Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Przedstawienie Lights of Christmas, Sydney

W Polsce piękne, białe święta, a tu słońce. Choć w tym roku raczej mało upalnie, co w sumie zupełnie mi nie przeszkadza. Tak czy siak, klimat mało świąteczny.

Bez względu jednak na to jaka pogoda jest w miejscu, z którego to czytasz, życzę Ci cudownych Świąt Bożego Narodzenia. Niech będą spokojne, rodzinne i wyjątkowe.

A 2011 niech będzie rokiem, w którym spełnią się Twoje największe marzenia*

W sobotę wybywam na Tasmanię, więc widzimy sie w przyszłym roku :)

____________________________________________________________

* Jedną z najważniejszych rzeczy jakich nauczyła mnie niedawna podróż jest to, że aby marzenia się spełniły, nie wystarczy o nich fantazjować. Trzeba działać. Więc działaj, a na pewno marzenia okażą się bardziej realne!

Tasmańska porażka
Po szóste – dlaczego wszyscy są tacy autentycznie życzliwi?

6 komentarzy

  1. Tobie rowniez Magda i panu P. radosnych i ciekawych swiat no i oby podroz do Tasmani byla niesamowita.

    Post a Reply
  2. Rowniez, wszystkiego Naj i duzo usmiechu w Nowym Roku!

    Dziekuje za wznowienie bloga, fajnie sie go czyta.
    A co do swiat to tzw „puchowy śniegutren” wystepuje rowniez w UK! Co prawda kompletnie sobie z tym nie radza, ale przynajmniej Polacy zachwyceni :D

    Post a Reply
  3. Wesołych Świat dla Ciebie i Twoich bliskich :)

    Post a Reply
  4. Wesołych świąt wprost z mroznego Londynu !

    Post a Reply
  5. Z Okazji Swiat zycze Wam najwspanialszych chwil i to nie tylko tych swiatecznych ale rowniez na codzien .Pozatym milego pobytu na Tasmanii i oczywiscie mam nadzieje ze podzielicie sie z nami refleksjami na temat tasmanskiego diabla tudziez innych „egzotykow” .
    Milego urlopu i do uslyszenia.
    Ela z Berlina

    Post a Reply
  6. Witajcie!
    Z malym opoznieniem, ale z calego serca, zyczymy Wam w Nowym Roku spelnienia nie tylko podrozniczych marzen. Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie z deszczowego Düsseldorfu.

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.