Ile kosztuje życie w Sydney, część pierwsza

 

Kliknij tu po uaktualnione koszty życia w Sydney (sierpień 2015)

 

Central Station, Sydney

Kliknij tu po uaktualnione koszty życia w Sydney (sierpień 2015)

Ile kosztuje życie w Sydney? To pytanie, które z pewnością zadaje sobie każda osoba, która myśli o zamieszkaniu w tym mieście.

Koszty życia to oczywiście kwestia bardzo względna, bo wszystko zależy od tego jak się żyje. Jedni żyją za $300 tygodniowo, a inni za $1500. Postaram się jednak napisać o kosztach na tyle obiektywnie na ile to możliwe.

Dziś pierwsza część – koszty zakwaterowania i transportu. W następnym odcinku napiszę o cenach produktów spożywczych i innych wydatkach. Później będzie też o tym jak mają się te koszty do zarobków.

Zakwaterowanie

Mieszkać gdzieś musi każdy, więc zacznijmy od kosztów mieszkania, które stanowią lwią część wydatków. To ile trzeba zapłacić za mieszkanie zależeć będzie od wielu czynników – głównie od lokalizacji i rozmiaru lokum.

  • Najtańszą i najprostrzą w organizacji opcją jest wynajęcie u kogoś pokoju. Trzeba liczyć się z wydatkiem minimum $120 na tydzień za umeblowany pokój w odległości co najmniej 30 minut pociagiem od centrum miasta. Im bliżej centrum i im fajniejsza dzielnica tym drożej. Ceny za wynajem pokoju dochodzą do $350 za tydzień, ale można przyjąć, że średni koszt umeblowanego pokoju w nienajgorszej okolicy to jakieś $200 na tydzień. Czasem dodatkowo trzeba dokładać się do rachunków za prąd, gaz i internet, a czasem są te koszta wliczone w cenę wynajmu.
  • Małą kawalarkę można mieć od $200 na tydzień, ale to będzie daleko od centrum i w starym budynku. Im lepszy standard budynku i im bliższa odległość od centrum tym ceny wyższe. Za $300 można mieć już coś przyzwoitego jakieś 30min pociągiem od centrum, za $350-400 coś kilka stacji koleką podmiejską od centrum.
  • Mieszkanie z jedną sypialnią (do tego duży pokój, łazienka, kuchnia, miejsce parkingowe) w jednej z dzielnic przylegających do centrum to $370 do $500 za tydzień. Za $370 będzie mieszkanie, któremu przydałby się remont lub które jest w starym budynku, za $500 będzie coś w nowym kompleksie z basenem i siłownią. Oczywiście są też mieszkania w tym rozmiarze za $700 czy $1000 jeśli ktoś bardzo chce. Dalej od centrum mieszkanie z jedną sypialnią można znaleźć za poniżej $350 na tydzień.
  • Mieszkanie z dwoma sypialniami będzie kosztować co najmniej $500 na tydzień jeśli chce się mieszkać w okolicach centrum. Dalej można znaleźć coś za $380-450 za tydzień.
  • Do ceny wynajmu dochodzą także inne koszty. Przede wszystkim za prąd i/lub gaz. Ceny prądu idą w górę w zawrotnym tempie. Nasz ostatni rachunek za zużycie gazu i prądu przez 3 miesiące wyniósł $300 czyli jakies $25 na tydzien. To przy dosyc oszczędnym korzystaniu z tych miediów w mieszkaniu z jedną sypialnią. 3 lata temu za podobne zużycie płaciliśmy ponad $100 mniej.
  • Wynajmując mieszkanie nie płaci się za zużycie wody. Za to płaci właściel mieszkania.
  • Internet – opcji jest wiele. Dla przykładu, stałe łącze IDSL2 bez żadnego limitu kosztuje $60 na miesiąc. W tym jest także abonament na telefon stacjonarny.
  • Wynajmując mieszkanie czy pokój trzeba wpłacić depozyt, który jest zazwyczaj równy 4 tygodniom wynajmu.

