Nie mam, a jestem

A chair

Nie mam iPhona.

Nie mam plazmy.

Nie mam samochodu.

Nie mam kredytu.

Nie mam wielkiej kolekcji książek i płyt.

Nie mam ciuchów z najnowszej kolekcji.

Nie mam nawet mebli.

_____________________________________

Mam marzenia.

Mam wielkie plany na przyszłość.

Mam satysfakcję z życia.

Mam spokój ducha.

Mam wspomnienia na całe życie.

Mam przekonanie, że wszystko jest możliwe.

Zdjęcie tygodnia - Bondi
Jakiś czas po... - wywiad z Kasią i Andrzejem

32 komentarze

  1. Super napisane! Podpisuję się, chociaż samochód ostatnio kupiłam. Ale tylko po to, by realizować te bliższe marzenia podróżnicze ;)

    Post a Reply
  2. Pytanie tylko, czy nie manie tego, co nad kreską jest warunkiem do mania tego co pod kreską?!? Ja akurat mam wszystko to, czego Ty nie masz na wymienionej liście, no, może poza ciuchami z najnowszej kolekcji i wcale nie straciłem tego, co wymieniłaś pod kreską ;)

    Post a Reply
    • Z pewnoscia jedno nie jest warunkiem drugiego. Tobie udalo sie pogodzic te dwie sprawy, ale pewnie wiesz z obserwacji innych, ze zazwyczaj im wiecej czlowiek ma, tym trudniej mu wyjsc poza materialne patrzenie na swiat. Nie sugeruje, ze ludzie, ktorzy maja plazmy i modne ciuchy nie maja marzen i ich nie spelniaja. Dla mnie jednak minimalizacja stanu posiadania ma sens i sprawia, ze moje zycie jest prostrze, i latwiej skupic mi sie na tym co dla mnie wazne.

      Post a Reply
  3. Też nie mam prawie nic z listy, za to mam sporo aktywów i wolnej kasy. Wolę być niż mieć. Sporo rzeczy które mam dzielę z przyjaciółmi i współlokatorami, potrzebuje auto to pożyczam, książki albo czytam na Kindle albo wypożyczam, ciuchy często kupuję w secondhandach, filmy oglądam w kinach a częściej na DKFach i u znajomych (nie mam telewizora, jedyne laptop).

    Z większych gabarytowo rzeczy mam rower, biurko i łóżko z materacem (tylko dlatego, bo wynajmując mieszkania trudno o dobre meble). Nic więcej do szczęścia nie potrzebuję. To mój swoisty bunt przeciw konsumpcyjnemu stylu życia rodziców, którzy mają 90%. Telefon też mam bez wypadu, chociaż pewnie kupię lepszy i pozbędę się wtedy drobnych gadgetów. Póki co działa

    W sumie w tym roku chcę się pozbyć dużej ilości książek (ponad 500 strasznie się kurzą). Mobilność mi się zwiększy, bo akurat często się przeprowadzam. A najważniejsze co posiadam to swój umysł i przyjaciele. Oraz czas.

    Post a Reply
    • …mają 90% rzeczy których nie potrzebują i nie używają od lat.

      Dodam jeszcze, że posiadanie rzeczy powoduje konieczność ciągłej konsumpcji. Masz książki, musisz mieć półki, masz komputer musisz go rozbudowywać, masz samochód musisz go naprawiać, itp.

      Post a Reply
  4. no ja na przyklad mam wszystko z dwoch list (moze oprocz ciuchow, bo ubieram sie na wyprzedazasz haha), i jestem szczesliwy..
    mam takie wrazenie, ze to sie niby musi wykluczac czy jak? co ma iphone do marzen i spokoju ducha?
    czy moze zamysl tego wpisu nie jest az tak tendencyjny?
    ze mozna na przyklad miec i byc?:)

    Post a Reply
    • Jasne, że są osoby które mogą sobie pozwolić na „nad” i „pod” kreską. Ja nie mogę. Lubię za to zjeść w dobrej znajpie, zrobić zakupy w fajnych delikatesach i kupić drogi album. I robie to, ale z umiarem, bo nie chcę odbierać sobie tych przyjemności. Jednak prawda jest taka, że muszę wybierać i zawsze wybiorę to POD kreską. A już na pewno zawsze wybiorę podróże.

