Rok temu w Japonii

Od naszych wakacji w Japonii minął już ponad rok, a ja do dziś tak niewiele pisałam na ten temat na blogu. Było co prawda o tym jak podobała nam się Osaka, jak świetnie bawliśmy się w Koyasan, oraz o wyższości japońskich toalet, ale przecież będąc w Japonii widzieliśmy i robiliśmy o wiele więcej. Niestety nie mam ostatnio głowy do pisania, dlatego z pozostałych miejsc odwiedzonych w Japonii jest tylko relacja fotograficzna. Zapraszam!

Góra Fuji

IMG_6066

Kyoto

Kyoto_01 Kyoto_02 Kyoto_03 Kyoto_04 Kyoto_05 Kyoto_06 Kyoto_07 Kyoto_08 Kyoto_09 Kyoto_10 Kyoto_11 Kyoto_12 Kyoto_13 Kyoto_14 Kyoto_15 Kyoto_16

 

Nara

Nara_01 Nara_02 Nara_03 Nara_04 Nara_05 Nara_06 Nara_07 Nara_08 Nara_09 Nara_10

Tokyo

Tokyo_01 Tokyo_02 Tokyo_03 Tokyo_04 Tokyo_05 Tokyo_06 Tokyo_07 Tokyo_08 Tokyo_09 Tokyo_10 Tokyo_11 Tokyo_12

 

 

 

Nas troje
7 rzeczy, których nie ma w Australii (a są w Polsce)

12 komentarzy

  1. Magda, przepiękne zdjęcia :-).
    Jak będę w Japonii to koniecznie muszę zobaczyć live te same miejsca. Twoje zdjęcia DOBITNIE pokazują, że Japonia to nie tylko Tokyo.
    Dzięki

    Post a Reply
  2. Super zdjecia, az chce sie tam jechac!

    Post a Reply
  3. Piekne zdjecia! Wspanialy blog! Mam zamiar zrobic cos podobnego w przyszlym roku… :)

    Post a Reply
  4. Niesamowite przeżycia rodzą niesamowite zdjęcia. Widać, że podróż do Japonii się udała :) Swoją drogą jakim aparatem robisz zdjęcia? Obrabiasz je jakoś czy na sucho wrzucasz?

    Post a Reply
  5. Ech… Moje marzenie, ale nieprędko je zrealizuję.
    Tym bardziej cenne są takie zdjęcia.
    Dzięki :)

    Post a Reply
  6. Super zdjęcia, a wpis jest również bardzo ciekawy! :)
    Będę zaglądał tutaj częściej!

    Post a Reply
  7. Piekne fotografie. A ja zapraszam na nasze z Japonii z kwietnia tegop roku na kuchia nad atlantykiem. Pozdrawiam.

    Post a Reply
  8. Szczególnie spodobało mi się pierwsze zdjęcie z majestatyczną górą Fuji w tle – marzę, żeby kiedyś ją zdobyć…słyszałem, że wspinaczka na tę górę nie jest zbyt trudna, ale za to dosyć wyczerpująca. Pozdrawiam serdecznie

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.