Kilka faktów geograficznych o półkuli południowej

1. Klimat półkuli południowej jest zdecydowanie łagodniejszy niż na półkuli północnej. Wynika to głównie z tego, że półkula południowa zdominowana jest przez oceany, które zajmują aż 81% jej powierzchni. Lądy to tylko 19%. Woda nagrzewa się i ochładza wolniej niż ziemia, i stąd właśnie łagodnieszy klimat.

2. Na półkuli południowej słońce przechodzi ze wschodu na zachód przez północ, a nie przez południe, jak na półkuli północnej.

3. Jedynie 12% światowej populacji zamieszkuje na półkuli południowej. W związku z tym, ta część Ziemi jest zdecydowanie mniej zanieczyszczona.

4. Na półkuli południowej huragany i burze kręcą się w stronę zgodną z ruchem wskazówek zegara (czyli odwrotnie do tego jak się sprawy mają na półkuli północnej). Zjawisko to nazywane jest efektem Coriolisa i dotyczy ono także innych zjawisk atmosferycznych i przedmiotów (np. samolotów) przemieszczających się nad ziemią.

5. Na półkuli południowej astronomiczne lato trwa od 21 grudnia do 20 marca, a astronomiczna zima od 21 czerwca do 21 września.

6. Niebo na półkuli południowej jest o wiele jaśniejsze, a gwiazdy o wiele lepiej widoczne niż na półkuli północnej, co sprawia, że półkula południowa lepiej nadaje się do obserwacji astronomicznych.

Znasz jakieś inne ciekawe fakty geograficzne dotyczące półkuli południowej? Jesli tak, napisz o nich w komentarzu.

Wszystkich Świętych
Ile kosztuje życie w Sydney, część trzecia (wydatki kontra zarobki)

24 komentarze

  1. czyli wszystko na opak ;) Dzięki za fajną notkę – nie wiedziałam, że półkula południowa jest aż o tyle mniej zaludniona

    Post a Reply
  2. Generalnie – lepiej żyć na półkuli południowej po prostu. Tym bardziej, że niebo macie tam faktycznie piękniejsze i ciekawsze! Mnie urzekło! :-))

    Post a Reply
  3. 1. „Klimat półkuli południowej jest zdecydowanie łagodniejszy niż na półkuli północnej” hmmmm – jeśli wykluczymy Antarktydę ;)
    6. Może i ta półkula południowa jakaś lepsza do obserwacji jest, ale Wielkiego Wozu jakoś tak znaleźć ciągle nie mogę ;(

    Pozdrawiam
    Karol

    Post a Reply
    • Na obu półkulach widać inne gwiazdozbiory. Wielki Wóz widoczny jest tylko na północnej części globu. No i trudno by na biegunie panował klimat tropikalny. Czy to na południowym (Antarktyda) czy północnym (Arktyka). :-)

      Post a Reply
  4. witam :)
    jestem pod zachwytem waszego bloga
    to co robicie jest niesamowite
    i gorąco wam dopinguje :)
    mam pytanie , moze kiedyś się już tu pojawiło.
    jakim aparatem się poslugujesz?
    pozdrawiam

    Post a Reply
  5. A jak to jest z tym wypuszczaniem wody z wanny? Ponoć woda kręci się w drugą stronę, tak jak huragany :)

    Post a Reply
    • Michał, woda wypuszczana w umywalki kręci się w prawo, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Test przeprowadzony chwilę temu :)

      Post a Reply
  6. ad 4 – Wrecz przeciwnie: Na polkuli polnocnej huragany i burze kreca sie PRZECIWNIE do wskazowek zegara, a na polkuli poludniowej ZGODNIE ze wskazowkami zegara.

    „In the Northern Hemisphere, objects moving across or above the surface of the Earth tend to turn to the right because of the coriolis effect. As a result, large-scale horizontal flows of air or water tend to form clockwise-turning gyres north of the equator. These are best seen in ocean circulation patterns in the North Atlantic and North Pacific Oceans. South of the equator, the directions are reversed.

