Watsons Bay

Jak wszyscy wiedzą symbolem Sydney jest budynek Opery. Nie wszyscy jednak – a szczególnie ci, którzy nie mieli okazji do Sydney jeszcze zawitać – mają świadomość, że nie jest to koniecznie najlepsze co miasto ma do zaoferowania.  Bo atrakcją numer jeden w Sydney jest lokalizacja.

Taka piękna zatoka w centrum miasta nie trafiła się wielu innym miejscom na świecie. A to co w zatoce jest najlepsze, to to, że dzięki niej można poczuć się jak na wakacjach oddalając się od centrum o zaledwie kilka kilometrów. W obrębie aglomeracji jest ponad 100 plaż!

Więc każdy kto wybiera się do Sydney niech szybko biegnie pod Operę zrobić pamiątkowe fotki, a potem niech ucieka nad wodę! Na przykład do Watsons Bay. To zaledwie 15 minut promem spod Opery, a przenosi się człowiek w prawdziwie wakacyjny klimat. Tu jest wszystko – plaża, park, żaglówki, owoce morza w jednej z knajpek. Do tego widok na Ocean. Z bardziej egzotycznych klimatów jest też najpopularniejsze wśród samobójców miejsce Sydney, czyli klif The Gap i pozostałości fortyfikacji z czasów II wojny światowej.

No i taki widok na centrum miasta:




Sobota na rybach
Po piąte - dlaczego ci ludzie nie są w pracy?

1 komentarz

  1. Australia jest przepiękna, nie byłem tam jeszcze, ale mama nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę. Wspaniałe zdjęcia – bardzo mi się podobają, na sam widok chciało by się spakować walizki i wyruszyć w podróż.

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.