Jakiś czas po… – wywiad z Szymonem Kochańskim

Wywiad z serii “Jakiś czas po …”, w którym osoby z podróżniczym doświadczeniem mówią o tym jak podróż zmieniła ich życie i dlaczego warto realizować marzenia.

Szymon Kochański – studiował tu i ówdzie. Pracował dla korporacji jednej i drugiej. Teraz podróżuje gdzieś w tym szalonym świecie próbując odnaleźć swą ścieżkę. Ostatnio pomieszkuje w La Paz w Boliwii, gdzie samozwańczo ogłosił się Ambasadorem Polski w Boliwii. Jego strona internetowa to www.mywayaround.com. Jest również jednym z bohaterów wyjątkowego filmu o podróżowaniu – Sezon na Lwy.

room

1. Opowiedz w trzech zdaniach o swojej podróży. Gdzie byłeś? Jak długo ona trwała? Kiedy wróciłeś?

Jestem tu i teraz,
czego nie rozumiesz?
Żyjesz tylko raz,
no to żyj jak umiesz!
byłem tu i tam,
na zbyt wielu zakrętach,
sam zdecydowałem,
że ma ścieżka kręta,

Życie jest podróżą,
napisała Kinga,
czy Ją wciąż pamiętasz?
po jej szlakach dreptam!
Byłem tu i tam,
w kurzu, zimnie, plaży
dziś nadaję z La Paz,
(coś się jeszcze zdarzy)

2. O długich podróżach marzy prawie każdy, jednak tylko niektórzy ruszają w drogę. Co sprawiło, że postanowiłeś zmienić marzenie w czyny?

Nie siedziałem na dupie,
gdzieś wyjechać chciałem,
pójść prosto przed siebie,
plecak marzeń miałem,
Bieszczady, Karkonosze,
– bąble przebijałem
czasem też do knajpy
– gdy baletów chciałem.

Jednak siedzi we mnie
siła niewyżyta
Zawsze trochę z boku
(moja tajemnica)
Powiedziałem kumplowi
na dwa siedem urodziny
że w tym roku ostatni
raz się tu widzimy

3. Jak wyglądały przygotowaniach do podróży? Czy to był trudny proces? No i co z pieniędzmi? Spadek po cioci z Ameryki, bogaci rodzice, wygrana w loterii, czy może coś bardziej prozaicznego?

I zebrałem z podłogi
wszystkie swe manatki
po 3 latach w korporacji
spaliłem krawatki
i wyrwałem się wtedy
od złudnej kariery
by do dzisiaj przemierzać
wszystkie strony cztery

Postawiłem na przygodę
swój żeton w kasynie
+kilka tysi na koncie
na stek w Argentynie
poleciałem przez ocean
jeden, drugi, trzeci
rozpieprzyć tę kasę
(boją się mnie dzieci)

on the road - Bolivia

4. Wiele osób rezygnuje z marzenia o podróżach, z obawy o swoje losy zawodowe i przyszłość (bo przecież nikt nie będzie chciał zatrudnić kogoś z roczną dziurą w CV no i trzeba płacić składki na ZUS, żeby zapewnić sobie emeryturę). Jak rozwiązałeś ten dylemat?

wiele osób na forach
struga mądre słowa
“ty się lepiej zastanów”
mówi mądra głowa
“pekin, lima, kambodża,
toż to dla wybranych”
“zdobądź zawód – licz pieniążki”,
“kawał życia zmarnuj”

jak się boisz żyć inaczej,
to się w dziupli schowaj!
daję słowo, że dasz radę,
(dla kurażu walnij browar)
czy chcesz dziecku pokazać
swe CV na ścianie?
czy zdjęcie z podpisem
“To Ja w Esfahanie!”

5. Czy podróż zmieniła w jakiś sposób Ciebie i Twoje życie?

Jak się raz już wyrwiesz
z tej błędnej spirali
to nagle odkryjesz
– świat się nie zawali –
że nie jesteś niezbędną
zębatką systemu
lecz piękną małą drobinką
ziemioekosystemu

I zrozumiesz, że możesz
być bliżej swej duszy
słyszeć szelest traw,
chleb dla mrówek kruszyć
wchodzić boso do rzeki
potem spodnie suszyć
albo iść do dyskoteki
całować obce dziewuchy!

6. Co jest najtrudniejsze w życiu po podróży?

Coś ze stanu umysłu
na zawsze zostaje
para zdartych butów
paczka irackich fajek
tęskność słońca zachodów
ciężaru plecaka
dni przeżytych na przekór
zachwytu szczeniaka

i już siedząc w pracy
za biurkiem w fotelu
możesz poczuć się nagle
tak jak jeden z wielu
i zapomnisz o harmonii
o nicnierobieniu
zamiast iść przed siebie
umrzesz w biadoleniu

7. Jedna rada na osoby, która chciałaby ale boi się.

Szukaj wokół siebie
słuchaj, wąchaj, czytaj,
spróbuj wczuć się w klimat
zdjęciami zachwycaj
i jeżeli poczujesz
że to coś dla ciebie
wsiądź do samolotu
– będziesz w siódmym niebie

Jak tylko się otworzą
(te drzwi tej maszyny)
żar uderzy w policzki
(uśmiechną Murzyny)
to wtedy zrozumiesz
czemu, gdzie i po co
– zaczniesz szukać browara
bo się nogi pocą ;)

Koniecznie zajrzyjcie na stronę Szymona na www.mywayaround.com!

Wybory po Australijsku, czyli ciekawiej niż mogłoby się wydawać
Zdjęcie tygodnia: Skała

5 komentarzy

  1. Czy mozna by take wreszcie wypuscic z siebie powietrze. Smiac mi sie chce, jak czytam te nadete , samoprlmocyjne kawalki. Kiedy wreszcie zaakceptujesz, zero robisz to co setki tysiecy mllodych ludzi.

    Post a Reply
    • Ja to mam taką zasadę, że jak blog mi się nie podoba, to po prostu go nie czytam i nie marnuję czasu na ‚trollowanie’ na nim. Polecam tę metodę. Pomaga zachować spokój ducha :)

      Post a Reply
    • Uhoho mkoszalek a Ty to na pewno „cholernie duzo” robisz, zwlaszcza to, ze jestes zlosliwy co swiadczy o twoich kompleksach, ktore probujesz leczyc w ten sposob zeby dopiec innym.
      A to taka twoje remedium: „popsuje komus humor to od razu mi lepiej” – jestes typowym wampirem energetycznym, ktory (na szczescie) bezzskutecznie szuka swoich ofiar… podroznicy i tak zawsze wiedza ile sa warci :o)

      Post a Reply
  2. Wampir energetyczny – widzę, że się przyjęło :)

    Post a Reply
  3. Naprawdę wszystkie wywiady na Waszej stronie są świetne, ale ten niesamowity.
    Te wierszyki po prostu są nieziemskie i w dodatku o podróżach :P

    Pozdrawiam

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. nie znasz dnia ani godziny | MyWayAround.com - Ambasada Polski w Boliwii - [...] Poza tym na strone careerbreak.pl ukazał się wywiad zem ną. [...]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.