Z Coogee do Bondi, czyli to co w Sydney najlepsze

Niedawno gościliśmy u siebie przez kilka dni Ulę z the AdamantWanderer. Kiedy Ula poprosiła mnie o rekomendację na to co w Sydne warto zobaczyć od razu poleciłam jej trasę spacerową między Coogee a Bondi, dwoma nadoceanicznymi dzielnicami miasta. Kilka dni później, kiedy na blogu Uli zobaczyłam jej relację ze spaceru, nie mogłam się powstrzymać, żeby sama nie przejść tej trasy. To był mój chyba piąty czy szósty raz, ale to jedno z tych miejsc, do których chce się wracać.

Trasa ma jakieś 6km i ciagnie się wzdłuż wybrzeża, mijając po drodze kilka pięknych plaż i niesamowity cmentarz, oraz ukazując przepiękne, poszarpane, skaliste wybrzeże miasta. O trasie możnaby wiele pisać, ale po co, skoro mogę Wam pokazać zdjęcia, które chyba najlepiej pokażą o co chodzi. Zapraszam.

(Wpis z serii Nasza Sydnejska Bucket List)

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Life is good, czyli mój sposób na szczęście
Podróże to prawdziwy lajfstajl

24 komentarze

  1. Nie dziwię się, ze ma się ochotę tam powracać. Widoki niesamowite, aż zatęskniłam za wakacjami. Pozdrawiam

    Post a Reply
    • To prawda, że widoki są niesamowite. A najlepsze jest to, że te miejsca leżą tylko 6-7km od centrum miasta!

      Post a Reply
  2. Ania Błażejewska :)))) Air Asia ma promocje wlasnie. Bilety z KL do Sydney od okolo $600 w dwie strony wiec tanio. Pomysl nad tym :)

    Post a Reply
  3. wiem, wiem:) i nie omieszkam kiedyś skorzystać. Na razie wykluczone, bo jeśli dobrze kojarzę, to jest promo na sierpień i później, a wówczas będę miała (powinnam mieć) już nowy paszport – z nowym numerem i co istotne – z oficjalnym, podwójnym nazwiskiem, więc nie chcę niczego kupować z takim wyprzedzeniem:(
    Ale co się odwlecze….
    A że do Australii bardzo chcemy, więc prędzej czy później tam dotrzemy;)

    Post a Reply
    • Cieszę się, że się podobają :)

      Post a Reply
  4. Kiedys tu biegalam, prawie w kazdy dzien…

    Post a Reply
  5. Mamy masę klientów w podeszłym wieku, którzy zawsze wybierają pokoje na plaży z widokiem na morze. A Ty mi tu serwujesz cmentarz z widokiem na morze! Mają jeszcze miejsca? Może jest biznes do zrobienia? ;-)

    Post a Reply
    • Miejsca są! Przechodząc przez cmentarz widziałam tabliczkę z informacją o tym, żeby kontaktować się z zarządcą w sprawie wykupu miejscówki :)

      Post a Reply
  6. Szkoda, że nie trafiłem na Twojego bloga przed moim wyjazdem do Australii w 2011. W każdym razie, adres zapamiętuję i będę odwiedzał częściej ;)

    Post a Reply
  7. Za każdym razem kiedy odwiedzam Twojego bloga to się utwierdzam w tym, że Sydney to miasto w którym chcę zamieszkać ;) O tym basenie (Bondi Icebergs) było w cyklu Największe Miasta Świata – Sydney, żeby mieć członkostwo trzeba pływać 3 niedziele z 4 w miesiącu w 5 miesięcznym sezonie zimowym i tak przez 5 lat. Na otwarcie sezonu skaczą z bryłami lodu do basenu ;)

    Post a Reply
    • Z tym basenem to jest akurat tak, że wystarczy zapłacić $5.50 za wstęp i można pływać :) Być może żeby być członkiem klubu Iceberg Bondi, do którego należy basen trzeba spełnić te warunki, o których piszesz.

      Post a Reply
  8. Witam serdecznie,

    Słyszałem dziś w ABC 702 Sydney, że macie tam najgorętszy dzień w historii, prawda to? :-)

    Post a Reply
    • Prawda, prawda. Termometry wskoczyly na 45 z kawalkiem. Na szczescie powoli temperature spada i teraz (o 16.00) jest juz „tylko” 36….

      Post a Reply
  9. Prawie jak nad Bałtykiem;-) A czemu tak pusto na plaży?

    Post a Reply
    • Pusto, bo to bylo w srodku tygodnia i w dodatku rano, jakos kolo 9-10

      Post a Reply
  10. Trochę ściska, że w Polsce jest tak zimno i nie ma takich widoków, ale nie można się nie uśmiechnąć na myśl, że są na świecie tak wspaniałe miejsca…

    Post a Reply
  11. A ja żałuję ,że nie trafiłam na tego bloga przed 2008 roku.mieszkanie bym nie nabyła:( A teraz to musę czekać z tym wyjazdem i wypatrywąć dobrej ceny na przelot.

    Post a Reply
  12. No nie! Znowu trafiam na wspaniały blog o Australii! Chyba nie pozostaje mi nic innego jak zobaczyć wreszcie to wszystko na własne oczy… ;)

    Post a Reply
  13. trafiłam na tego bloga…i ciesze sie bardzo. przypomina mi fantastycznie spedzony czas w grudniu zeszłego roku. zeszłego zabrzmiało, ze dawno, niewazne. swieze wspomnienia… wspaniały klimat i ten luzik. brakuje mi tego tutaj.

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. where is juli + samSpacer wzdłuż wybrzeża. Zrób to w Sydney! - where is juli + sam - […] spacerze piszą też u siebie Magda z bloga CareerBreak, Ola z bloga Pojechana, Magda i Tomek z bloga  Z2Strony oraz Ula…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.