyjdzie zwiedzanie tego regionu z córeczką.

    Post a Reply
  3. W tym roku, jeśli wszystko dobrze pójdzie, także zabieram moich rodziców w ich pierwszą – a moją kolejną – podróż po Azji. Jestem standardowo bardzo podekscytowana samym wyjazdem, ale także niesamowicie ciekawa ich odbioru i wrażeń. Udanej i bezpiecznej podróży!

    Post a Reply
  4. ten koles! pamietam go! Chyba kazdy go ma kto byl za Khao San Road :) Hipnotyzuje to z jaka wprawa robi te nalesniki ;))

    Post a Reply
  5. a obok jest tez pyszny Pad Thai ;)

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.