Wesołego Alleluja

Chętny na kubek się nie znalazł, co w zasadzie w ogóle nas nie dziwi (wystarczy popatrzeć na zdjęcie kubka). Więc wygląda na to, że mamy pierwszy element wyposażenia nowej kuchni ;)

Ale nie o tym miało być…

W tym roku święta spędzamy z rodzinami, co po argentyńskim Bożym Narodzeniu i zeszłorocznej tajskiej Wielkanocy jest miłą odmianą. Jednak już po swiętach dalej ruszamy w trasę.

A w międzyczasie życzymy Wam wszystkim smacznego jajka, mokrego (ale bez przesady) dyngusa, rodzinnej atmosfery i świętego spokoju.

Słów kilka o sprzęcie i zdjęciach
Wcześniej niepublikowane - Mongolia

4 komentarze

  1. Dzieki!
    Choc np. w moim przypadku ciezko bedzie o rodzinne… chociaz w sumie w Kolumbii moglbym rodzine zalozyc, kandydatki na zone nawet sa ;)

    Wam rowniez zycze wszystkiego dobrego na Swieta!

    Post a Reply
  2. Wam również, choć z dyngusem bym nie przesadzał … Przemek czyń swą powinność… :-P

    Post a Reply
  3. A wiec jestescie teraz w Polsce?

    Post a Reply
    • Tak, chwilowo pomiedzy Ameryka Pld, a etapem trzecim czyli Nepalem i Indiami. Ruszamy 13 kwietnia :)

      Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.