Life is good, czyli mój sposób na szczęście

 

IMG_3127

Pamiętam jak kończyła się nasza podróż po Azji i Ameryce Południowej, a ja wpadałam w panikę w związku z nieuchronnie zbliżającym się życiem stacjonarnym. Nie będę ukrywać, że byłam trochę przerażona tą perspektywą, szczególnie tym, że trzeba będzie pójść do pracy, żeby zarobić jakieś pieniądze na resztę życia. Wydawało mi się, że już nigdy nie będę czuła się tak dobrze ze sobą jak wtedy kiedy podróżowaliśmy.

I rzeczywiście pierwsze miesiące nie były łatwe. Każdy dzień był bolesny, a każde wyjście do pracy było udręką. Szybko jednak zrozumiałam, że sama się nakręcam i że to ode mnie zależy z jakim nastawieniem przeżyję każdy dzień. Postawiłam więc, że zacznę cieszyć się życiem takim jakie ono jest. A jeśli coś mi w nim nie odpowiada to zrobię wszystko, aby to zmienić.

Dziś mogę powiedzieć, że się udało. Od ponad roku tkwię w stanie permanentengo zadowolenia z życia, i mocno wierzę w to, że dzięki pracy nad sobą będę w stanie ten stan utrzymać. To praca, która wymaga dużo wysiłku, ale efekt jest tego warty. Nie zawsze jest łatwo. W końcu prowadzę całkiem zwyczajne życie – pracuję (etat w biurze plus dodatkowo prawie cały etat w domu spędzone głównie na pracy nad moją fotografią i nad blogiem), płacę rachunki, sprzątam mieszkanie, jeżdżę na zakupy do supermarketu, robię pranie, gotuję. Ot proza życia. Ale nawet proza życia może być ciekawa, jeśli mądrze się do tego życia podejdzie, jasno określi się życiowe priorytety i skupi sie na osiąganiu ważnych życiowych celów.

Przez te dwa i pół rok stacjonarnego życia co jakiś czas dokonywałam odkrycia – odkrycia małej prawdy o życiu, która przyczyniała się do mojego poczucia zadowolenia z niego. Zapisywałam sobie te prawdy, nigdy nie planując nic z nimi zrobić. To nie są prawdy absolutne, a pewnie część z nich (a może i wszystkie) wiele osób uzna za brednie. Dla mnie to jednak nieistotne. Moim celem numer jeden w życiu jest czerpać z niego radość, i te moje prawdy pomagają mi do tego celu dążyć. Postanowiłam się nimi dziś z Tobą podzielić, bo pomyślałam, że być może ktoś coś w tym dla siebie znajdzie.

Oto one (kolejnośćprzypadkowa, a te dla mnie najważniejsze są pogrubione):

1. Nie warto marnować energii i angażować się w sprawy, na które nie mamy żadnego wpływu, bo to prowadzi do niepotrzebnej frustracji.

2. Nie ma sensu porównywać się z innymi ludźmi i zazdrościć im. Warto jednak inspirować się innymi.

3. Irytujące sytuacje czy irytujących ludzi trzeba albo usunąć ze swojego życia, albo nauczyć się te elementy ignorować.

4. Jasno określona granica między pracą, a życiem osobistym jest niezbędnym warunkiem do osiągnięcia szczęścia i radości z życia.

5. Pracę, która jest nudna, albo której po prostu się nie lubi trzeba zmienić. Nie warto marnować 1/3 każdej doby na coś, do czego ma się negatywny stosunek.

6. Warto mieć pasje i zainteresowania, które wykraczają poza pracę, najbliższych znajomych i rodzinę.

7. Poziom stresu i kłopotów rośnie wraz z ilością posiadanych przedmiotów.

8. Nie ma sensu na siłę utrzymywać pewnych znajomości.

9. Żyć powinno się dla siebie i najważniejszych dla siebie ludzi, a nie dla postronnych obserwatorów. To co myślą o nas sąsiedzi, ciotki czy kumple z pracy powinno być tylko i wyłącznie ich opinią, a nie siłą napędową naszego działania.

10. Obwinianie innych za własne problem i niepowodzenia to pójście na łatwiznę, które w dodatku nie niesie za sobą żadnych pozytywnych efektów.