      Post a Reply
    • Jedno w zadnym wypadku nie wyklucza drugiego, ale ja czuje sie szczesliwsza, gdy moge skupic sie na tym co dla mnie wazne. A posiadanie zbednych rzeczy w moim przypadku dziala rozpraszajaco. Oczywiscie to co dla kogo jest zbedne to jest kwestia osobista – jedni zyja z iphonem przyklejonym do dloni, dla mnie to kompletnie niepotrzeba rzecz.

      Post a Reply
    • Zgadzam sie z tym, ze wszystko mozna pogodzic.
      W naszym przypadku ubogi stan posiadania wynika przede wszystkim z tego, ze po powrocie z podrozy nadal nie ‚obkupilismy sie’ (bo wczesniej wszystko sprzedalismy). Niedlugo przeprowadzamy sie do nowego miszkania, wiec meble trzeba bedzie kupic (teraz wynajmujemy umeblowane mieszkanie), ale wiem, ze w zadnym wypadku nie zainwestuje w nowe meble. Wszystko kupimy z drugiej reki. Mozna kupic swietne rzeczy za pol ceny, bo wszyscy dookola wiecznie wymieniaja wszystko na nowesze modele :)
      W kazdym razie nie zamierzam popasc w ramiona konsumpcjonizmu. Sprobowalam czegos innego i to tam pasuje. Nie zamierzam przy tym przeginac w druga strone i uprawiac mega-minimalizm. Po prostu nie mam zamiaru wydawac kasy na rzeczy, bez ktorych siwetnie daje sobie rade, czyli np iPhona, czy jakies inne sprzety kuchennem, ktore po dwoch uzyciach zazwyczaj laduja na dnie szuflady. Tak mi po prostu jest dobrze i nikogo nie chce przekonywac, ze moj sposob na zycie jest jedynym slusznym. Wolnosc Tomku z swoim domku :)

      Post a Reply
  5. Mam iPhona – ale dobrze mi służy więc nie mam poczucia winy ;)

    Post a Reply
    • A ja mam Nokie z 2006r i tez mi sluzy ;)
      Nie chcialam w nikim wzbudzac poczucia winy. Po prostu dla mnie iPhone to zbedny gadzet i nie do konca rozumiem fascyjnacje nim wszystkich dookola. Ale nie oczekuje, ze kazdy bedziemy myslal jak ja.

      Post a Reply
  6. A ja mam bo poniekąd muszę, ale nie raz d… mi uratował na wyjazdach. Mapy, hostele, lokale, przewodniki… kilka kilogramów mniej w torbie. To tak o nagonce na iPhona :) Co do listy bujam się na tej kresce między górą a dołem, ale prawda jest taka, że nie powinno być kreski. Nie na tym rzecz polega ;)

    Post a Reply
    • Ta kreska to tylko po to, zeby wizualnie rozdzielic jedno od drugiego :) prosze sobie nie brac tej kreski tak bardzo doslownie :)

      Post a Reply
      • Wiem, miało być filozoficznie a myśmy to zepsuli ;-)) Fajna fotka!

        Post a Reply
  7. „Nie mam” z „mam” pogodzić da się. Byle nie popadać w skrajności… :-)))

    Post a Reply
  8. Myślę, że tak naprawdę to chodzi o stosunek do posiadanych przedmiotów. Większość ludzi kupuje rzeczy aby podkreślić swój status i/lub określić przynależność do jakiejś grupy społecznej (w której chcieliby być widziani). Generalnie kupowanie rzeczy ma poprawić samopoczucie i często tak się dzieje, ale tylko na krótko. Potem znowu pojawia się pustka i trzeba zabawę z shopping zacząć od nowa..
    Moim zdaniem nie ma nic złego w posiadaniu, problem pojawia się kiedy pozbywając się rzeczy czujesz, że oddajesz część siebie – gdy utożsamiłeś się z przedmiotami.

