Jakiś czas po… – wywiad z Markiem Dębowskim

Wywiad z serii “Jakiś czas po …”, w którym osoby z podróżniczym doświadczeniem mówią o tym jak podróż zmieniła ich życie i dlaczego warto realizować marzenia.

Marek Dębowski ma za sobą dwie długie podróże, więc tym bardziej jest dobrym kandydatem do tego wywiadu. Koniecznie zajrzyjcie na jego rewelacyjną stronę Mandalay.pl, na której można znaleźć świetne info o Azji.

Opowiedz w trzech zdaniach o swojej podróży. Gdzie byłeś? Jak długo ona trwała? Kiedy wróciłeś?
Moja pierwsza długa, samotna podróż, trwała 9 miesięcy, z których większość spędziłem w Korei Południowej, a resztę w Chinach, Tybecie Nepalu, Indiach, Tajlandii, Malezji i na Filipinach. Po raz drugi wyjechałem 7 lat później, z ówczesną dziewczyną, a dzisiejszą żoną. Objechaliśmy razem Azję dookoła, zaczynając od lądowej trasy przez Turcję, Iran i Pakistan do Indii, Nepalu oraz Bangladeszu, następnie cała prawie cała Azja Południowo Wschodnia, Chiny i powrót koleją Transsyberyjską do domu.

O długich podróżach marzy prawie każdy, jednak tylko niektórzy ruszają w drogę. Co sprawiło, że postanowiłeś zmienić marzenie w czyny?
Do pierwszego wyjazdu skłonił mnie splot kilku okoliczności. Koniec wakacji, początek kolejnego roku na studiach, koniec bardzo korzystnego kontraktu w pracy oraz rozstanie z dziewczyną. Uznałem, że to idealny moment, żeby zrobić coś innego, niż zwykle, więc wiele się nie zastanawiając kupiłem bilet na samolot do Seulu, wziąłem urlop dziekański na studiach i poleciałem. Na szczęście mój dziekan był bardzo wyrozumiały i nie robił problemów, przecież mówi się, że podróże kształcą, a ja jestem na studiach, żeby się uczyć, więc nie ma tu żadnej sprzeczności. Od pomysłu do wylotu minęły niecałe dwa tygodnie.
Druga podróż była spełnieniem marzeń o powrocie do Azji, które towarzyszyło mi od czasu pierwszej wyprawy. Wiedziałem, że chcę wyjechać jeszcze raz, miałem z kim, znałem parę miejsc, które chciałem zobaczyć po raz pierwszy, do kilku chciałem wrócić, byłem bogatszy o doświadczenia z poprzedniego wyjazdu.

Jak wyglądały przygotowaniach do podróży? Czy to był trudny proces? No i co z pieniędzmi? Spadek po cioci z Ameryki, bogaci rodzice, wygrana w loterii, czy może coś bardziej prozaicznego?
Pierwszy wyjazd był mocno improwizowany i zupełnie nieplanowany. Początkowo myślałem, że spędzę cały rok w Korei studiując Buddyzm, jednak poznani na miejscu ludzie namówili mnie na wypad do Chin, a dalej to już samo się potoczyło. Druga podróż była bardziej planowana, wiedzieliśmy jakie kraje chcemy odwiedzić i w jakiej kolejności, ale bez żadnych szczegółów.
Oba wyjazdy finansowałem z własnej pracy w Polsce. Za pierwszym razem musiałem odłożyć plany zakupu mojego pierwszego mieszkania, a miałem już odłożoną kwotę na kawałek kuchni. Za drugim razem była to kwestia rezygnacji z nowego samochodu, ale nie miałem wątpliwości co wybrać.

Wiele osób rezygnuje z marzenia o podróżach, z obawy o swoje losy zawodowe i przyszłość (bo przecież nikt nie będzie chciał zatrudnić kogoś z roczną dziurą w CV no i trzeba płacić składki na ZUS, żeby zapewnić sobie emeryturę). Jak rozwiązałeś ten dylemat?
Pracuję i pracowałem jako freelancer, więc w naturę mojej pracy wpisana jest dość częsta zmiana pracodawcy. Nie wydaje mi się, żeby roczna dziura w CV była dla kogokolwiek problemem, o ile tę dziurę wypełni się w sposób ciekawy i kreatywny, zamiast leżenia na kanapie przed telewizorem. W moim CV znajduje się wzmianka o podróży, co często jest pretekstem do ciekawej rozmowy z moim potencjalnym pracodawcą.

Czy podróż zmieniła w jakiś sposób Ciebie i Twoje życie?
Nie sądzę, żeby podróż zmieniła mnie samego, ale na pewno wpłynęła na moje życie. Od czasu pierwszego wyjazdu podróże i Azja są ważną częścią mojego życia, poświęcam im sporo uwagi i swojego wolnego czasu. Prowadzę internetowy Przewodnik po Azji (mandalay.pl), udzielam się na forach turystycznych, czytuję blogi podróżnicze, pomagam bliższym lub dalszym znajomym zorganizować ich wyprawy. Gdy w Wiadomościach mówią o zamieszkach w Dhace lub wybuchu wulkanu na Javie, to interesuje mnie to w zupełnie inny sposób, niż kiedyś, bo byłem w tych miejscach, znam je trochę, rozpoznaję na zdjęciach, słowem nie są mi obce.

Co jest najtrudniejsze w życiu po podróży?
Powrót do kraju nie był dla mnie szczególnie trudnym doświadczeniem. Z chęcią wróciłem do domu, do rodziny, znajomych, nawet do pracy. Jakieś pół roku później zacząłem tęsknić za Azją i za życiem w drodze i to chyba jest w tym wszystkim najtrudniejsze, po prostu chce się znowu wyjechać.

Jedna rada na osoby, która chciała by ale boi się.
Do mnie bardzo przemawia cytat Marka Twain’a, bardzo popularny na różnego rodzaju stronach związanych z podróżami: „Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.”

Po ósme – w telewizji nic nie ma
Zdjęcie tygodnia - najpiękniejsze góry świata

1 komentarz

  1. Z Twojej strony mandalay.pl korzystałam lecąc 2x do Tajlandii. Teraz planuję kolejną wyprawę i też ta strona będzie odwiedzana.
    Dziękuję Ci za nią. Życzę Ci wszystkiego czego pragniesz.
    Pozdrawiam.
    viva

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.