    For the same reason, flows of air down toward the northern surface of the Earth tend to spread across the surface in a clockwise pattern. Thus, clockwise air circulation is characteristic of high pressure weather cells in the northern hemisphere. Conversely, air rising from the northern surface of the Earth (creating a region of low pressure) tends to draw air toward it in a counterclockwise pattern. Hurricanes and tropical storms (massive low-pressure systems) spin anti-clockwise in the Northern Hemisphere (by contrast, they spin clockwise in the Southern Hemisphere).” from wiki

    Post a Reply
  7. Na poludniowej półkuli odwrotnie dzialaja niektore sposoby orientacji, europejczycy czasem o tym zapominaja. Przykladowo mech od poludnia, slonce w poludnie na polnocy, anteny satelitarne wskazuja polnoc. Podchwytliwe troche

    Post a Reply
  8. ciekawostka – mimo braku zanieczyszczen, freon zaciagany z polkuli polnocnej przez wir w czasie nocy polarnej nad biegunem poludniowym powoduje od lat 80 taka dziure ozonowa, iz moc slonca w OZ i NZ w porownaniu do tych samych szerokosci geograficznych na polnocy jest zdecydowanie wieksza = w obu krajach bardzo latwo o poparzenia sloneczne – stad tez w Australii i NZ najslabsze kremy do opalania to najczesciej 20+ albo 30+…
    najgorsze (z mojego doswiadczenia) bylo slonce wiosna i jesienia – przy lekkim wietrze i milym chlodzie mozna sie dac niezle sparzyc!

    Post a Reply
  9. Nie znałem niektórych tych faktów, warto było przeczytać :)

    Post a Reply
  10. Księżyc jest widoczny w ‚poziomie’ a nie w ‚pionie’ (kołyska zamiast rogala)

    Post a Reply
  11. Świetny blog:)

    Nie byłem na południowej półkuli ale wydaje mi się, że kołyska (z księżyca) powinna być w okolicach równika zarówno po jednej jak i drugiej jego stronie. im dalej w kierunku biegunów tym będzie się „prostował” do pionu. Ale może się mylę.

    Post a Reply
  12. Bardzo fajny blog :-)

    Na polkuli poludniowej nie zawsze zmienia sie czas z letniego na zimowy; ostatni raz „cofania zegarkow” w Australii na przyklad wystapil w 2009 roku.

    Post a Reply
    • Hmm, jaki stan masz na myśli? W Nowej Południowej Walii zegarki przestawia się co roku

      Post a Reply
      • Western Australia. A takze Queensland i Northern Teritory, w pozostalych stanach, oraz w Nowej Zelandii czas nadal jest przestawiany. Pozdrawiam :-)

        Post a Reply
  13. Dzisiaj wrocilem z Brazylii..i gapilem sie przed chwila na nasze Polskie nocne niebo w kraju i cos mnie strzelilo albo sie jeszcze nie wyspalem ale ksiezyc noca widoczny w Polsce jest z lewej strony nieba a w Brazylii z prawej,czy to mozliwe czy cos mi sie pokielbasilo? :)

    Dodam ze codzien podziwialem zachopd slonca w Brazylii bo mialem piekna miejscowke..duzo gwiazd na nocnym niebie i szczegolnie byly widoczne dwie..Jedna swiecila jak hologen doslownie jest tuz pod druga mniejsza pod katem..Tworza taka ladna parke na niebie ale nie wiem jak sie nazywaja.
    Pozdrawiam

    Post a Reply
  14. ad. 2. Proszę nie podawać informacji fałszywych: otóż, niestety w opozycji do podawanego przez arykół (sic!) tzw. ‚faktu medialnego’, faktem jest, iż w ogólności nie jest prawdą, że na półkuli południowej Słońce wędruje po nieboskłonie od wschodu do zachodu poprzez północ. Tam ruch po stronie północnej odbywa się przez pół roku (od równonocy jesiennej do wiosennej). Natomiast od równonocy wiosennej do jesiennej zawsze znajdzie się zakres szerokości geograficznych pomiędzy równikiem a zwrotnikiem koziorożca (im bliżej przesilenia letniego, tym zakres węższy, zawsze przylegający do równika), pod którymi Słońce wędruje po stronie południowej.

    Dla przykładu: wędrówka Słońca zawsze jest ‚północna’ np. w: Buenos Aires, Santiago do Chile, São Paulo, Kapsztadzie, Sydney, Melbourne, a np. w: Antananarywie, Mombasie, Darwin, czy nawet Rio de Janeiro i Rockhampton znajdzie się czas (dla tych dwu ostatnich miast raczej krótki), iż jest ona ‚południowa’.

    Skrajnym kontrprzykładem dla tezy zawartej w texcie jest np.: Quito, leżące na półkuli południowej przy równiku, a w którym niewiele ponad pół roku Słońce wędruje ‚po południu’, a niewiele mniej niż pół roku — ‚po północy’.

