Festiwal w Hemis

Poszczęściło nam się. Doroczny festiwal w Hemis przypadł akurat w czasie naszego pobytu w Ladakh. Hamis to jeden z największych zakonów buddyjskich w Ladakh, a festiwal obchodzony jest z okazji urodzin Guru Padmasambhava, który uważany jest za poskromcę demonów i obrońcę lokalnej ludności. To największy festiwal w Ladakh, więc spodziewaliśmy się tłumów. I nie zawiedliśmy się w tej kwestii.

Ruszyliśmy w drogę wczesnym rankiem, żeby się na jakieś dobre miejsce załapać. Na podobny pomysł wpadło jeszcze kilkudziesięciu lokalsów, bo nasz autobus szybko zapełnił się po brzegi, a potem ponad dach – na dachu wylądowało mniej więcej tyle osób, co w środku. W efekcie autobus toczył się powolutku do przodu i jechaliśmy wieki. Po drodze mijały nas dziesiątki innych taksówek i minibusów pełnych turystów i lokalsów, więc już straciliśmy nadzieję na dobre miejsce. Że jednak wszystkie pojazdy wysadzały pasażerów na dobry kilometr przed klasztorem, a my chodzimy szybko, to dotarliśmy na miejsce przed największym tłumem.

Widzowie podzielili się na dwie grupy. Tych skłonnych zapłacić kilkaset rupii za przywilej siedzenia tuż przy występujących lub na balkonach i dachu. Cała reszta usadowiła się za sznurkiem oddzielającym ich od występujących i od bogatych turystów na miejscach vip. Widzów przybywało z prędkością światła i szybko było tak ciasno, że trudno byłoby szpilkę wcisnąć. Dominowali lokalsi, ale całkiem sporą grupę stanowiły ‚blade twarze’, z których jakaś połowa wyposażona była w aparaty z półmetrowymi lufami, nerwowo walcząca o każde możliwe ujęcie. Gdy tylko ktoś nieopatrznie wszedł im w kadr głośno krzycząc pozbywali się przeszkody w kolejnym cennym ujęciu. Krótko mówiąc cyrk.

Po ponad dwóch godzinach czekania w słońcu w końcu się zaczęło. Była procesja mnichów, były różnego rodzaju rytualne tańce w tradycyjnych strojach, były maski demonów, było gra na trąbach i bębnach. Wyglądało to mniej więcej tak.

Hemis_Festival_1

Hemis_Festival_2

Hemis_Festival_3

Hemis_Festival_4

Hemis_Festival_6

Hemis_Festival_7

Hemis_Festival_8

Hemis_Festival_6

Hemis_Festival_9

Hemis_Festival_10

Hemis_Festival_11

Hemis_Festival_12

Hemis_Festival_13

Tso Pangong
Długa droga do Leh

6 komentarzy

  1. Fantastyczne zdjecia! Po przeczytaniu i obejrzeniu znow bysmy najchetniej gdzies ruszyli… Na razie jednak pozdrowienia serdeczne „tylko” znad biurka :).

    Post a Reply
  2. Marzę o tych Indiach i marzę… Z każdym Waszym wpisem coraz bardziej;)

    Post a Reply
  3. Hej, hej, przydaje sie 50 mm (pamietam, ze planowaliscie zabrac)? My juz „na walizkach”, Pozdrowienia :)

    Post a Reply
  4. Hej a kiedy odbywa się ten festiwal?

    Post a Reply
    • Data kazdego roku jest inna (ale zawsze przypada jakos w czerwcu/lipcu). Zapytaj o date wujka Google, ona na pewno wie :)

      Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.