4 powody, żeby odwiedzić Góry Błękitne

Góry Błękitne leżą niecałe dwie godziny jazdy od Sydney. Jeśli do tej niewielkiej odległości dodać fakt, że to ponad milion hektarów najlepszej jakości buszu, to okazuje się, że zasłużenie jest to drugie (po Sydney oczywiście), najbardziej odwiedzane przez turystów miejsce w Nowej Południowej Walii.   Zdecydowana większość turystów „zalicza” Góry Błękitne w ramach jednodniowej wycieczki zorganizowanej przez jedno z wielu sydnejskich biur podróży. To trochę tak jakby ktoś próbował w jeden dzień zwiedzić Tatry – wiadomo, że to nie możliwe. W jeden dzień mozna co najwyżej zobaczyć Zakopane, a to przecież nie to samo co Tatry. Dlatego, jeśli będziesz w Australii, i będziesz chcieć odwiedzić Góry Błękitne, to polecam poświecić na to kilka dni. Powodów do tego jest kilka:

Punkty widokowe

IMG_2894

 

Tych jest w Górach Błękitnych tyle, że trudno się ich doliczyć. Najsłynniejszy (bo znajdujący sie w programie każdej jednodniowej wycieczki) to Echo Point, z widokiem na unikalną formację skalną zwaną Trzy Siostry. Moje ulubione to Sublime Point oraz Govetts Leap Lookout. Do niektórych trzeba się kawałek przejść, inne leżą tuż obok parkingu dla odwiedzających. Większość oferuje rewelacyjne widoki.

Trasy trekkingowe

IMG_2984

Fani trekkingu będą tu w raju – do wyboru mają dziesiątki tras o wszelkim możliwym stopniu trudności oraz wielu rożnych długościach. Są płaskie jak stół, wyasfaltowane ścieżki, na które można wjechać wózkiem inwalidzkim albo z dzieckiem w wózku. Są też wielodniowe trasy, wymagające pełnego ekwipunku i nie lada sił. Dominują jednak trasy takie pomiędzy – kilkugodzinne, dostępne dla każdego, nawet mniej doświadczonego chodziarza.

Wodospady

IMG_3010

Kolejna atrakcja, która występuje w sporych ilościach. Fani wodospadów nie bedą zawiedzeni różnorodnością kaskad – każda jest unikalna. Podobnie jak z punktami widokowymi, dotarcie do jednych wymaga krótszego lub dłuższego spaceru, podczas gdy pod inne można podjechać samochodem. Na ich oglądanie najlepiej wybrać się po deszczu – wtedy bedzie z nich spływać więcej wody.

Miasteczka

IMG_3022

Góry Błękitne pełne są małych, ślicznych miasteczek – Leura, Katoomba, Wentworth Falls oraz wiele innych. Są one nie tylko dobrą bazą wypadową po okolicy, ale też atrakcją samą w sobie – pełne miłych kawiarenek, sklepików z pierdołami, przyjemną architekturą i przemiłymi mieszkańcami.

Znajdź nocleg w Górach Błękitnych.

Więcej o zwiedzaniu Gór Błękitnych znajdziesz na http://www.bluemts.com.au

"Kołem się toczy" - recenzja oraz konkurs!
10 rzeczy, które koniecznie trzeba zrobić w Sydney

6 komentarzy

  1. Niestety byłam tylko jeden dzień i to w sierpniu więc dzien byl krótki, ale i tak zobaczylismy dużo. Zaliczylismy wszystkie kolejki górskie i podziwialismy widoki. Pogoda na szczęście była słoneczna choć było chlodno +7 stopni a poprzedniego dnia spadlo troszeczke śniegu. Polecam wyprawę, oczywiście lepiej na pare dni.

    Post a Reply
  2. wodospady O_O wodospady zawsze mnie przekonuja :D

    Post a Reply
  3. Super, chciałbym to kiedyś zobaczyć na własne oczy, szczególnie gdy zderzam się z codzienną rzeczywistością w Polsce:
    – przejazd Nocnych Wilków przez Polskę,
    – kampania wyborcza,
    – Putin obok,
    – praca jest ale dla niewolników,
    – prowadzenie firmy to jest mission imposible,
    – każdy każdego traktuje jak wroga (przynajmniej w okolicach Warszawy) a nie daj Boże być uczestnikiem ruchu drogowego…
    Przepraszam za te żale ale naprawdę zazdroszczę…

    pozdrawiam

    Post a Reply
    • Widoki piękne i miejsce idealne na moto wyprawę :)

      Post a Reply
  4. Przepięknie :) choć schodów akurat nie lubię, ale dla takich widoków… Zazdroszczę każdemu, kto był, może kiedyś się uda.

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.