Manglish dla początkujących

Każdy kto był w Azji wie, że angielski występuje tam w dosyć specyficznej formie. Lokalsi upraszczają go, często mieszają z lokalnym językiem, w rezultacie czego powstają bardzo ciekawe odmiany języka Szekspira. Odmiana malezyjska znana jest jako manglish.

Specyfika manglish polega na tym, że nie zwraca się tu uwagi na poprawność gramatyczną. Tzn. używa się angielskich słów, ale gramatyka ma mniej więcej taką strukturę jak w języku malajskim. Szyk zdania jest malajski. Zazwyczaj nie używa się czasów – wszystko mówione jest w czasie teraźniejszym z dodaniem okolicznika czasu typu „tommorow„. Nie używa się liczby mnogiej, czyli całkiem normalne jest usłyszenie, że ktoś ma np. 5 sister (zamiast 5 sisters).

Co jeszcze trzeba wiedzieć, aby zrozumieć Malezyjczyka mówiącego do nas w manglish?

Po pierwsze, lah

Ok lah. Don’t know lah. I am busy lah. Leave me alone lah. Lah nie znaczy zupełnie nic, ale mimo to jest esensją manglish. Słowo to dodaje się na końcu praktycznie każdego zdania. Jeśli chcesz brzmieć jak Malezyjczyk, zacznij używać lah.

Po drugie, last time i before

Malezyjczycy mają zwyczaj mówienia w czasie teraźniejszym, bez względu na to, czy mówią o teraźniejszości, przyszłości czy przeszłości. Po prostu wypowiadają zdanie w czasie teraźniejszy i dodają do niego okolicznik czasu. Jednym z najbardziej popularnych okoliczników czasu jest „last time” oraz „before”. Oba tłumaczy się mniej więcej jako „long time ago” czy „previously” (wcześniej, dawniej).

Na przykład pytam: „Is the law in Malaysia strict?” Odpowiedź: „Last time it is” co ma oznaczać „It used to be strict„.

Po trzecie, no need

No need” to mniej więcej tyle co „nie trzeba, nie ma potrzeby”, ale jak widać mocno odbiegające od standardowego angielskiego. Ani razu przez 10 miesięcy nie słyszałam Malezyjczyka mówiącego „There is no need to ….”. Zawsze mówią „No need„. Np. „I think we should go now„. Odpowiedź – „No need, lah!”

Po czwarte, can i cannot

Pytam „Can I use your computer?” Odpowiedź „Can!” lub „Cannot„. Nikt nie odpowie: „Yes, you can” lub „No, you can’t„.

Taka odpowiedź wynika z faktu, że tubylcy tłumaczą bezpośrednio z malajskiego. Can jest jeszcze bardzo popularne przy tworzeniu pytań. Np. zamiast zapytać „Can you help me?” Malezyjczyk zapyta „Help me, can or not?” co początkowo może wydawać się bardzo niekulturalne, ale oni po prostu tak mówią.

Po szóste, dziwaczny szyk zdania

Jak wcześniej wspomniałam w manglish króluje szyk zdania z języka malajskiego. Jest to szczególnie zauważalne w pytaniach. Oto przykłady:

You want to eat what?

You want to go where?

They are from where?

You come here why?

Po siódme, zdania bez podmiotu

Np. Don’t know (wymawiane po malezyjski do noł) oznacza tyle co „Nie wiem”.

Want or not? czyli „Chcesz czy nie?”

Don’t want czyli „Nie chcę”; No good czyli „nie jest dobrze”

Poza tymi dziwolągami, o których napisałam wyżej, Malezyjczycy mówią z bardzo specyficznym akcentem, z powodu którego początkowo trudno ich zrozumieć. Nie warto mówić do tubylców super poprawną angielszczyzna, bo wielu z nich nie zrozumie o co nam chodzi. Język ma być maksymalnie prosty.

Przy tych wszystkich śmiesznych stronach manglish, należy dodać, że Malezyjczycy w większości mówią tym językiem bardzo płynnie, choć niepoprawnie i mają bardzo duży zasób słownictwa.

Przykładowa, krótka konwersacja w manglish:

A: I have headache

B: You go to doctor, lah!

A: No need, lah!

B: You don’t want to go why?

A: Don’t know…

B: You must go!

