Peru – informacje praktyczne

Pieniądze i koszty

Walutą w Peru jest sol. $1 to w przybliżeniu 3 sole. Bankomaty są powszechne i większość akceptuje wszystkie popularne karty. Zazwyczaj limit wypłaty w jednej transakcji to 400 lub 700 soli. Raz czy dwa udało nam się trafić na bankomat wypłacający jednorazowo 1500 soli. Banki obsługujące bankomaty pobierają opłatę od wypłat, zazwyczaj około 4-7 soli.
W obiegu jest dużo fałszywych banknotów.
Nie ma problemu z wymianą dolarów i euro.

Nasze średnie dzienne wydatki wyniosły 170soli, czyli około $56. To oczywiście kwota, którą wydawaliśmy we dwójkę (czyli po $28 na głowę).

Ceny wybranych produktów:
– woda 2.5litra – 2-3s
– piwo duże – 3.5-4s
– bułka sucha – 0.2s
– 1kg mango – 2.4s
– paczka pasztetu – 1.5s
– zestaw obiadowy – 4-6s
– dania z karty – 6-8s w taniej restauracji
– obiad u chińczyka – około 6s (ogromne porcje)
– internet – 1-2s za godzinę
– znaczek na pocztówkę do Polski – 5.5s
– pranie – 3-4s za 1kg

Bezpieczeństwo

W naszym odczuciu Peru jest bezpiecznym krajem. Ani razu nie czuliśmy się zagrożeni, nikt nie chciał nas okraść ani zrobić nam krzywdy. Ludzie są sympatyczni i pomocni.
Na pewno trzeba uważać na bagaż podręczny w autobusach. Lepiej nie kłaść go na półce nas siedzeniem, ani na ziemi pod siedzeniem, bo można co nieco stracić. W niektórych autobusach wisiały ostrzeżenia przed złodziejami, więc problem z pewnością istnieje.

Transport

Korzystaliśmy tylko z transportu autobusowego. Działa on całkiem sprawnie. Jest kilka firm ogólnokrajowych i setki regionalnych. W części miast istnieją dworce autobusowe, z których odjeżdżają wszyscy przewoźnicy. Na takich terminalach pobierana jest opłata przy wyjeździe w wysokości 1-1.5 sola.
W innych miastach (np. Lima, Nazca, Ica) nie ma dworców autobusowych, a każda firma przewozowa ma swój własny mini-terminal. Zazwyczaj większość przewoźników ma swoje terminale na tej samej ulicy lub w bliskim sąsiedztwie.
Na każdej trasie jeżdżą autobusy o różnym standardzie, a co za tym idzie o różniej cenie. Na długich trasach jeżdżą autobusy semi-cama i cama (mocno rozkładane siedzenia z podnóżkami).
Nie ma się co obawiać nocnych autobusów. Większość autobusów jedzie non-stop, nie zabiera po drodze dodatkowych pasażerów, więc nie ma ryzyka, że na pokład dostanie się ktoś niepowołany.
Większość firm daje pasażerom bilet na bagaż wkładany do luków, i bagażu nie odda póki nie przedstawi się biletu (druga część biletu jest przypinana do bagażu).
Firmy transportowe za darmo przechowują bagaż na dworcach.

Na krótkich trasach, np. pomiędzy sąsiednimi miejscowościami, jeżdżą tzw.colletivos, czyli minibusy lub samochody osobę, które odjeżdżają, gdy są pełne.

Cordilliera Blanca

Większość osób traktuje Huaraz jako bazę wypadową w góry. My jednak zatrzymaliśmy się w miejscowości Caraz, godzinę jazdy za Huaraz, a przy okazji godzinę jazdy bliżej startu treku Santa Cruz.
Zatrzymaliśmy się w Hostal La Casona niedaleko Plaza de Armas. Dwójka z łazienką, ciepłą wodą i tv kosztowała 25 soli.
Treking Santa Cruz standardowo robi się w 4 dni i można go zrobić z agencją lub samemu. Z agencją kosztuje to około $70 za osobę. W tym jest transport, jedzenie, osły, które wszystko niosą, sprzęt typu namiot itp., przewodnik. Dodatkowo trzeba zapłacić 63sole za wstęp do parku narodowego.
My zrobiliśmy trek sami. Sprzęt wypożyczyliśmy w agencji w Caraz (Pony’s Expeditions, bardzo pomocni). Ceny wynajmu były następujące:
– namiot – $4/dzień
– śpiwór – $3.5/dzień
– karimata – $1/dzień
– palnik – $1.5 dzień
Trasa treku zaczyna się we wiosce Cashapampa, 1h jazdy z Caraz. Dojechać można collectivo za 7 soli. Trek kończy się w Vaqueria. Tam można złapać autobus za 12 soli do Yungay (3h), a tam przesiąść się na collectivo do Caraz lub Huaraz.
Z Caraz do Limy autobus jedzie około 10h. Jest kilka firm przewozowych, autobusy wyjeżdżają o 7.30 oraz o 20.30. Cena to 35soli.