    Post a Reply
    • Piotrek trafiłeś w sendo.
      Wbrew pozorom bardzo trudno w dzisiejszym świecie reprezentować postawę „być, nie mieć”. Jesteśmy z każdej strony bombardowani reklamą, społeczeństwo wywiera ciągłą presję, żeby się dopasować, być takim jak wszyscy – bo tylko wtedy nie będziemy gorsi.
      Ja wciąż się uczę żeby temu nie ulegać. Wydaje mi się, że można być naprawdę wolnym i szczęśliwym dopiero gdy nie trzeba mieć żeby być.
      Prawdziwe wartości to marzenia, miłość, rodzina i dla nich warto żyć:). Może to banalne, ale jednak prawdziwe.:)
      Dziękuję autorce bloga za inspirację.:)
      Pozdrawiam ciepło!

      Post a Reply
  9. Naprawde masz spokoj ducha? Wierzyc mi sie nie chce, ze nie ciagnie cie do kolejnej wyprawy i ze sie nie kombinujesz jakby tu nastepna zorganizowac i gdzie pojechac… ;)

    Post a Reply
    • Pewnie, ze glowe mam pelna pomyslow na kolejne wyjazdy i strasznie mnie nosi :) Ale spokoj ducha i tak mam – chodzi mi o spokoj ducha, ktory nie pozwala mi angazowac sie w sprawy, na ktore nie mam wplywu (co kiedys zdarzalo mi sie bardzo czesto); ktory pozwala mi opanowac stres i inne negatywne emocje, ktory pomaga w dazeniu do celu.

      Post a Reply
  10. Czy szpanowanie iPhonem różni się czymkolwiek od szpanowania brakiem iPhone?

    Post a Reply
    • Nie jestem specjalista od szpanowania, wiec nie potrafie odpowiedziec na to pytanie :)

      Post a Reply
  11. i to jest piekne co napisalas, dla mnie oznacza wolnosc + czas, choc z drugiej strony posiadanie mebli tez genialne bo to juz przeciez zakorzenienie i wlasne gniazdko…smutne tylko,ze coraz mniej ludzi tak mysli…ja sama lapie sie na sprawdzaniu emili na wakacjach?! taki ze mnie Laos….heh, no coz {po swietach} przechodze na gruntowny detoks

    Post a Reply
  12. Stanisław Barańczak

    Jeżeli porcelana to wyłącznie taka

    Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
    Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
    Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
    Nie było przykro podnieść się i odejść;
    Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
    Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
    Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
    gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
    na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
    lub świat

    Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
    Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
    Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
    w świecie
    czuł się jak u siebie w domu?

    *******

    Pozdrawiam :-)

    Post a Reply
  13. jest coś gorszego od iPhona… Facebook! (jedno z drugim można nawet połączyć)

    Post a Reply
  14. Dzieki postowi na blogu Marcina tu trafilem i widze, ze zostane na dluzej. Ten post pierwszy mi sie rzucil w oczy. Wspaniale napisane, oby wiecej ludzi dostrzeglo zalety zycia jakie on opisuje.

    Post a Reply
  15. Nas tez nigdy „nie jaralo” posiadanie tego co nad kreska. Nie mamy samochodu chociaz stac nas spokojnie na kilka dobrych samochodow – tylko po co? Szkoda kasy, lepiej trzymac ja na kilkuletnia podroz dookola Swiata…
    ale wielu znajomych Polakow nas nie rozumie. „Czemu nie macie samochodu?” pytaja. „Przeciez Was stac…” odpowiadamy, ze bez auta zawsze zdrowiej, swobodniej i taniej – prawda? Niestety nie da sie ich przekonac i patrza sie na „biedakow” z politowaniem…

    Post a Reply
  16. Zobaczcie http://www.freecycle.org/group/AU/

    „Welcome! The Freecycle Network™ is made up of 4,941 groups with 8,423,202 members around the world. It’s a grassroots and entirely nonprofit movement of people who are giving (and getting) stuff for free in their own towns. It’s all about reuse and keeping good stuff out of landfills. Each local group is moderated by local volunteers (them’s good people). Membership is free.”

    Elka

    Post a Reply
  17. Jeżeli porcelana to wyłącznie taka:

    Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
    Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
    Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
    Nie było przykro podnieść się i odejść;
    Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
    Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
    Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
    gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
    na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
    lub świat

    Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
    Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
    Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
    w świecie
    czuł się jak u siebie w domu?

    Stanisław Barańczak

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.