Przeprawa międzykontynentalna za 3.50zł

Na mapie świata znaleźć można wiele cieśnin, ale chyba tylko Bosfor jest tak symboliczna – stanowi ona niezwykle wyraźną granicę pomiędzy dwoma kontynentami. Nie wiem czy jest inne miejsce, gdzie przedostanie się z jednego kontynentu na drugi jest tak spektakularne jak na Bosforze. Wystarczy wsiąść w prom na przystani w Eminonu po europejskiej stronie Stambułu, by 15 minut później postawić stopę w Uskudar na kontynencie azjatyckim. I to ani razu nie tracąc z oczu drugiego brzegu. Stambulczycy podróżują pomiędzy Azją i Europą tak jak warszawiacy podróżują pomiędzy Ursynowem, a centrum miasta – bez emocji, bo to dla nich rzecz tak zwyczajna, że nie zasługuje na wiele uwagi. Na mniej jednak ta przeprawa międzykontynentalna zrobiła na tyle wielkie wrażenie, że odbyłam ją kilka razy. Nie tylko możliwość przeniesienia się szybko z Europy do Azji była w tej przeprawie tak fajna. Największą frajdę sprawiało mi samo bycie na wodzie i oglądanie miasta z innej perspektywy. Bo z perspektywy wody Stambuł, a szczególnie jego europejska część, wygląda spektakularnie (nie licząc unoszącej się nisko nad miastem warstwy ciemnego smogu, który zresztą dobrze widać na jednym z poniższych zdjęć).

Trudno wyobrazić sobie Stambuł bez wody. Nadaje ona miastu charakter i dodaje mu masę uroku. Jest jeszcze kilka takich miast na świecie, w których woda jest tak integralną ich częścią – Rio de Janeiro, Amsterdam, Sydney. W żadnym z nich wizyta nie jest kompletna bez jakiejś formy kontaktu z wodą. W Stambule zdecydowanie jest to prom (woda w Bosforze jest niestety tak brudna, że kąpiel odpada). Najlepiej z samego rana o 7.30, kiedy pierwsze, jeszcze pustawe promy ruszają w kierunku Azji, by zabrać na swój pokład setki stambulczyków odbywających każdego dnia międzykontynentalną przeprawę w ramach dojazdu do pracy. I to wszystko za jedyne 3.50zł.

<Istanbul Ferry

Turkish flag Istanbul ferry

People traveling on Istanbul ferry

People travelling on Istanbul Ferry

People travelling on Istanbul Ferry

People travelling on Istanbul Ferry

Stambuł - coś dla ducha
Stambuł w pięć dni

5 komentarzy

  1. Fajna taka wycieczka z Europy do Azji :)

    Post a Reply
    • Zgadza się :) Wycieczka pierwsza klasa :)

      Post a Reply
  2. My podczas takiej wycieczki, bedac zaaferowani lataniem dookola promu i robieniem zdjec zostalismy zaproszeni do kabiny kapitana na herbatke :) Wprawdzie nie mowil on zbyw wiele po angielsku, ale i tak bylo to niesamowite przezycie :)

    Post a Reply
    • Takie spotkania z ludźmi są zawsze fajne, bez względu na to czy istnieje bariera językowa :)

      Post a Reply
  3. Świetnie się czyta takie blogi, człowiek ma wrażenie, że sam przenosi się w coś niesamowitego. Pobudzasz marzenia, wiesz Magda?

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.