Lima

Zatrzymaliśmy się na starówce w Hostal Espana. Dwójka, łazienka na korytarzu za 40 soli. Wi-fi za darmo. Warto wcześniej zarezerwować, bo hostel bywa pełny. Lokalizacja jest świetna, bo w samym centrum.
W weekendy spod kościoła Santo Domingo odjeżdżają minibusy na wzgórze San Cristobal, skąd można zobaczyć panoramę miasta. Taka „wycieczka” trwa godzinę i kosztuje 5soli.
Taxi z centrum na ulicę, gdzie ma swoją siedzibę większość firm przewozowych, kosztuje 5 soli.

Pisac i Paracas

Z Limy nie ma bezpośredniego autobusu do Pisac. Najprościej jest wsiąść w autobus firmy Soyuz (odjazd co 15 minut), 13 soli, i wysiąść na Panamericanie na skrzyżowaniu z drogą prowadzącą do Pisac (około 4h od Limy, kierowca będzie krzyczał „cruce”). Na skrzyżowaniu można złapać collectivo za 2s za osobę, lub taxi za 6s. Pisco jest jakieś 8km od Panamericany.
Zatrzymaliśmy się w Hostal San Isidio. Bardzo przyjemny, basen, darmowy net, iw-fi. Dwójka za 40s.
Wycieczka na wyspy Ballestas i do Paracas Reserve kosztowała 60s (rezerwowana w hostelu). Rano płynie się na wyspy, po południu jedzie się do rezerwatu. Trzeba dodatkowo zapłacić 5s za wstęp do rezerwatu. Uczestnicy wycieczki zabierani są na lunch do dosyć drogich restauracji, więc jak ktoś nie ma ochoty wydawać 20s za osobę na jedzie to warto wziąź ze sobą jakiś prowiant.

Ica i Huacachina

Żeby dojechać z Pisac do Ica trzeba wrócić się do Panamericany i wsiąść w autobus Soyuz (co 15 min). Ica jest jakieś 1.5h jazdy, bilet kosztuje 4s.
Z Ica do Huacachina jest około 20min jazdy taksówką (5soli).
W Huacachina zatrzymaliśmy się w Hostal Rocha. Dwójka z łazienką i śniadaniem za 40s. Basen, bar.
Wycieczk na wydmy kosztowała 35s i była rewelacyjna. Najlepiej jechać po południu, żeby zobaczyć przy okazji fajny zachód słońca. Wycieczka obejmuje szaleńczą jazdę samochodem i zjazd z wydm na desce.

Nazca

Z Ica do Nazca najwięcej autobusów ma firma Peru Bus. 2h, 10s.
Lot nad liniami można zabukować w jednej z kilkunastu agencji na głównej drodze w Nazca. Koszt to $50 i obejmuje to dojazd na i z lotniska. Na lotnisku trzeba uiścić opłatę za użytkowanie terminalu w wysokości 20s. Lot trwa 35 min. Samoloty są różnej wielkości – od 3 do 12 pasażerów.

Cuzco i okolice

Z Nazca do Cusco jechaliśmy z firmą Cial. Semi-cama, 100s. Miało być 14h, ale bezpośrednia droga do Cusco była nieprzejezdna, więc jechaliśmy przez Arequipe. W sumie 21h.
Taxi z dworca autobusowego do centrum kosztuje 3s.
Zatrzymaliśmy się w Hospendaje Tinkuy Wasi na Avenida Tullumayo 267. Dwójka w łazienką i śniadaniem za 40s. Net za darmo. Mają też dormy. Bardzo fajny hostel. Tylko kilka pokoi, więc jest spokojnie.
Autobus do Pisac (niedzielny market) kosztuje 2s i odjeżdża z dolnej części Av Tullumayo.
W Ollantaytamo zatrzymaliśmy się w Hostal Quilla, 30s za dwójkę. Przez Ollantatayo przejeżdża autobus z Cusco do Santa Maria (o 10.00, 15.00 i 22.00) w drodze do MC.

