Luna Park

Ostatnio cierpię na brak inspiracji w kwestii robienia zdjęć, więc dałam sobie zadanie domowe. W jego ramach w każdy weekend muszę pofatygować się w jakieś miejsce w Sydney i zrobić tam trochę zdjęć. Dziś pierwsza porcja owego zadanie domowego, czyli Luna Park.

Historia sydnejskiego luna parku sięga lat 30-tych XX wieku. Wtedy to przy północnym końcu słynnego sydnejskiego mostu zbudowano park rozrywki. W 1979 roku w luna parku jedna z karuzel stanęła w płomieniach zabijając sześcioro dzieci. Wtedy też większość parku została zburzona i to co widać przy moście dzisiaj zbudowano po pożarze na miejscu starego parku. Od tamtego czasu park zamykano jeszcze dwukrotnie ze względu na problemy z bezpieczeństwem niektórych karuzel. Od 2004 park funkcjonuje bez usterek i problemów (odpukać). Sam Luna Park nie jest według mnie  jakoś szczególnie ładny, ale dzieciom to chyba nie przeszkadza, bo tłumnie przybywają tam z rodzicami i świetnie się bawią.

Sydney Luna Park
Sydney Luna Park
Sydney Luna Park
Sydney Luna Park
Sydney Luna Park
Sydney Luna ParkSydney Luna Park
Sydney Luna Park
Sydney Luna Park

Informacje praktyczne

Luna Park leży przy północnym końcu Sydney Harbour Bridge. Wstęp do parku jest bezpłatny, ale za przejażdżkę na karuzelach trzeba zapłacić. Ceny można sprawdzić na http://www.lunaparksydney.com/

Dojazd: najbliższa stacja kolejki podmiejskiej to Milsons Point. Można też dopłynąć promem z przystani Cirrcular Quay przy Operze.


View Sydney Luna Park in a larger map

Pod żaglami
Sobotnie grillowanie

3 komentarze

  1. U mnie też ostatnio słabo z inspiracjami w temacie robienia zdjęć…
    A luna parki to świetne miejsce do fotografowania aparatami lomo:)

    Post a Reply
    • Przyznam, że lomo czy inne holgi mnie jakoś nie pociągają. Próbowałam się zmusić, ale nic z tego się nie urodziło. Wychodzę z założenia, że ciągle mam kupę rzeczy do nauczenia się z tym sprzętem, który mam :)

      Post a Reply
  2. W lomografii nie ma się czego uczyć bo to zabawki, fotografia błędu i odskocznia od profesjonalnego sprzętu;), ale w końcu nie każdy lubi fotografię analogową czy właśnie efekty z lomo.

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.