11. Każdy jest kowalem własnego losu.

12. Lepiej spróbować i ponieść porażkę, niż nie spróbować i żałować tego do końca życia.

13. Kiedy brakuje czasu najlepiej przestać oglądać telewizję i bezmyślnie siedzieć na internecie.

14. W im więcej rzeczy naraz człowiek się angażuje, tym mniej z tych rzeczy dobrze mu wychodzi.

15. Warto od czasu do czasu zrobić coś zupełnie nowego.

16. Próbując czegoś nowego, warto dać z siebie 100%. Wtedy szansa, że się uda jest zdecydowanie wyższa.

17. Jasno określone cele nadają życiu sens.

18. Odrobina egoizmu jest niezbędna do szczęścia.

19. Czytanie książek pobudza wyobraźnię.

20. Najtańsze wersje różnych rzeczy zazwyczaj najszybciej się psują. Dlatego czasem warto wydać trochę więcej pieniędzy i kupić wersję droższą. 

21. Narzekanie jest bez sensu.

22. Kupowanie rzeczy, na które nas nie stać i branie kredytów, których nie jesteśmy w stanie spłacić na rzeczy, które nie są nam wcale potrzebne jest głupie i powoduje niepotrzebny stres.

23. Podróżowanie poszerza horyzonty.

24. Każda podróż jest o wiele bardziej wartościowa niż najdroższy i najbardziej wypasiony gadżet. Bo ekscytacja z gadżetu mija po kilku dniach, a radość jaką daje podróż pozostaje bardzo długo.

25. Samodzielne myślenie przynosi o wiele lepsze efekty niż ślepa wiara we wszystko co piszą w gazetach i mówią w tv.

26. Posiadanie planu pomaga w osiągnięciu celu.

27. Ocenianie ludzi, o których nic się nie wie jest nie w porządku.

28. Warto realizować marzenia, albo przynajmniej podejmować próby ich realizacji.

29. Ci którzy osiągnęli w życiu sukces prawie zawsze bardzo ciężko na niego pracowali. Szczęście rzadko kiedy miało cokolwiek wspólnego z tym sukcesem.

30. Człowiek jest z natury leniwy, ale warto z tym walczyć, bo wstanie sprzed telewizora i zrobienie czegoś pożytecznego daje ogromną radość i satysfakcję.

31. Negatywne myślenie jest samodestrukcyjne.

32. Kiedy marzy się o wielkiej zmianie, ale boi się ryzyka, warto zapytać się siebie jaka jest nagorsza rzecz jaka może się zdarzyć. Zazwyczaj okaże się, że sytuacja nie jest jednak aż tak straszna.

33. Zły dzień/tydzień/rok może zdarzyć się każdemu. Na szczęście przed nami jest jeszcze cała reszta życia.

34. Walczenie z własnymi słabościami czyni z nas lepszych ludzi.

35. Ci, którzy dużo marudzą i narzekają, rzadko cokolwiek osiągają.

36. Ludzie boją się zmian, ale ci, którzy mimo wszystko się na nie decydują, prawie nigdy tego nie żałują.

37. Zbyt duża pewność siebie potrafi być zgubna. Warto mieć do siebie dystans.

38. Czas jest bezcenny. Straconego czasu nie da się odzyskać.

39. Lekarstwem na nudę jest ciekawość.

40. Na szczęście składają sie małe radości i małe przyjemności, a nie tylko wielkie osiągnięcia.

 

A jakie są Twoje recepty na szczęście? 

Pocztówki z Tasmanii, część pierwsza
Z Coogee do Bondi, czyli to co w Sydney najlepsze

50 komentarzy

  1. Tez ostatnio podjelam podobny temat – postanowilam i polecam wziasc sobie do serca slowa piosenki Everybody’s Free (To Wear Sunscreen) by Baz Luhrmann
    Czesto slysze, ze mam w zyciu wiecej szczescia niz inni, ale rowniez wg mnie kazdy jest kowalem wlasnego losu! Pozdrawiam i Zycze dalszego zadowolenia z zycia w Nowym Roku;)

    Post a Reply
    • Zgadzam się w kwestii tzw. szczęścia i mam tej kwestii zdanie, które przedstawiłam w punkcie 29 – ci, którzy coś w życiu osiągnęli nie zrobili tego dlatego, że mieli tzw. szczęście tylko dlatego, że ciężko na to pracowali.