Transport

Zacznijmy od transportu publicznego:

  • W Sydney do wyboru są autobusy, pociągi podmiejskie oraz promy. Jest też jedna linia tramwajowa.
  • Jednorazowy bilet na pociąg kosztuje od $3.20 do $6, a na autobus od $2 do $4.60. Cena zależy od odległości.
  • W sprzedaży są także bilety tygodniowe, miesięczne, kwartalne i roczne.
  • Bilety okresowe dostępne są na same pociągi lub na kombinację pociągi + autobusy + promy.
  • W przypadku samego pociągu bilet tygodniowy kosztuje od $25 za strefę pierwszą do $56 za strefę piątą.
  • W przypadku biletu łączonego trzeba tygodniowo wydać pomiędzy $41 a $57.
  • Nie ma okresowych biletów, które obejmują przejazdy tylko autobusami. Można za to kupić karnety na 10 przejazdów. Z takim karnetem każdy przejazd kosztuje 20% mniej niż gdyby kupować jednorazowy bilet przy każdym przejeździe.

 

Własny środek transportu:
  • samochód można kupić już za $1000 (kilkunastoletni, wysłużony). Za $5000-7000 można mieć już coś w miarę przyzwoitego, a za powyżej $10000-15000 coś nowego lub prawie nowego .
  • co roku samochód trzeba oddać do przeglądu, a potem przedłużyć na kolejny rok jego rejestrację. To tzw. rego, które oznacza, że samochód spełnia wymogi i można nim jeździć. Rego to koszt pomiędzy $240 a $450, w zależności od wielkości samochodu.
  • obowiązkowy przegląd to zawsze kilkaset $ (podstawowy przegląd plus wymiany oleju, klocków hamulcowych itp)
  • obowiązkowe ubezpieczenie (tzw. green slip) to jakieś $600 do $900 za rok. Cena zależy od wieku samochodu, wieku kierowcy, tego czy ma się jakieś punkty karne, czy miało się kiedyś wypadek itp.
  • Benzyna na dzień dzisiejszy kosztuje około $1.40 za litr.
__________________________________________________________________________________________________
W następnym odcinku napiszę o cenach produktów spożywczych i innych wydatkach.

 

Ile kosztuje życie w Sydney, część druga
Czas surferów

19 komentarzy

  1. Świetna robota, jasno i klarownie. Czekam na dalszą część.
    Gratulacje zdjęcia w lonely planet, dobra promocja:)

    Pozdrawiam

    Post a Reply
  2. Tak się zastanawiam, czy Sydney to takie świetne miasto jak je opisują.

    Post a Reply
  3. Bardzo drogo w porownaniu ze Stanami ( Chicago). Pozdrawiam

    Post a Reply
    • Napiszę za niedługo jak się mają ceny do zarobków. Myślę, że nie mając odniesienia do zarobków nie da się ocenić jak jest drogo. Być może jest drożej niż w USA czy w Polsce, ale też zarobki są z pewnością inne. Daj mi trochę czasu, napiszę o zarobkach, będzie wtedy łatwiej to ocenić :)

      Post a Reply
    • @ Kasia

      Moze w porownaniu z Chicago Sydney jest drozsze, ale w porownaniu z San Francisco (i pewnie Nowym Jorkiem tez) Sydney jest duzo tansze. A pewnie w porownaniu z mniejszymi miastami w Australii Chicago moze okazac sie drozsze.

      A w Chicago naprawde w centrum miasta czynsz jest taki tani? Bylismy tam w ostatni weekend i sie zdziwilismy, ze w okolicach The Loop czy Magnificent Mile nie mozna dostac pokoju w hotelu ponizej $250 za dobe.

      Post a Reply
  4. W porownaniu do zarobkow nie wyglada to lepiej. Miasta australijskie od lat sa w czolowce najdrozszych jezeli chodzi o relacje cen mieszkan do zarobkow, wiec nie zdziwilbym sie gdyby byly drozsze takze od SF i NY. Aktualnie Sydney to bodajze drugie najdrozsze miasto na swiecie (za Hong Kongiem, srednie mieszkanie to prawie 10 rocznych zarobkow), Melbourne tez jest w pierwszej piatce.

    Post a Reply
    • Według ostatniego rankingu The Economist Sydney jest na 6-tym, a Melbourne na 7-mym miejscu jeśli chodzi o najdroższe do życia miasta. Na 1 miejscu jest Tokyo, dalej Oslo, Osaka, Paryż i Zurich.

