Salar de Uyuni

Sa takie miejsca, których uroku nie oddają żadne, nawet najlepsze zdjęcia. Jednym z takich miejsc jest Salar de Uyuni. Kiedyś było tu słone jezioro, teraz została po nim skorupa soli o powierzchni 12 tysięcy kilometrów kwadratowych (to ponad 4.5 raza więcej niż powierzchnia Luksemburga!). W środku jeziora warstwa soli sięga do 150 metrów. Trudno to ogarnąć, gdy jedzie się jeepem po idealnie płaskiej powierzchni jeziora, a we wszystkich kierunkach po horyzont widać tylko biel soli i kontrastujący z nią błękit nieba.









Nagle w tej bieli soli wyrasta wyspa. Niesamowity kontrast. Wyspa jest wulkaniczna i całkowicie porośnięta kaktusami, z których najstarszy ma 1203 lata, a najwyższe sięgają 12 metrów w górę. Ze szczytu wyspy we wszystkich kierunkach widać tylko sól. Coś niesamowitego. A po Salar de Uyuni miało być jeszcze lepiej…




Altiplano, czyli brak słów
Feliz Navidad, czyli rok w drodze za nami

4 komentarze

  1. Miejsce, którego uroku nie oddają zdjęcia?! No chyba żartujecie sobie, przeglądam te foty z rozdziawioną buzią! Zachwyt, zachwyt!! Nie wiem czy pisaliście kiedyś może na temat sprzętu fotograficznego, który Wam towarzyszy – myślę, że taka notka byłaby bardzo interesująca:)

    Post a Reply
  2. Kiedy ja ta byla Salar wygladal troszke inaczej, ale tak samo pieknie!:) swietne zdjecia:)

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.