      Post a Reply
  2. Bardzo dobre zasady życiowe! Zgadzam sie w 100% z każdą, a od siebie dodam moja ulubioną: ‚Happiness only real when shared’

    Post a Reply
  3. Dużo tego :) I niby wszystko wiadomo, żadna Ameryka nie została tu odkryta, ale bardzo to zacna i potrzebna lista.
    Niektóre jej punkty np. 6 powinny być podniesione do kwadratu :)
    Nie do końca natomiast zgadzam się tym kowalstwem własnego losu ;) też tak myślałam długo, że jestem tym kowalem, dopóki los nie zdecydował za mnie i to dość perfidnie i okrutnie. Nie miałam najmniejszego wpływu na to co się wydarzyło, za to wydarzenie to miało ogromny wpływ na mnie i na to jak żyję.
    No ale to taka osobista dygresja. Wpis jest świetny, a ty na pewno należysz do osób którymi warto się inspirować

    Post a Reply
    • Pewnie, że zdarzają się sytuacje komplenie poza naszą kontrolą i nie ma na ten temat dyskusji. Pisząc, że każdy jest kowalem własnego losu bardziej miałam na myśli sytuację, kiedy ktoś marudzi, że czegoś bardzo chce, albo komuś czegoś zazdrości. I zamiast swoją własną pracą zdobyć to na czym tak bardzo mu zależy, obwinia za swoje niepowidzenia los oraz wszystkich i wszystko dookoła.

      Post a Reply
      • a to w tym sensie jak najbardziej się zgadam
        i też mam taką swoją listę, w zeszycie schowanym głęboko w szufladzie, chyba nawet zawiera więcej punktów ;) co jakiś czas coś tam sobie dopisuję – taka lista nie powinna pozostawać zamknięta

        Post a Reply
  4. Mieszkając w kraju ludzi marudzących do potęgi pogrubiłabym też punt 21;-) Bez marudzenia i zawiści życie staje się ciekawsze i od razu ma się więcej energii;-))

    Post a Reply
  5. Ad.37 „Humility over ability”, jak to mawiają Amerykanie – dystans i odrobina pokory, ale tylko odrobina, bo chyba mimo wszystko gorsze jest niedowartościowanie i mówienie’to nie dla mnie’, ‚jestem za słaby’, ‚ja się do tego nie nadaję’.

    Super lista, większość punktów podzielam :)

    Post a Reply
    • Zgadzam się. Pokora i dystans są ważne, ale nie kosztem doprowadzenie się do stanu niezadowolenia z siebie.

      Post a Reply
  6. Mądre i potrzebne:) Ostatnio usłyszałam,że mi to do szczęścia wiele nie trzeba

    I to jest prawda.:)

    Post a Reply
  7. Niedawno natknęłam się na myśl,że ” mimo tego,że czasem nie mamy wpływu na to co nas spotyka, to zawsze mamy wpływ jak na to zareagujemy.” I bardzo mi się ta myśl spodobała, niby taka prosta, ale jaka mądra :) Ludzie ( i ja sama czasem również) uwielbiają zwalać odpowiedzialność na los, na wszystko dookoła. A to przecież nasze podejście, nasza reakcja nadaje lub odbiera znaczenie wszystkiemu co nam się przytrafia. Super pozytywny wpis! Fajnie pokazuje,że to od nas zależy czy będziemy szczęśliwi, czy to w podróży, czy to w trybie stacjonarnym, gratuluje, że Ci się udało :)!

    A odkrywanie małych prawd o życiu, o sobie i praca nad sobą to chyba jedne z drobnostek (choć czasem i dużych bitew) które cieszą tak bardzo. Ja od niedawna zaczęłam miewać takie rożne własne odkrycia. I przypisuje to właśnie podróżom, zwłaszcza tym dłuższym, które nagle stawiają nas w tak odmiennych sytuacjach. zdecydowanie, podróże poszerzają horyzonty i uważam,że powinny być obowiązkowe ;) w moim przypadku związane jest to też bardzo z ludzmi, zwłaszcza z couchsurfingu, tak czasem niesamowitymi, że na początku ciężko było w to uwierzyć. A teraz coraz częściej myśle, że to właśnie tak powinna wyglądać norma.

    dobra, chyba troche popłynęłam, haha :P ale widzisz jak mnie pobudził do myślenia o 3 nad ranem, super wpis! Pozdrawiam :)!