Machu Picchu i Aquas Calientes

Najtańszy pociąg do Aquas Calientes kosztuje $48 w jedną stronę. Jedzie 5h.
Alternatywna trasa, której całkowity koszt do 26 soli w jedną stronę (czyli około $9) wygląda tak:
– rano o 7.00 odjeżdża autobus w kierunku Quillabamba. Nie odjeżdża on jednak z dworca autobusowego, ale z miejsca, które nazwya się chyba Parada San Pedro (nie jestem pewna tej nazwy, lepiej wcześniej zapytać w hostelu). 15 soli.
– Autobus przejeżdża przez wisokę Santa Maria, około 7h jazdy od Cusco. Tam trzeba wysiąść.
– W Santa Maria trzeba przesiąść się w collevtivo lub taxi do Santa Teresa. Kosztuje to 8s, a przejazd trwa około 40min.
– W Santa Teresa kolejne collectivo (3s) do Hidroelectrica, jakieś 20min jazdy. Tam zaczynają się tory. Idąc nimi (11km, około 2h) dojdziemy do Aquas Celientes. Na 17.00 jest się na miejscu.
– Jeśli komuś nie chce się iść 2h to o 16.30 z Hidroelectrica odjeżdża pociąg do Aquas Celientes. Bilet dla turystów kosztuje $8.
– W drodze powrotnej najlepiej wyjść o 6.00, tak żeby do Santa Maria dotrzeć przez 10.00. Autobus do Cuzco na 100% odjeżdża o 10.00. jak jest później nie wiem. O 17.00 jesteśmy w Cusco.

W Aquas Celientes dwójkę z łazienką można znaleźć za 35-40s. Jedzenie w restauracjach jest dosyć drogie. Zestaw obiadowy zupa + drugie + picie to wydatek około 15s. Jednak można na lokalnym markecie kupić tanio bułki i warzywa, a w sklepie pasztet za 3s, i zrobić sobie dobre kanapki:)

Bilet do Machu Picchu trzeba kupić z wyprzedzeniem. W Aquas Calientes biuro sprzedaży jest przy plazie i jest otwarte od 5.00 do 21.00. Bilet kosztuje 124s. Dla studentów cena jest połowę niższa. (W Cusco za 15s można w każdej drukarni wydrukować lewą legitymację studencką. Jednak strażnicy w Machu Picchu znają chyba ten trik, bo dwójka naszych znajomych z takimi legitymacjami wpadła i musiała dopłacić różnicę).

Pierwsze autobusy jadące pod bramę wejściową MC odjeżdżają około 5.15. Koszt to około $7 w jedną stronę. Opcja darmowa to wejście pod bramę pieszo. Zajmuje to około 1.5h. Brama wejściowa otwierana jest o 6.00. Pierwsze 400 osób dostaje bilet na wejście na Huayna Picchu. Wejście tam to kolejna godzina pod górę.

Arequipa i Kanion Colca

Z Cusco do Arequipy można dojchać za cenę od 30s (zwykły autobus, zatrzymujący się często, aby zabrać dodatkowych pasażerów) poprzez 60s (bezpośredni, wygodny autobus) do 90s (najdroższa firma przewozowa w Peru, czyli Cruz del Sur).
Taxi z dworca autobusowego w Arequipie do centrum kosztuje 4s.
Zatrzymaliśmy się w Colonial House Inn. Bardzo przyjemny hostel w samym centrum. Dwójka z łazienką i śniadaniem za 40s. Darmowy net i wi-fi.
Miasto można zobaczyć pieszo, albo wycieczką. Po mieście jeżdża autobusy z odkrytym dachem. Taka wycieczka kosztuje od 25 do 35s w zależności od trasy.

Trek w kanionie Colca robiliśmy z agencją Andina Travel Service (na ulicy Jerusalem). Był to trek 3-dniowy i kosztował nas 135s za osobę (transport, przewodnik, jedzenie). Dodatkowo trzeba było zapłacić 35s za wstęp na teren kanionu.
Woda w miejscach noclegowych na dnie kanionu jest strasznie droga (10s za butelkę, która normalnie kosztuje 2-3s), więc warto zabrać tabletki do odkażania wody.

