U nas na wsi

Miejsce: centrum największego miasta w Australii

Czas: niedzielne popołudnie, XXI wiek

Sytuacja: kolejka przed sklepem firmy Zara. Sklep (narazie jedyny w Australii) otwarto 2 miesiące temu, co wywołało wielkie poruszenie i radość wśród zakupowiczów. Bo Zara to marka europejska, a tych w branży odzieżowej w Australii prawie nie ma. Australia skazana jest na marki lokalne serwujące konsumentom garberobę nudną i na jedno kopyto. Zara to tutejsze okno na to co akurat jest na świecie na topie. Australijczycy nie mogą się nacieszyć. Do dziś, mimo, że od otwarcia minęło już 8 tygodni, sklep jest okupowny do tego stopnia, że ochrona limituje wejście, czego efekt widać na zdjęciu.

Ta kolejka przed sklepem to jedna z rzeczy, które od czasu do czasu przypominają mi o tym, że mieszkam w wielkiej wsi na końcu świata. Społeczeństwo może i bogatsze, poziom życia może i wyższy, ale to jednak prowincja świata i pewne rzeczy przychodzą tutaj z opóznieniem.

Zapraszam na portfolio
Hipstamatic

14 komentarzy

  1. Gwoli sprostowania: nie jedyny, jest jeszcze w Melbourne, ostatnio otwarty. Podobno scenki są zbliżone, ale jeszcze nie widziałem tego obrazka na własne oczy.

    Post a Reply
  2. Hmm…więcej sensu nabiera teraz dla mnie opowieść Jodi, znajomej z Kanady, która podczas ostatniej u nas wizyty opowiadała jak to w Vancouver wyglądały kolejki do sklepu H&M, równiez nowootwartego w tamtym rejonie i chyba póki co jedynego. :)

    Post a Reply
  3. Roznica miedzy Melbourne a Sydney jest taka, ze w Melbourne kolejka ustawiona jest po prawej stronie od wejscia. Chyba fakt, ze Melbourne to ‚australijska stolica mody’ powoduje ze, kolejka zakreca trzy lub cztery razy i jest troche dluzsza, a moze to przez weekend, albo przez fakt, ze sklep otwarto kilka dni temu
    Mialem wrazenie, ze dla okolo 30% osob stojacych w kolejce Zara nie ma numerowki.

    Post a Reply
  4. Zara to ciekawy przypadek. Gdy mieszkalam w Hiszpanii – byla to jedna z najtanszych marek, w jej sklepach lubowali sie studenci – ceny byly przystepne..

    W Polsce gdy weszla na rynek Zara zrobilo sie wielkie HALO, marka hiszpanska.. i zaowazylam ze ceny wyzsze niz hiszpanskie..

    Od pewnego czasu sklepy Zara sa tez w Maroku, lansowany oczywiscie jako marka ekskluzywna, droga bo przeciez z Europy..

    Post a Reply
  5. Magda, to moze ci cos przyslac? jest tu taka jedna ulica co jest Zara i chyba z 5 h&m (i kazdy pelny), wiec z checia pomoge :D

    Post a Reply
  6. Heh, dobre:).

    Zara ma rożne ceny w zależności od kraju. W Stanach też jest droższach niż w wielu miejscach w Europie. No ale takie to już prawa rynku, bo z kolei amerykańskie sklepy w Europie też są droższe.

    Post a Reply
  7. Co to w ogóle jest ta Zara? ;-)
    Nie rozumiem fenomenu stania w kolejce za czymś takim jak ciuchy, telefony czy cokolwiek innego.

    Post a Reply
  8. w sumie marka moze i „glosna” ale jakosciowo gowniana…
    Powiedz tym Aussie ze ten sam chlam kupia w C&A czy HM :)
    Co prawda nie beda mieli „hiszpanskiego” dizajnu….

    Post a Reply
    • No nie bardzo moge tak powiedziec, bo C&A i HM tez tutaj nie ma :) Ale jak dotra to zapewne takze wywolaja sensacje :)
      To jest taka lokalna specifika – bedac na koncu swiata nie trudno ekscytowac sie czyms co przybywa z dalekiej Europey, ktora dla przecietnego Australijczyka kojarzy sie z klasa. Tutaj po prostu produkty europejskie sa ‚posh’. Nie dotyczcy to tylko ubran, ale takze np. produktow AGD europejskich marek, samochodow itp.

      Post a Reply
  9. Dodatkowo nic absolutnie w tym sklepie nie ma. Odnosze wrazenie, ze tu do Sydney trafily ciuchy, ktore nie sprzedaly sie w Europie w zeszlym sezonie. Malo, brak rozmiarowki i drogo…na zakupy wciaz trzeba jezdzic do Europy :)

    Post a Reply
    • Chyba nie jest aż tak źle.Szczególnie jak się porówna z australijskimi markami dla mas. Zara przy nich to szczyt klasy :)

      Post a Reply
  10. Doskonaly pomysl na biznes. Jesli ludzie sa spragnieni (co widac po kolejce) to trzeba im sie dac napic :)

    Post a Reply
  11. Prosze o informacje kiedy ZARAZ bedzie w Perth ????

    Post a Reply
    • Nie mam pojęcia, bo i skąd miałabym wiedzieć :)

      Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.