    Post a Reply
  8. Magda genialny post, bardzo motywujący i bardzo prawdziwy.

    Post a Reply
    • Cała przyjemność po mojej stronie kochana :)

      Post a Reply
  9. Super lista! Przemawia do mnie w 100%… mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to wszystko wcielić w życie :D

    Genialne, że wpadłaś na pomysł zapisywania tych prawd, bo mnie też co jakiś czas różne myśli z tej listy pojawiają się w głowie, tylko potem część z nich znika i może minąć jakiś czas zanim ponownie coś sobie uświadomię :)

    Post a Reply
  10. Punkt 18! W życiu nalezy być egoista, bo nikt tak się mna nie zaopiekuje. jak ja sama:)

    Kolekcjonuje wspomnienia, nie przedmioty, bo wspomnien nie jest w stanie zabrać mi nikt, no może ewentualnie Alzheimer..:-/

    Post a Reply
  11. Zgadzam się w 100 % :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Post a Reply
  12. Swietne… ja sie tez w zyciu tymi zasadami kieruje i jestem bardzo szczesliwa i spelniona osoba!
    Dodalabym jeszcze slowa Bear Grylls

    „Great people make you feel great about yourself. They build others up, they pay compliments often and freely, and they don’t pull others down to push themselves up”
    Pozdrawiam

    Post a Reply
  13. Hi hi hi niby 13 ( Kiedy brakuje czasu najlepiej przestać oglądać telewizję i bezmyślnie siedzieć na internecie. ) oczywista i jak najbardziej prawdziwa , ale ciężko z realizacją ;). Wydrukuje ją sobie i powieszę na obudowie tv i kompa może zadziała :).
    Pozdrawiam.

    Post a Reply
  14. Pozwolisz, że sobie je wydrukuję i przywieszę w pokoju? :)

    Post a Reply
  15. Ciekawa jestem Twojego odczucia na zdanie , które ostatnio mnie zainspirowało „życie jest Tancerzem , a ty jesteś tańcem….”

    trochę zmienia akcenty – prawda?

    Post a Reply
    • Według mnie to chyba na odwrót – życie jest tańcem, a ja tańcerzem – ode mnie zależy jak ten taniec wykonam.

      Post a Reply
  16. wydrukowałam, aby nic mi nie umknęło

    :)

    Post a Reply
  17. ZDROWY EGOIZM TO PODSTAWA!
    :) + punkt 3 piszę o nikm bo wprowadziłam w zycie i powiem Wam jakoś lżej
    serio:)

    Post a Reply
  18. Nie za bardzo rozumiem punkt 18 (odrobina egoizmu jest niezbedna do szczescia) i chyba tez sie z nim nie zgadzam. Dlaczego egoizm jest *NIEZBEDNY* do szczescia?

    Mi jest bardzo ciezko sie zdobyc nawet na okazjonalna odrobine egoizmu i raczej gdy musze sie uciec do takiego wyjscia zazwyczaj czuje sie mniej niz bardziej szczesliwa.

    Z innych madrosci zyciowych, ktore nie sa na Twojej liscie to jeszcze staram sie zaimplementowac to, zeby zyc dniem dzisiejszym, a nie przyszloscia.

    „Yesterday is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That’s why it is called the present.”

    Post a Reply
    • Z tą odrobiną egoizmu niezbędnego do szczęścia chodzi o to, że jest masa ludzi, która żyje przede wszystkim dla innych zupełnie ignorując własne potrzeby. Np. jest masa kobiet, które poświęcają się bez końca dzieciom i partnerowi. Z jednej z strony nic w tym złego, ale z drugiej, stawiając swoje potrzeby i siebie na szarym końcu, często popadają we frustracje i są po prostu nieszczęśliwe. Uważam, że trzeba dbać o siebie, swoje zdrowie psychiczne i swoje zadowolenie z życia, bo to się potem przekłada na ludzi na których nam zależy. Można kogoś strasznie kochać (np. swoje dzieci), ale jak się jest niezadowolonym z siebie i swojego życia, to to na tą miłość negatywnie wpłynie.

