Jutro wychodzimy w góry…

… i wracamy za jakieś 2 i pół tygodnia. Mamy do przejścia 210km. Trzymajcie kciuki za pogodę, bo na nizinach jest duże zachmurzenie i mało co widać. Mamy nadzieję, że wyżej będzie lepiej.

W międzyczasie automatycznie opublikują się dwa kolejne wpisy, a potem będziecie musili troszkę poczekać na relację z treku :)

Do następnego napisania!

Patan - twarze
Dwa dni po lądowaniu, czyli pierwsze wrażenia z Kathmandu

5 komentarzy

  1. to szkoda ze nie bedzie wpisow co dziennie, no ale czekamy

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.