Praca w Australii – na początek wiza

Praca i życie w Australii – marzenie wielu. Równocześnie jest to coś co sporej części marzcieli wydaje się być nieosiągalne. Na pierwszy rzut oka może tak to wyglądać. W końcu Australia to nie Wielka Brytania, gdzie wystarczy zainwestować kilkadzisiąt euro w bilet na samolot i uprzedzić znajomego w Londynie, że się przyjeżdża. Sprawa jest ciut bardziej skomplikowana, choćby dlatego, że aby legalnie pracować trzeba najpierw stać się szczęśliwym posiadaczem odpowiedniej wizy. Dobra wiadomośc jest taka, że w zasadzie każda osoba jest w stanie taką wizę zdobyć.

I żeby marzycielom rozjaśnić trochę sytuację piszę o najpopularniejszych opcjach wizowych.

1. Na studenta

Nie jest to koniecznie opcja idealna, ale za to dostępna jest praktycznie dla każdego i dla wielu jest początkiem drogi do stałego pobytu w Down Under.

Wiza ważna jest na czas trwania kursu i można ją wielokrotnie przedłużać jeśli tylko kontynuuje się naukę. Wiza daje prawo do pracy przez 20 godzin w tygodniu w czasie trwania nauki i w nieograniczonym wymiarze w czasie przerw od nauki (czyli generalnie w czasie wakacji szkolnych). W praktyce dosyć łatwo obejść 20-godzinne ograniczenie czasu pracy. Ze wszystkich osób na takiej wizie w Australii jakie kiedykolwiek znałam tylko jedna pracowała 20h tygodniowo, ale to tylko i wyłącznie  dlatego, że nie była zbyt obrotna.

Bardzo fajną rzeczą jest to, że wiza ta pozwala na „podciągnięcie” pod nią partnera/partnerki (oraz dzieci). Jeszcze lepsze jest to, że nie trzeba być z owym partnerem w związku małżeńskim. Australia uznaje związki nieformalne i wystarczy udowodnić, że związek trwa przynajmniej rok, aby partner kwalifikował się na wizę. Do szkoły chodzić musi wtedy tylko główny aplikant. Partner może pracować 20h tygodniowo przez cały rok (bez względu na to czy trwa rok szkolny czy są wakacje).

Ile kosztuje taka wiza? Na dzień dzisiejszy jest to $550. Każde przedłużenie wizy to kolejne $550. Pozostałe koszty to badania lekarskie, które trzeba zrobić przed złożeniem wniosku (jakieś 300zł) i obowiązkowe ubezpieczenie na czas ważności wizy (kilkaset $ rocznie), no i koszt szkoły. To zazwyczaj kwota w okolicach $200-250 za tydzień.

Proces uzyskania wizy jest dosyć prosty i wszystko można załatwić samemu, ale mimo to czasem warto skorzystać w usług agencji pośredniczącej. Agencja nie bierze od potencjalnego studenta żadnych prowizji (prowizję dostaje od szkół), a pomaga w załatwieniu wizy, znalezieniu szkoły, może zorganizować bilet na samolot i lokum w Australii. Nie polecam żadnej agencji, bo z usług żadnej z nich nie korzystałam, ale z pomocą google znajdziecie na nie namiary w kilka chwil.

Szczegółowe informacje można znaleźć tutaj.

2. Na sponsora

Proces wygląda tak –  szukamy pracodawcy, który chce nas zatrudnić. Pracodawca występuje do Urzędu Imigracyjnego o przyznanie statusu sponsora, a następnie o zatwierdzenie stanowiska, na które chce nas zatrudnić. Gdy to jest gotowe składamy apliakację o wizę. Wiza jest przyznawana na okres 4 lat, z możliwością przedłużenia. Daje prawo do pracy w pełnym wymiarze godzin, ale tylko dla pracodawacy-sponsora i na stanowisku zaaprobowanym przez Urząd Immigracyjny. Zmiana pracy oznacza unieważnienie wizy i konieczność wystąpienia o nową.

Tak samo jak na wizie studenckiej można pod nią podpiąć partnera (który ma na niej prawo do pracy bez żadnych ograniczeń) oraz dzieci.

Dla wielu osób na wizie studenckiej jest to kolejny etap w drodze do stałego pobytu w Australii. Będąc na miejscu załatwienie sponsora jest jak najbardziej wykonalne i udaje się bardzo wielu.

Czy da się znaleźć sponsora na odległość, będąc w Polsce? Da się. Ale jest to dosyć pracochłonne i nie każdemu dane. Jeśli jest się specjalistą w jakiejś poszukiwanej dziedzinie (zawody medyczne, inżynieryjne itp) to nie powinno być problemu. Jeśli jednak chcemy pracę jako kelner w restauracji, albo jakieś zajęcie biurowe to niestety szansa na sukces jest prawie żadna. Dlatego warto przyjechać do OZ na wizę studencką i po jakimś czasie poszukać sponsora na miejscu.

To jednak co w tej wizie jest najlepsze to to, że po pewnym czasie można przejście na wizę na stały pobyt! Wymaga to złożenia osobnej aplikacji i oczywiście zapłacenia, ale jest jak jnajbardziej do zrobienia.

