Napisz do Magdy – wiza studencka i szukanie pracy na odległość

Zamierzam się przenieść do Sydney jakoś w następnym miesiącu. W przyszłości chcę tam magistra zrobić, ale jak na razie chcę   sobie popracować i po podróżować po australii i nowej zelandii. Moje pytanie jest następujące. Powinienem już teraz z polski szukać pracy czy nie będzie to wielkim problemem jeśli zacznę się dopiero tam na miejscu?

Wszystko zależy o jaką pracę chodzi. Jeśli jest się specjalistą w jakiejś poszukiwanej dziedzinie (chodzi głównie zawody medyczne i inżynierów) to jak najbardziej ma sens szukanie pracy jeszcze będąc poza Australią. Jeśli jednak chodzi o zajęcia typu kelnerowanie, dorywczą pracę w jakimś biurze, obsługę jakiejś promocji, pracę na budowie itp itd to na odległość raczej nic się nie znajdzie. Trzeba po prostu przyjechać, popytać, powysyłać cv, połazić na rozmowy kwalifikacyjne.

I drugie, jak jest z tym pozwoleniem na 20h pracy w tygodniu na wizie studenckiej, ponieważ tak ową będę miał?

Osoba z wizą studencką ma prawo pracować 20h tygodniowo w czasie, kiedy odbywają się zajęcia oraz w nielimitowanym wymiarze czasu w okresie wakacji. Limit 20-godzinny dosyć łatwo obejść. Wystarczy zarejestrować własną działalność gospodarczą (co robi się w kilka minut przez internet), albo dogadać się jakoś z pracodawcą.

A i jeszcze jedno zamierzam wyjechać na wizie turystycznej i chcę ją zmienić na studencką dopiero w sydney, co sądzisz o czymś takim?

Da się pod warunkiem, że wiza turystyczna nie zawiera klauzuli  ‚No Further Stay’. Nie będę się bawić w wyjaśnianie szczegółów, bo wszystko można znaleźć tutaj.

Pytania można wysyłać na madziabis@yahoo.co.uk

Późna wiosna
1AU$ = 1US$

10 komentarzy

  1. Cześć Magda, ile dostajesz zapytań o wizę Australijską, że zamieściłaś na blogu informację o tym, że nie będziesz odpowiadać na takie pytania?
    ps. Czytałem Waszego bloga z podróży od samego początku i głosowałem na Was w konkursie BlogRoku :)

    Post a Reply
    • Był taki okres, że kilka na tydzień. Teraz trochę się uspokoiło na szczęście, ale nadal przychodzą :)
      Dodam jeszcze, że nie ma nic przeciwko pytaniom takim jak te z powyższego postu. Nie cierpię za to tych od osób, które właśnie sobie wymyśliły wyjazd do OZ, nie raczyły spędzić ani chwili na szukaniu informacji, i piszą do mnie oczekując rady jako osiągnąć sukces w Australii…
      A za głosowanie dziękujemy :)

      Post a Reply
  2. Witam, zona dostala propozycje pracy na Uniwersytecie w Tasmanii od tamtejszego profesora w czasie konferencji w Hamburgu… Teraz nie wiemy co robic czy warto emigrowac tak daleko??
    Biorac pod uwage fakt ze oboje mieszkamy i pracujemy w Norwegii jako inzynierowie i dobrze zarabiamy…
    Na jakie pensje mozna liczyc w Australii jako inzynier konstruktor z oil&gas z kilkuletnim doswiadczeniem?
    W Norwegii mozna liczyc na 80-100 K AUD na rok w przeliczeniu. Jak to wyglada w Australii? (Oprocz tego jest na pewno duzo taniej niz w Norge…)
    Poza tym kusi nas chec poznania zycia na tym pieknym kontynencie, ktory tak barwnie opisujesz…
    Co bys Magda poradzila?

    Post a Reply
    • Hej
      Niestety nie mam bladego pojęcia ile płacą w tej branży, ale zajrzycie na seek.com.au. To największa w kraju stronka z ofertami pracy. W Australii w ofertach pracy zazwyczaj podaje się zarobki, więc myślę, że znajdziecie to czego szukacie. Wiem jednak tyle, że inżynierowie są tu generalnie nieźle opłacani i nie wydaje mi się, żeby nie dało się znaleźć pracy za sporo ponad 100k

      Jeśli chodzi o Tasmanię to tam z pracą jest średnio. W takim sensie, że nie ma takiego wyboru jak w dużych miastach typu Sydney czy Melbourne. Zanim podejmiecie decyzję warto poszperać na seek.com.au, żeby się przekonać czy będzie tam praca poza tą na uniwerku.

      Post a Reply
      • Magda,
        Nie żebym zniechęcał, ale Norwegia to królestwo ropy i gazu, Tasmania może w porównaniu wypaść blado. Ale życzę powodzenia.

        Post a Reply
        • To chyba do A&G powinno byc a nie do mnie :) Prosili o info wiec podalam :) Decyzja nalezy do nich :)

          Post a Reply
        • Dzieki patrzylem na ogloszenia i rzeczywiscie z naszymi kwalifiacjami to mozna liczycna ponad 100 K i nawet duzo wiecej tyle ze nie w Tasmanii ale w wiekszych miastach Australii.. :) Wychodzi na to, ze Europa wypada blado przy Australii, bo mozna tam lepiej zarobic, a do tego jest zapewnie znaczniej taniej niz Szwajcarii czy Norwegii gdzie zarobki sa chyba dla inzynierow najwyzsze w Europie… Jedynie to wysoki socjal podratowuje Norwegie…

          Post a Reply
          • Nie wiem ile kosztuje życie w Szwajcarii albo Norwegii, ale w Australii jest ono drogie. Dla przykładu, wynajęcie mieszkania z dwoma sypialniami w promieniu 30min pociągiem od centrum Sydney w nowym budownictwie to koszt rzędu $450-700 na tydzień. Nie wiem jak dla Was ale jak dla mnie to jest mega drogo :)

            Post a Reply
          • To drogo tez dla nas. W Norwegii porownywalnie za mieszkanie – no moze byc 10-15 proc. taniej. Za to zwykly bilet na autobus to koszt 15 PLN, a piwo w knajpie to 30-40 PLN, obiad w restauracji 150-300 PLN, samochody to conajmniej 2x tyle co w zachodnich krajach UE…

            Post a Reply
  3. Dzieki Magda za linka i informacje :)

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.