Surferzy z Bondi

 

01

Surfing – jazda (ślizg) na przystosowanej do tego specjalnej desce, unoszonej przez czoło fali morskiej. (źródło: Wikipedia)

Jednym z głównych powodów, dla których tak dużo ludzi chce mieszkać w dzielnicy Bondi jest słynna plaża. Wiadomo, że bliskość oceanu to sprawa fajna, choć osobiście uważam, że są w Sydney ładniejsze plaże, przy których fajnie byłoby mieszkać. Nie można jednak zaprzeczyć, że Bondi to chyba najlepsze w Sydney miejsce do surfowania. I to widać – jeśli fale tylko sprzyjają, ocean przy plaży pokryty jest dziesiątkami śmiałków zmagających się z falami. Bondi ma chyba wśród swoich rezydentów największy wśród sydnejskich dzielnic odsetek surferów. Pierwsi pojawiają się na plaży zanim jeszcze słońce na dobre wzejdzie, ostatni opuszczają ją gdy robi się ciemno.

Większość z nich surfuje od zawsze – uczyli się jako dzieci od ojców i starszego rodzeństwa, więc ślizganie się po falach oceanu przychodzi im tak samo naturalnie jak oddychanie. I tak samo jak oddychanie, surfowanie trzyma ich przy życiu. Sama surfingu nigdy nie próbowałam, bo woda to nie mój żywioł, ale surferzy, których znam zawsze mówią o uczuciu euforii i wolności jakie daje im ten sport. Czasem trochę im tego zazdroszczę, ale za stara już jestem na naukę, więc muszę się obejść oglądaniem surferów.

Zarezerwuj nocleg na Bondi.

02

03

04

05

06

07

Wszystko co musisz wiedzieć, by zaaplikować o wizę Work and Holiday do Australii
7 rzeczy, których nie ma w Australii (a są w Polsce) - część 2

13 komentarzy

  1. Na naukę nigdy nie jest za późno! A surfing jest extra!! : D

    Post a Reply
    • Niby nigdy nie jest za późno, a jednak pewne rzeczy wchodzą łatwiej za młodu :)

      Post a Reply
  2. Za stara na nauke surfingu?? nie moze byc:-)

    Post a Reply
    • No za stara :) Jak nie ma talentu doi sportów żadnych poza tym.

      Post a Reply
    • Nie, nigdy. oda to nie mój żywioł

      Post a Reply
  3. Już za niecały miesiąc o tej porze, bede spała u 2 surferów, 400m od plaży Forrester beach. Tym sposobem spełni się moje marzenie lecieć do Oz poznać surferów i spróbować swoich sił na desce ;-)) Bo w zimnych wodach pólocnego Atlentyku, się nie odważyłam.

    Post a Reply
  4. Mi już po głowie chodzi kolejny surferski trip, ale w tym roku (ostatni na studiach) chyba będę musiała uzbroić się w większą cierpliwość… :(

    Post a Reply
    • Gdzie planujesz jechać? Ponoć w Europie najlepszy surfing jest w Portugalii

      Post a Reply
  5. Super sprawa! Jakbym tylko miał czas, to wyskoczyłbym na taką naukę surfingu do Australii, niesamowite przeżycie – niestety wakacji mi by nie starczyło na moje wszystkie szalone pomysły. Pozdrawiam :)

    Post a Reply
  6. Osz, no tego jeszcze nie próbowałam, ale mam w planach! Tak na marginesie, to przyjemnie się patrzy na tych surferów/surferki ;)

    Post a Reply
  7. Co za plaża! Świetne foty :)
    Ale u nas w Sopocie też niczego sobie , trochę tylko sinice utrudniają życie (aż mi się zrymowało :)

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.