Art & About, vol 1.

Co roku pod koniec września zaczyna się w Sydney festiwal o nazwie Art & About. Trwa on miesiąc, a jego celem jest upublicznienie sztuki nowoczesnej. W mieście pojawiają się wtedy ciekawe publiczne wystawy, a młodzi artyści pokazują na ulicach swoje projekty. W tym roku jednym z punktów programu jest projekt o nazwie Laneway Art, czyli Sztuka Uliczek. W jego ramach kilku artystów „zamontowało” w rzadko uczęszczanych bocznych uliczkach jakieś niezwykłe instalacje. Wybraliśmy się tam dwa dni temu w ramach kółka fotograficznego, które bardzo niedawno założyliśmy sobie z kilkoma osobami w pracy. Oto kilka fotek z tego wyjścia:





Czas surferów
O tym się mówi: Carbon Tax

2 komentarze

  1. Nie, absolutnie nie krytykowałam Ciebie :) bardzo mi się podoba Twój blog i gdy tylko będę mogła to zacznę czytać także o innych krajach, nie tylko o Australii :) natknęłam się po prostu na parę komentarzy ludzi, którzy od razu zaczęli krytykować Polskę by zminimalizować wady Australii :) i to wszystko :) wiesz, przeczytałam jednym tchem mnóstwo postów, nie tylko na Twoim blogu, bo jak mam czas to uzupełniam sobie lekturę, nie mogę sobie pozwolić na czytanie za każdym razem gdy nowy post się pojawi :) i nagle do mnie dotarło, że to nie jest jeden komentarz a kilkanaście. Przykładem jest np. Twój post o Vegemite gdzie od razu ktoś zaczął odbierać Twój post personalnie i oburzony faktem, że komuś może się coś nie spodobać od razu zaczął porównywać, że Polska kuchnia jest be itd :) Nie wiem czego nie zrozumiałaś w moim komentarzu i jeszcze został on usunięty (?). Napisałam, że także chcę wyemigrować :) w żadnym razie nie neguję ani emigrantów ani tych, którzy zostają na swych włościach w kraju ojczystym :) niech każdy żyje jak mu się podoba :) i to jest w tym najlepsze i takie też miałam przesłanie w poprzednim komentarzu. I że nie rozumiem dopatrywania się pstryczków w nos. :)

    Post a Reply
  2. Instalacja z klatek jest fajowa, podobnie jak te żółte „peryskopy”.
    Off topic – w dechę pomysł z kółkiem fotograficznym w pracy. Inspirujący. Może i w mojej warto by coś takiego zorganizować (zapożyczając pomysł).

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.