Szczegóły na temat wizy sponsorowanej są tutaj.

3. Na miłość

Zakochaj się w Australijczyku/Australijce albo obcokrajowcu ze statusem stalego rezydenta w Australii! Po roku bycia razem można wystąpić o wizę, i jeśli ma się wszystkie papiery w porządku to wiza jest w zasadzie gwarantowana.  Udowodnienie związku nie jest trudne. Trzeba razem mieszkać i potrafić to udowodnić (np. mieć umowę najmu na oba nazwiska), mieć wspólne konto w banku, trochę wspólnych zdjęć itp.

Wiza początkowo przyznawana jest na dwa lata. W tym czasie można bez ograniczeń pracować w Australii, ale nie przysługują takie przywileje jak możliowść korzystania z państwowej służby zdrowia czy pomocy społecznej. Po dwóch latach, jesli związek nadal trwa, uzyskuje sie status stałego rezydenta z pełnymi prawami.

Szczegóły tutaj.

4. Na kwalifikacje

Na dzień dzisiejszy jest to chyba najtrudniejsza do załatwienia wiza. Głównie ze względu na czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku – może to trwać nawet 3 lata!

Przy aplikacji o taką wizę obowiązuje system punktowy. Punkty zdobywa się za wiek, kwalifikacje, doświadczenie i znajomość angielskiego. Łatwiej jest osobom, których profesja jest akurat na liście zawodów poszukiwanych (lista się zmienia). Inni też mają szansę, jeśli są w stanie nazbierać dodatkowe punkty w innych kategoriach.

Niestety jak wcześniej wspomniałam procedura jest długotrwała i czasochłonna. Plusem jest to, że zdobycie takiej wizy daje pełne prawo do życia i pracy w Australii. Prawa te są w zasadzie identyczne z tymi jakie przysługują obywatelom (poza prawem do głosowanie i kandydowania w wyborach). A po czterech latach życia z OZ na takiej wizie można wystąpić o australijskie obywatelstwo.

Szczegóły można znaleźć tutaj.

Mam nadzieję, że sytuacja się marzycielom trochę rozjaśniła, i że pokazałam Wam, że się da :) Życzę powodzenia!

Ikona
You're The Voice

12 komentarzy

  1. Fajny wpis, kto wie, moze sie kiedys mi sie te informacje przydadza… w koncu w Australii jeszcze nie mieszkalam, a fajnie byloby zrobic to przed smiercia;).

    Post a Reply
  2. Chcialabym dodac, ze przy opcji nr 4, od ponad 2 lat przepisy sa zmieniane srednio co 2 miesiace, co zatruwa zycie potencjalnym imigrantom, nawet takim, ktorzy na bank sa i beda potrzebni w Australii…
    Co do opcji „na sponsora”, to sa opcje dla sponsorowanych przez pracodawce, sponsorowanych przez stan i sponsorowanych przez rodzine (przy czym ta opcja jest systematycznie ograniczana i wkrotce uprawni tylko do wizy tymczasowej/warunkowej).
    Ogolnie, szacun za przejrzyste przedstawienie sprawy :)

    Post a Reply
  3. My tez pracowalismy 20h w tygodniu, robilismy studia dzienne na uniwerku i od poniedzialku do piatku siedzielismy na uczelni, a wieczorami sie uczylismy. W wakacje zazwyczaj bralismy dodatkowy semestr letni, zeby szybciej skonczyc studia, ale podczas pozostalych przerw w szkole pracowalismy na pelny etat. No, ale Ty przyjechalas do Sydney jak bylismy juz po studiach :) Podpowiedz do opcji nr1 na wizie studenckiej partner moze pracowac na pelny etat w przypadku jezeli glowny aplikant bedzie robil studia magisterskie lub doktorat.

    Post a Reply
    • Katia, dzieki za komentarz, to ciekawe i bardzo istotne z tym mgr i doktoratem. Aczkolwiek nie ma to jak PR visa, bo przy tej czestotliwosci zmieniania przepisow mozna miec problem z pozostaniem po studiach.

      Post a Reply
      • Lena zasada jest taka, jezeli chcesz zostac w AU i masz zamiar starac sie o PR na bazie wizy studenckiej, to trzeba to robic jak najszybciej, bo tak jak slusznie zauwazylas przepisy zmieniaja sie srednio co pol roku. My zaczelismy od 2.5 letniego College Advanced Diploma, wplacajac pieniadze za calosc kursu i robiac jednoczesnie po kilka przedmiotow dziennie udalo nam sie skrocic czas nauki do 9 miesiecy. Niestety okazalo sie, ze wlasnie zmieniono przepisy i brakuje nam 5 punktow, wiec musielismy zaczac Uniwersytet, ktory tez staralismy sie konczyc jak najszybciej bo strata punktow za wiek nas naglila. No i znowu zmienili przepisy wiec musielismy skladac papiery wspolnie bo inaczej brakowalo nam oczek. Sprawdz nowy sposob naliczania, ktory bedzie obowiazywac od lipca bo w tym systemie my mamy zapas 10pkt a skladalismy papiery na PR ponad 6 lat temu. Powodzenia

        Post a Reply
  4. Chyba musi byc jeszcze jakas opcja laczona pomiedzy „na sponsora” i „na kwalifikacje”, bo mi moj potencjalny sponsor gwarantowal zalatwienie w gora 3-miesiece pozwalenia na pobyt staly w Australii, pod warunkiem, ze podpisze kontrakt na minimum 2 lata.