      Post a Reply
  5. Czyli ceny wynajmu lokum sa porownywalne z cenami ‚europejskimi’.

    Post a Reply
  6. Ojaaa… W takim razie, czas najwyższy wyjechać do Niemiec na szparagi, żeby zarobić na high life w Australii. ;-) Pozdrawiam

    Post a Reply
  7. Witam tych ,ktorzy sa lub byli w Australii.

    Ja obecnie zyje w Paryzu i chce tam wkrotce pojechac .

    Czy moglibyscie mi przyslac adresy nie drogich pokoji

    jednoosobowych w Sydney .

    Czytam wszystkie wiadomosci na ten temat .

    Czekam na gmaile .

    Ja nie jestem studentka =pracuje tutaj .

    Zajac Malgorzata

    Post a Reply
    • Malgosiu, nie badz leniem i zajrzyj do Googla. Google wszystko wie. Wejdz na http://www.hostels.com czy inna stronke w podobnym stylu a odpowiedz na pytanie znajdziesz w kilka minut.

      Post a Reply
  8. Jesli chodzi o o szukanie czegoś taniego na wynajem, można zacząć od stayz.com.au albo airbnb.com.au..
    Ja bym do artykułu jeszcze dodał, że sposób wynajmu (przynajmniej w Sydney) znacząco różni się od sposobu wynajmu w Polsce. Lokalizacje są otwierane na krótką inspekcję (10-20 min), w tym czasie przychodzi iluśtam ludzi oglądać, a Pani/Pan udziela wszystkich informacji. Kto jest zainteresowany – bierze od Pani/Pana formularz. Także informacje z formularza mają duże znaczenie (gdzie poprzednio mieszkałeś, ile zarabiasz, czemu się przeprowadzasz, itp). Liczy się również czas – im szybciej złożysz formularz tym większe szanse. Na szczęście większość ofert ma dokładne adresy, także można pojechać na miejsce albo przynajmniej skorzystać z Google Street View przed inspekcją. Z doświadczenia powiem, że inspekcja powinna być ostatnim krokiem, wszystkie rozeznania terenu należy zrobić wcześniej.
    Jednym z najważniejszych kryteriów wyboru dzielnicy jest szkoła dla twojego dziecka (jeśli ktoś z rodziną chce zamieszkać). Obowiązuje regionalizacja szkól publicznych, więc nie masz możliwości wyboru szkoły publicznej. Możesz wybrać prywatną.
    Pozdrawiam z Parramatty

    Post a Reply
  9. Aha… co do transportu – jeśli ktoś chce wynajmować auto, to powinien dokładnie się przyglądać cenom, szczególnie w dużych sieciach (Europcar, Hertz, Thrifty czy Budget). Jest tam sporo dodatkowych kosztów operacyjnych, które nie są pokazywane w reklamach :)
    Na razie najtańsze co znalazłem to apex car rentals – ok. 28 AUD za dzień za małe auto, także bardzo przyzwoite ceny.
    Ale jakby ktoś znalazł jakieś jeszcze tańsze, będę zobowiązany za informacje :)

    Post a Reply
  10. Calkiem fajne, dzieki. Nie mam jeszcze prawka australiskiego, wiec dorzucaja 6 aud na kazdy dzien (takze apex troche taniej wychodzi) ale ceny rzeczywiscie fajne a auta nowsze.

    Post a Reply
  11. Pozytywna strona. Trzymaj tak dalej !!!!!! Pozdrawiam

    Post a Reply
  12. Nie zapomnijcie o tym, że obowiązkowe ubezpieczenie za samochód obejmuje tylko ludzi, a nie samochody. Więc aby pokryć koszty samochodu któremu się wjechało w tyłek, wypadało by kupić kolejne ubezpieczenie third-party damage za około 40$ miesięcznie.

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. Ile kosztuje życie w Sydney, część trzecia (wydatki kontra zarobki) | Careerbreak - [...] pisałam o tym na jakiego rzedu wydatki trzeba być przygotowanym mieszkając w Sydney. Było o kosztach mieszkania i transportu…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.