Puno i Titicaca

Z Cusco do Puno można dojechać za 15s (6-7h). Z Arequipy do Puno autobus kosztuje 15-20s w zależności od typu autobusu (5-6h).
Zatrzymaliśmy się w Don Tito Inn. Z racji niskiego sezonu zapłaciliśmy za bardzo wygodny i ładny pokój z łazienką 35s.
Łodzie na wyspy na jeziorze odpływają między 8.00 a 9.00. Bilet bez problemu można kupić na kilka minut przed odjazdem. My kupiliśmy bilet za 30s. Z tym biletem najpierw popłynęliśmy na Uros, potem na Amantani, gdzie spaliśmy, a następnego dnia na Taquile. Na Uros i Taquile trzeba zapłacić za „wstęp”, 5s za osobę.
Na Amantani można spać w domach lokalsów. Zestaw nocleg + 3 posiłki kosztuje 25s za osobę.

Ekwador i Galapagos - informacje praktyczne
Okiem lokalsa, czyli festyn w Arequipie

4 komentarze

  1. Dzien dobry
    Od paru miesiecy odwiedzam Panstwa strone.I sposrod wielu stron opisujacych wyprawy do okola swiata. Jest ona jedno z lepszych.Fajne relacje z ladnymi zdjeciami a do tego to czego szukam to wiele praktycznych informacji o odwiedzanych krajach.A takze dzial praktykalia,przygotowania,rozmyslania jest bardzo cenny dla mnie.Dlatego ze sama przygotowuje sie do wyprawy do okola swiata.
    Bardzo podoba mi sie ten pomysl z pocztowkami(sponsoring)
    Zycze zdrowia i dalszych niezapomnianych wrazen z podrozy
    Ps Bedac w tak dalekich egzotycznych krajach ze sie chce Wam siadac do internetu i pisac o tym co widzicie i ze znajdujecie czas na to ,
    Bardzo dziekuje
    Serdecznie pozdrawiam
    Kasia Dudek

    Post a Reply
  2. Czesc Magda,

    Trafilam na Twojego/Waszego bloga niedawno z bloga futrzaka i od czasu do czasu sobie go troche z zainteresowaniem poczytuje. Co wiecej ostatnio okazalo sie tez, ze mamy wspolnych znajomych w „prawdziwym” zyciu :)

    Pisze by Ci podziekowac za bardzo celne uwagi i wskazowki odnosnie podrozowania i zwiedzania Peru. Wybieram sie tam w grudniu, tak wiec Twoj blog jest dla mnie swietnym zrodlem informacji. Szczegolnie wdzieczna Ci jestem za opis jak mozna sie dostac tanszym kosztem do Aguas Calientes – placenie $96 za pociag w kraju, w ktorym mozna zjesc dobry posilek za $2-3 uwazam za rozboj w bialy dzien! Nie wspominajac juz o tym, ze uwazam to za dyskryminacje przeciwko osobom ubozszym/z krajow w ktorych sie mniej zarabia. Swiatowe dziedzictwo kulturowe powinno byc dostepne dla wszystkich.

    Mam tez jedno pytanie szczegolowe – czy to prawda, ze bilet do Macchu Pichu jest wazny tylko jeden dzien? Kolezanka, ktora byla tam rok temu twierdzi, ze wtedy byl wazny przez 2 dni, ale teraz widze inne informacje w necie, wiec nie wiem komu wierzyc.

    Z gory dziekuje za odpowiedz.

    Monika

    Post a Reply
  3. Hey Madzia,

    Chcialambym tobie podziekowac za wszystkie super rady i tipsy :)
    Twoje praktyczne rozdzialy sa bezcenne!
    Zycze wam wiecej takich niesamowity przygod! Nie sluchajcie co inni mysla, kazdy za swoje szczescie jest odpowiedzialny! :) xxxxx
    My wyjezdzamy w nasza podroz po Amerykach i moze Azji za 3 miesiace ( to bedzie nasz ,,miesiac” poslubny ).

    xxxxx

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. Aguas Calientes « Ameryka Łacińska - [...] na pol roku do przodu. Mozna dotrzec do miasteczka tzw droga kombinowana (dokladny pisze o tym  Magda i Przemek)…
  2. Peru – informacje praktyczne « Przeprowadzka, czyli Magda i … - [...] artykuł: Peru – informacje praktyczne « Przeprowadzka, czyli Magda i … aguas-calientes, calientes, czyli-pojechac, dokladny-pisze, droga-kombinowana, [...]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.