A: Ok, lah…

Konkursik z durianowym tofi w roli głównej
Street of Harmony

16 komentarzy

  1. Reguły podobne do „Bahasa Indonesia” (brak czasów, itp.) – zresztą oba języki powstały w podobny sposób i w zbliżonym czasie, tyle że indonezyjski ma zapożyczenia z holenderskiego… wymądrzam się, bo miałem kilkugodzinne szkolenie od współpasażerki w czasie lotu do Singapuru ;)

    Post a Reply
  2. w polskiej szkole by sie odnaleźli :D

    Post a Reply
  3. My polacy tez cierpimy na problem doslownego tlumaczenia. Tez tak czesto mam, ze probuje cos doslowanie tlumaczyc z pol na ang, a jak to powiem np. Angolowi to ten nie wie o co chodzi i oczywiscie musze wszystko tlumaczyc „na okretke”. Wynika to poprostu z braku wiedzy i doswiadczenia. Jezyk, ktorego ucza w szkole jest zdecydowanie inny niz ten, ktorym posluguja sie Anglicy… Tutaj bardzo duzo czesc stanowia Pakistanczycy, Hindusi i inni „przyciemnieni”, jesli ktos taki nie wychowal sie w Angli i nie ma Angielskiego akcentu to czasem bardzo ciezko go zrozumiec. Szczegolnie Hindusi maja jakos tak dziwnie wyksztalcony aparat mowy, ze wypowiedzenie „thursday”, „birthday” brzmi w taki sposob, ze musisz powiedzieec „whaaaat?”. Mozna tez zauwazyc, ze mowia Oni „jezykiem pisanym” jak Ja to nazywam z tego wzgledu, ze mowia „warm” jako worm (a nie łorm), „weekend” jako „wikend” (a nie łikeend”) itp… Angielski ma to do Siebie, ze jest bardzo popularny i kazdy dopasowuje go do Siebie…

    Post a Reply
    • Zgadzam sie co do tego, ze angielski uczony w szkolach, takze polskich, nie ma wiele wspolnego z tym, ktory mowi sie w krajach anglojezycznych. Ten jezyk ze szkol jest straszliwie formalny. I nic w tym zlego, trzeba znac jezyk formalny, ale przydalaby sie tez nauka jezyka uzywanego na codzien. Bo potem laduje taki maturzysta, ktoremu sie wydaje, ze zna angielski w UK czy gdzie indziej, i okazuje sie, ze niewiele rozumie.

      Post a Reply
  4. :) Bardzo to podobne do „Taglish”, czyli do anglopinskiego z Filipin, tam jeszcze zamiennie stosuje sie B i V („seben”), wzglednie P i F. Wyobrazcie sobie, jak probowalam kupic folie do pakowania – co z tego za skandal obyczajowy wynikl ;)))

    Post a Reply
  5. A Singapur i „Singlish” ???

    Post a Reply
    • Singlish jest bardzo podobny do Manglish. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze to wlasciwie ta sama odmiana angielskiego :)

      Post a Reply
  6. A nasz „europejski” angielski jest dla nich strasznie twardy.
    W Singlish mówi nasze dziecko i to ono dogaduje się taksówkarzami gdy chwilę po podaniu adresu słyszymy yyyyyyyy

    Pewien malajski taksówkarz w Kuala Lumpur wyraz Tiger zrozumiał jak Thai i podwiózł nas pod inny terminal lotniczy niż chcieliśmy.

    Post a Reply
  7. Teraz wiem gdzie dzieciństwo spędził mistrz Yoda. Może w ogóle z pochodzenia jest Azjatą? ;-)

    Post a Reply
      • Szczerze mowiac nigdy tego nie zauwazylam, ale moze to dlatego, ze nigdy nie udalo mi sie zobaczyc nawet do polowy ani jednego filmu z serii Gwiezdne Wojny (straszne nudy hehe)

        Post a Reply
  8. Haha :) warto wiedzieć, kiedyś tam trafimy na pewno!

    Post a Reply
  9. Ów dziwny dodatek „lah” jest dodawany, ponieważ w indonezji i malezji „lah” dołącza się do wyrazów kiedy chce nadać się grzecznościowy akcent zdania.:)
    np. Duduk, Hasan.- usiądź, Hasan.
    Duduklah, Hasan.- Proszę usiąść, Hasan.
    Ot, cała filozofia.:))

    Post a Reply
    • Nie wiem skad masz ta teorie, ale z tego co mowili mi znajomi Malezyjczycy lah nie znaczy nic i jest po prostu czescia lokalnego slangu

      Post a Reply
      • Studiuje filologie indonezyjsko malajska, stad mam te informacj .:) byc moze przyjelo sieto.jako slang w Malezji, ale tak jest uzywane to w oficjalnym jezyku malajskim i indonezyjskim.;)

        Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.