Pod żaglami

Peter ma 74 lata i do Australii przyjechał w 1961 roku statkiem towarowym. Miał w Brisbane odwiedzić siostrę i po kilku miesiącach wrócić do domu, do Holandii. Jednak w międzyczasie dostał świetną ofertę pracy, potem kolejną, i tak z kilku miesięcy w Australii zrobiło się 50 lat.

Peter żeglował odkąd pamięta, a jego największym marzeniem był własny jacht. Postanowił go więc sobie zbudować. Zrobił to w ogródku swojego domu. Kiedy zaczynał pracę nad budową jachtu z pewnością nie spodziewał się, że projekt ten pochłonie połowę jego życia. Bo od momentu kiedy kupił pierwsze materiały do budowy, do momentu kiedy ogromnym dźwigiem wyciągnięto z ogródka gotowy do żeglugi jacht, minęło 38 lat.

Peter zawsze marzył o dużym jachcie. Dlatego ten, który stworzył jest naprawdę wielki. Potrzeba minimum 14 osób załogi, żeby jachtem sprawnie operować. To marzenie o wielkim jachcie obróciło się niestety przeciwko Peterowi – jego wielkiego marzenia o rejsie po Pacyfiku chyba nie uda się zrealizować, bo zebranie 14-osobowej załogi to zadanie bardzo trudne. Ale Peter nie traci pogody ducha. Na co dzień mieszka na jachcie, a w weekendy zbiera rodzinę, znajomych i znajomych znajomych i urządza rejsy po okolicach Sydney. Nam udało się załapać na jeden z takich rejsów.

5000 Mikołajów
Luna Park

10 komentarzy

  1. Wygąda oblędnie! :Wow! :)) No to Magda, myśl o rejsie po Pacyfiku… to może być przygoda życia :)

    PS: Jakim obiektywem robiłaś te zdjęcia?

    Post a Reply
    • Cześć Andrzej. Z tym rejsem po Pacyfiku to nie wiem. Przyznam szczerze, że żeglowanie chyba nie jest dla mnie. Choć jeden dzień spędzony na jachcie chyba nie wystarczy, żeby być o tym w 100% przekonanym.
      Jeśli chodzi o obiektyw to używałam Canon 24-70mm f2.8.

      Post a Reply
  2. Widać dobre światło :)
    W Sydnej myślę jest sporo osób, które żeglują weekendowo, wiec sznsa spora na sprawdzenie, czy to lubisz, czy nie. A potem już tylko Sydney-Hobart ;)
    My zdecydowanie zwariowaliśmy na punkcie jachtu, ech…

    Post a Reply
    • To prawda, ma dużo charakteru:)

      Post a Reply
  3. piekny jacht!!! Magda zeglowanie jest bomba, tylko trzeba trafic na dobra ekipie, duzy jacht (zeby bylo miejsce) i odplacic frycowe przy nauce!!! piszcie sie na ten rejs na pacycik – ja o takim marze od lat – mozesz mnie polecic panu kapitanowi – moje doswiadczenie poki co to rejs po Whitsundays i LA-Santa-Catalina-Balboa/Newport-San Diego!

    Post a Reply
  4. Przepiekne swiatlo i glebia ostrosci na zdjeciach!

    Co do zeglowania to mysle tak samo jak ty: jednodniowe wycieczki sa fajne, ale kilkudniowe i dluzsze wyprawy moge byc meczace…

    Post a Reply
  5. Jezeli bylaby ekipa na ten rejs przez Pacyfik to my bardzo chetnie, jesli potrzebowalby dodatkowo 2 osob z pewnym doswiadczeniem zeglarskim i podrozniczym…
    Tez szykujemy sie do… – a juz lepiej nie bede zapeszac … :)
    Czas pokaze…

    Post a Reply
  6. mnie marzy się podróż do Australii :) strasznie chciałbym zobaczyć ten kraj a szczególnie wybrzeże, bo rafy są ponoć przepiękne. takim jachtem byłoby to ułatwione :)

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.