    Poki co szczegolow nie sprawdzalam, bo na razie do przeprowadzki mi sie nie spieszy.

    Post a Reply
    • Podejrzewam, ze chodzilo mu jednak o typowa wize sponsorowana (wiza 457), ktora daje status temporary resident, a po pewnym czasie prawo do zmiany statusu na permanent resident. Choc moge sie mylic. W koncu nie jestm agentem emigracyjnym i nie znam sie na przepisach ;)

      Ale opcji wizowych jest wiecej niz te 4 o ktorych pisze. Te sa najbardziej popularne. Nie przyjmujcie mojej listy jako jedynej prawdy o opcjach na emigracje do Australii :) To sa tylko opcje najpopularniejsze :)
      Informacje o wszystkich innych sa na http://www.immi.gov.au

      Post a Reply
      • Dzieki za linka i bardzo przejrzysty post. Popatrzylam na te wszystkie typy wiz i mi wyszlo, ze chyba ta moja to by byla „Distinguished Talent Visa (Offshore) (subclass 124)”, ktora jest i sponsorowana i od razu daje takie same uprawnienia jakie maja stali rezydenci Australii.

        A przepisy emigracyjne zawsze mnie przyprawiaja o bol glowy :) Choc cos sie zdaje, ze Australia jest o wiele bardziej przyjazna imigrantom niz USA. Ostatnio sobie troche powalczylam z amerykanskim systemem i mam dosyc biurokracji na kilka lat…

        Post a Reply
  5. monsun, nie wdaje mi sie, zeby Australia byla choc troche przyjazna w kwestii emigracji. W ciagu tego roku tylko zdazylam zauwazyc, ze przepisy dzialaja wstecz (np obnizanie ludziom z Critical Skills List priorytetu po wprowadzeniu nowej listy zawodow – SOL) a nawet w przyszlosc (przekrety ze State Migration Plans). Do tego zmiany wprowadzane z dnia na dzien (zawieszenie wiz w maju zamiast w lipcu), zmiany kodu zawodow na ANZSCO (dla ludzi z IT totalna porazka, strata czasu i pieniedzy). W glowie sie nie miesci, ze rzadowa instytucja moze tak dzialac.
    Katia – my jestesmy offshore; w nowym systemie mamy punktow na styk. Kusi nas zatem, zeby poczekac do lipca, ale tez boimy sie nieprzewidywalnosci DIAC-u, bo za duzo z nim przeszlismy. Czailismy sie dawno na 175,ale nam zabrali punkty, potem byly rozne cyrki z kodem ANZSCO, z State Sponsorship i State Migration Plans.
    Nie damy teraz rady aplikowac o SS do naszego docelowego Queensland. Mozemy do paru innych stanow, ale (teoretycznie) trzeba tam siedziec 2 lata, a my juz nie chcemy sie szlajac po swiecie. Zeby tylko lipcowe zmiany byly takie jak obecnie przedstawiaja…
    W kazdym razie, w akcie desperacji, dobrze wiedziec, ze jest opcja,zeby jedno dokonczylo studia w Bris, (to tez doda punktow na wize), a drugie moze pracowac full time.

    Post a Reply
    • Masz racje, Lena. Na ile przyjazny emigracji jest kraj wychodzi na jaw dopiero wtedy, kiedy czlowiek sam przejdzie przez jego procedure emigracyjna.

      Nie mniej zycze powodzenia w walce z systemem!

      Post a Reply
  6. A na pocieszenie powiem, ze moze byc gorzej. Ja ostatnio tez walczylam z hinduskim systemem emigracyjnym (w ramach hobby kolekcjonuje paszporty ze wszystkich kontynentow).

    Tam jest jeszcze lepiej – biurokracja powoluje sie na przepisy, ktore nie istnieja. Jak zazadalismy aktow prawnych, ktore by potwierdzily istnienie przepisu, na ktory sie powolywal pan konsul, to najpierw nas odsylal od A do B do C do Z, a w koncu po przyparciu do muru oswiadczyl, ze ten przepis istnieje, ale nie jest jeszcze opublikowany… Rece nam opadly.

    :)

    Tak wiec nie poddawaj sie.

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. Emigracja do Australii - [...] informacje w języku angielskim uzyskacie tutaj. Bardzo fajny artykuł o tej tematyce znajdziecie tutaj. Podaj [...]
  2. O wizach i pracy po raz kolejny | Careerbreak - [...] pierwsze, przeczytaj mój wpis sprzed kilku miesięcy o najpopularniejszych wizach do Australii. Pamiętaj jednak, że to tylko [...]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.