Raj Surferów

Gold Coast leży w stanie Queensland i ciągnie się od granicy z Nową Południową Walią prawie pod samo Brisbane (a dokładnie jakies 90km od Brisbane). To jeden z najbardziej popularnych wśród Australijczyków wakacyjnych kierunków, bo jest tam masa pięknych plaż, a pogoda prawie cały rok jest dobra. Za stolicę Gold Coast uważa się Surfers Paradise (co tłumaczy się na Raj Surferów), niewielką mieścinę z bardzo długą plażą i całą masą wieżowców stojących tuż nad wodą. Właśnie tam spędziliśmy ostatni weekend.

Surfers Paradise ma się do Gold Coast jak Krupówki mają się do Zakopanego – jest strasznie komercyjny, sprawia wrażenie sztucznego i na pokaz, wszyscy narzekają, że zajeżdża tandetą, ale i tak przyjeżdża tam masa turystów. Kilkudziesięcio piętrowe wieżowce stojące wzdłuż plaży przywodzą na myśl amerykańskie Miami, ale Surfers Paradise jest jednak mieściną na dużo mniejszą skalę. Choć wrażenie i tak robi. Jak ktoś chce to niech mowi, że miejsce jest nijakie, ale widok masy błyszczących w słońcu wieżowców, szczególnie podziwianych z daleka, robi spore wrażenie. Zresztą zobaczcie sami na zdjęciach.

Mamy wielkie szczęście mieć dobrych znajomych, którzy mieszkają na Gold Coast, więc w najbliższych miesiącach będziemy ich odwiedzać jeszcze kilka razy. A z każdym kolejnym wypadem planujemy odkrywać nowe fajne miejscówki w regionie. Oczywiście będzie o tym na blogu.

10 australijskich muzycznych hitów wszechczasów
85 tysięcy biegaczy i my, czyli City2Surf

12 komentarzy

  1. Chyba warto to napisać po raz kolejny: świetne zdjęcia!

    Post a Reply
  2. Dobre porównanie z Krupówkami ;) Z tych okolic polecam wizytę w rejonie Wollumbin – piękne miejsce, choć z tragiczną historią (masakra Aborygenów). Byron Bay pewnie zaliczyliście? Też Krupówki, ale hipisowskie ;) Niedaleko jest też ciekawostka pt Crystal Castle – bardzo fotogeniczne miejsce, mogłoby się Wam spodobać…

    Post a Reply
  3. Gwoli scislosci: Gold Coast to 600tys miasto (nr6 w Australii). Surfers Paradise jest jedna z dzielnic tak jak Bondi Beach w Sydney. Okreslenie stolica chluby nie przynosi, ale Krupowki Zakopanego to idealne porownanie. Obok tandetnego deptaku w Surfers mamy tu bowiem swoj Giewont, Gubalowke, Morskie Oko itd.
    Sa tu: fantastyczne Burleigh Heads i Currumbin, uniwersyteckie Southport, hipisowskie Palm Beach i Coolangatta, luksusowe Main Beach, Mermaid Waters, Sovereign Island i Isle of Capri. Gorskie Tallai, Springbrook i Beechmont. Mamy tu tez nie tylko plaze i parki rozrywki. Na wyciagniecie reki jest wyspa Stradbroke pelna Walabi i wielkich wydm. Sa setki tras gorskich w rainforest, miejscami powyzej 1000m. Sa tam przepiekne wodospady i dzika przyroda. Do Brisbane i wszystkich atrakcji wielkomiejskich jest 60km, 45min pociagiem lub autem.

    Post a Reply
  4. Philip Tom Plan jest taki, żeby część z tych atrakcji zobaczyć w czasie kolejnych wizyt. Kolejny wypad w listopadzie, a potem dwa w lutym :)

    Post a Reply
    • Surfers Paradise to dzielnica, a nie stolica.. polecam spokojniejszą Southport
      Gold Coast i okolice są świetne, idealne miejsce do życia :-)

      Post a Reply
      • Dla ludzi mieszkających w Gold Coast jest oczywiste, że Surfers Paraside to dzielnica miasta, ale dla ludzi np. z New South Wales Surfers i GC to często jedno i to samo, albo przynajmniej mówiąc GC mają na myśli Surfers Paradise. Dlatego napisałam, że SP uważa się często za stolicę GC. Tak jest ono po prostu widziane przez masę ludzi.

        Post a Reply
  5. Nie wiem dlaczego, ale jakos z tych zdjec cos mi mowi, ze za cieplo to tam nie jest. Co prawda sa na zdjeciach ludzie w krotkich rekawkach, ale kolor nieba jest jakis taki zimowy „crispy”.

    Post a Reply
    • Zależy co się uważa za ciepło czy zimno:) Były 23 stopnie w ciągu dnia, czyli typowy zimowy dzień w Queensland :)

      Post a Reply
      • To prawda :) Jeszcze kilka lat temu uznalabym pewnie 23 stopnie za cieplo, natomiast obecnie po dluzszym pobycie w temperaturach powyzej 45 stopni uwazam, ze przy nawet 32 stopniach jest zimno – taka przewrotnosc natury ludzkiej :)

        Post a Reply
  6. surferzy…ah …surferzy:)

    Post a Reply
  7. Piękne zdjecia, z Twoich relacji Australia wygląda bardzo zachęcająco no i ten sport.. ah

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.