      „Yesterday is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That’s why it is called the present.” – nie zgadzam się do końca. Owszem, uważam, że nie warto żyć przeszłością, ale przyszłością to już jak najbardziej. Ona w jakimś tam stopniu jest nie do przewidzenia, ale ponieważ mocno wierzę, że jestem w ogromnym stopniu kowalem własnego losu, to i przyszłość zależy w dużym stopniu ode mnie. Stale stawiam przed sobą nowe cele i wyzwania, często długoterminowe. One z natury rzeczy są w przyszłości i dzięki skupieniu się na nich (czyli na tym co będzie w przyszłości) mam motywację do działania. Nie potrafiłabym zupełnie nie myśleć o jutrze czy przyszłym roku, bo ja już tak mam, że chcę aby każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego. Stąd te moje różne cele i wyzwania na przyszłość. Perspektywa lepszej przyszłości jest dla mnie motywem do działania dzisiaj. Wiem, że z moich planów może nic nie wyjść, bo wydarzy się coś kompletnie niespodziewanego co wywróci do góry nogami moje życie. Ale z drugiej strony wolę to ryzyko (bo być może jednak się uda) niż zupełnie nie zwracać uwagi na przyszłość.

      Post a Reply
  19. Niektóre punkty naprawdę do mnie przemawiają i nie dziwne, że udaje Ci się realizować tak świetne plany podróżnicze:)

    Post a Reply
  20. Jezeli ma sie takie podejscie do zycia sukcesy murowane.Czasami jednak teoria nie zawsze sprawdza sie w praktyce apropos pkt.3. Wiem o tym a nie bardzo potrafie wprowadzic tego w zycie – wielka szkoda moze bylabym o wiele szczesliwsza niz jestem.Serdecznie pozdrawiam z zasniezonego Berlina

    Post a Reply
  21. Wydaje mi sie czy na zdjeciu przed wpisem masz zarost?!

    Post a Reply
    • No wydaje Ci sie, bo na zdjeciu to nie ja tylko Przemek. A on, owszem, ma na zdjeciu zarost :)

      Post a Reply
      • Przez internet trudno poslugiwac sie innymi formami ekspresji. Chodzilo mi o to, ze to zdjecie nie pojawilo sie przypadkowo nad tym wpisem.

        Zacna lista! Lub jak mowia moi nowi koledzy z pracy „sroga”!

        Post a Reply
  22. W zasadzie moglabym sie podpisac, aczkolwiek zdaje sobie sprawe ze to co powyzej to luksus, na ktory moga sobie pozwolic ludzie zyjacy w swiecie tzw. rozwinietym.

    Post a Reply
  23. Teraz wreszcie przeczytałam tekst, ale jak weszłam na bloga kiedy tylko dodałaś posta, popatrzyłam na zdjęcie i pomyślałam „to Przemek? Skaczący z radośći?! Z uśmiechem na twarzy??!! No nieeee :D”
    Haha ;)

    Post a Reply
  24. Wspaniałe podejście do życia – można i powinniśmy wszyscy brać z tego przykład ! :D

    Post a Reply
  25. Czesc Magda , po raz pierwszy widze boga polskiegi z Australii..G’day mate :)))tez z down under.
    Dla mnie punkt33 jest w tym momencie zycia najwazniejszy . Caly poprzdni rok mialam stracony , ale ten rok juz zaczal sie dobrze dla mnie i postanaiwam (swiadomie) zeby taki byl caly . Ani jednego starconego dnia w tym roku , na bezmyslnych negatywnych myslach i czynach .
    Z niektorymi receptami na zycie nie da sie do onca zgodzic , natomiast inne sa bardzo trafione .
    Nie wiem ile juz mieszkasz w Australii ale chyba wystarczajaco dlugo bo zmienil Ci sie sposob myslenia .Np. nr 5 ze praca ktorej sie nie lubi lub jest nudna trezba zmienic. Tak w realiach australijskich to nie ma z tym problemu , bo bezrobocie praktycznnie nie istnieje , ale w Polsce to zupelnie inna bajka .
    Pozdr i bede tu wpadac szukajac inspiracji do zycie :)))
    MOnika

    Post a Reply
  26. To ja dodam jedną myśl, którą wyniosłem z Azji: „Rzeczy dzieją się, gdy ich najbardziej potrzebujemy”.