    Post a Reply
  15. ad. 2. Proszę nie podawać informacji fałszywych: otóż, niestety w opozycji do podawanego przez arykół (sic!) tzw. ‚faktu medialnego’, faktem jest, iż w ogólności nie jest prawdą, że na półkuli południowej Słońce wędruje po nieboskłonie od wschodu do zachodu poprzez północ. Tam ruch po stronie północnej odbywa się przez pół roku (od równonocy jesiennej do wiosennej). Natomiast od równonocy wiosennej do jesiennej zawsze znajdzie się zakres szerokości geograficznych pomiędzy równikiem a zwrotnikiem koziorożca (im bliżej przesilenia letniego, tym zakres szerszy, zawsze przylegający do równika), pod którymi Słońce wędruje po stronie południowej.

    Dla przykładu: wędrówka Słońca zawsze jest ‚północna’ np. w: Buenos Aires, Santiago do Chile, São Paulo, Kapsztadzie, Sydney, Melbourne, a np. w: Antananarywie, Mombasie, Darwin, czy nawet Rio de Janeiro i Rockhampton znajdzie się czas (dla tych dwu ostatnich miast raczej krótki), iż jest ona ‚południowa’.

    Skrajnym kontrprzykładem dla tezy zawartej w texcie jest np.: Quito, leżące na półkuli południowej przy równiku, a w którym niewiele ponad pół roku Słońce wędruje ‚po południu’, a niewiele mniej niż pół roku — ‚po północy’.

    ——-
    w pierwszym wpisie był błąd: zmiana ‚węższy -> szerszy’

    Post a Reply
  16. przepraszam moderatora: musiałem zamienić miejscami jeszcze odnośnie Quito słowa: ‚południu’ ‚północy’. Text do dywizów poniżej do wycięcia. Dziękuję.
    ——-

    ad. 2. Proszę nie podawać informacji fałszywych: otóż, niestety w opozycji do podawanego przez arykół (sic!) tzw. ‚faktu medialnego’, faktem jest, iż w ogólności nie jest prawdą, że na półkuli południowej Słońce wędruje po nieboskłonie od wschodu do zachodu poprzez północ. Tam ruch po stronie północnej odbywa się przez pół roku (od równonocy jesiennej do wiosennej). Natomiast od równonocy wiosennej do jesiennej zawsze znajdzie się zakres szerokości geograficznych pomiędzy równikiem a zwrotnikiem koziorożca (im bliżej przesilenia letniego, tym zakres szerszy, zawsze przylegający do równika), pod którymi Słońce wędruje po stronie południowej.

    Dla przykładu: wędrówka Słońca zawsze jest ‚północna’ np. w: Buenos Aires, Santiago do Chile, São Paulo, Kapsztadzie, Sydney, Melbourne, a np. w: Antananarywie, Mombasie, Darwin, czy nawet Rio de Janeiro i Rockhampton znajdzie się czas (dla tych dwu ostatnich miast raczej krótki), iż jest ona ‚południowa’.

    Skrajnym kontrprzykładem dla tezy zawartej w texcie jest np.: Quito, leżące na półkuli południowej przy równiku, a w którym niewiele ponad pół roku Słońce wędruje ‚po północy’, a niewiele mniej niż pół roku — ‚po południu’.

    Post a Reply
  17. ad. 2. Proszę nie podawać informacji fałszywych: otóż, niestety w opozycji do podawanego przez arykół (sic!) tzw. ‚faktu medialnego’, faktem jest, iż w ogólności nie jest prawdą, że na półkuli południowej Słońce wędruje po nieboskłonie od wschodu do zachodu poprzez północ. Tam ruch po stronie północnej odbywa się przez pół roku (od równonocy jesiennej do wiosennej). Natomiast od równonocy wiosennej do jesiennej zawsze znajdzie się zakres szerokości geograficznych pomiędzy równikiem a zwrotnikiem koziorożca (im bliżej przesilenia letniego, tym zakres szerszy, zawsze przylegający do równika), pod którymi Słońce wędruje po stronie południowej.

    Dla przykładu: wędrówka Słońca zawsze jest ‚północna’ np. w: Buenos Aires, Santiago do Chile, São Paulo, Kapsztadzie, Sydney, Melbourne, a np. w: Antananarywie, Mombasie, Darwin, czy nawet Rio de Janeiro i Rockhampton znajdzie się czas (dla tych dwu ostatnich miast raczej krótki), iż jest ona ‚południowa’.

    Skrajnym kontrprzykładem dla tezy zawartej w texcie jest np.: Quito, leżące na półkuli południowej przy równiku, a w którym niewiele ponad pół roku Słońce wędruje ‚po północy’, a niewiele mniej niż pół roku — ‚po południu’.

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.