    I pogrubiłbym punkt 9. I może 2.

    Post a Reply
  27. Tylko pomyślcie jakby wyglądało na Ziemi, gdyby chociaż połowa ludzi kierowała się tymi zasadami :) Zgadzam się właściwie z każdym punktem, zresztą jak tu się nie zgodzić… Wystarczy posłuchać słów autorki o pernamentnym szczęściu.

    Post a Reply
  28. Świetna lista! Motywuje do działania. Podobną spisałam po przeczytaniu książki „Projekt szczęście” . Warto czasami poświęcić trochę czasu i zastanowić się nad taką listą a później kierować się nią przy okazji podejmowania ważnych decyzji.

    Post a Reply
  29. Niesamowicie trafione myśli.

    „4. Jasno określona granica między pracą, a życiem osobistym jest niezbędnym warunkiem do osiągnięcia szczęścia i radości z życia. ”
    „7. Poziom stresu i kłopotów rośnie wraz z ilością posiadanych przedmiotów.”

    szczególnie to drugie wstrząsnęło mną. To jest bardzo słuszne! Przypomina mi to Steve Jobsa, który minimalizował ilość sprzętów nawet ludzi którzy mieli do niego dostęp, szukając perfekcji, jako tego co ma wpływ na nasze myśli i przyszłość.
    A przedmiotów zbyt wiele nie potrzebujemy, i sa one tylko pasażerami naszej podroży przez Zycie.
    ja zadaje sobie pytanie: Czu w lodzi która płynę przez ocean możliwości, potrzebuje tego czy tamtego, czy nie spowolni to mojego postępu do celu, na otwarta przestrzeń, czy przetrwam burze?
    Pozdrawiam!

    Post a Reply
  30. Niby takie oczywiste, ale każdy czytając te zasady potakuje głową i uśmiecha się do siebie. Nie mamy czasem siły na realizację niektórych punktów, ale według mnie podążanie za własnym szczęściem jest najważniejsze. Nic nie daje takiego energetycznego kopa jak poczucie spełnienia i szczęścia.

    Post a Reply
  31. Od zawsze miałam jedno wielkie marzenie, w końcu postawiłam wszystko na jedną kartę złożyłam wymówienie z pracy, której nie lubiłam, zostawiłam chłopaka który mnie nie wsparł spakowałam walizkę i pojechałam spełnić jak mi się wydawało swoją życiową legendę. Niestety historia piękna nie jest bo wszystko okazało się być bardziej kolorowe w wyobraźni a „legenda” nie dla mnie. W chwili załamania zobaczyłam ten wpis i humor się poprawił, szczególnie przemawiają do mnie punkty:

    12. Lepiej spróbować i ponieść porażkę, niż nie spróbować i żałować tego do końca życia.
    15. Warto od czasu do czasu zrobić coś zupełnie nowego.
    23. Podróżowanie poszerza horyzonty.
    28. Warto realizować marzenia, albo przynajmniej podejmować próby ich realizacji.

    Dlatego teraz pomimo porażki mogę ruszyć przed siebie, nie mając w głowie tego jednego marzenia i nie obawiając się za 20 lat uczucia niespełnienia. Więc dziękuję bardzo za wpis naprawdę mi pomógł.

    Post a Reply
  32. Wystarczy wdrożyć tylko kilka z tych punktów do swojego życia a poziom szczęścia wzrośnie o kilkaset procent :)

    Post a Reply
  33. dodałabym do tego jeszcze to co sama przywiozłam własnie z Australii

    BEAUTIFUL ONE DAY
    PERFECT THE NEXT

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. Life is good, czyli mój sposób na szczęście « ordinarygreg - [...] Life is good, czyli mój sposób na szczęście | Careerbreak. [...]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.