Lima esta linda ???

Wyjeżdżając z Limy widzieliśmy po drodze w kilku miejscach wielkie bilbordy z bardzo dziwnym napisem – Lima esta linda (Lima jest ładna). Napis dziwny, bo o Limie można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest to miasto ładne. Ta Lima, którą widzieliśmy była dokładnym przeciwieństwem ładności. Miasto jest pokryte grubą warstwą kurzu, zaśmiecone, a dzielnice wokół centrum wyglądają jak po trzęsieniu ziemi. Do tego korki, wieczny dźwięk klaksonów, wolna amerykanka na ulicach. Krótko mówiąc bardzo nijak. Historyczne centrum niby ok, ale zajmuje ono tak niewielką część stolicy, że trudno oceniać miasto na jego podstawie. Może jesteśmy niesprawiedliwi w ocenie Limy, ale jakoś tak się dzieje, że im dłużej jesteśmy w podróży, tym mniej nam się duże miasta podobają. A Lima szczególnie nam się nie podobała.

Zatrzymaliśmy się w centrum w Hostalu Espana, który okazał się być porażką – głośno, syfiaste łazienki, niemiła obsługa. Nie wiem, może nam się trafił urlop sprzątaczki. Hotel chyba bardzo popularny wśród polskich wycieczek, bo spotkaliśmy tam rodaków w ilościach wręcz hurtowych – przynajmniej 30 osób. Miało się wrażenie, że nic nie robią tylko wiecznie czekają na resztę grupy w lobby hotelu. Właśnie dlatego nigdy nigdzie nie jeździmy z biurem podróży.




Morza szum, plaków śpiew
Cordillera Blanca

6 komentarzy

  1. Każde miasto może być ładne i brzydkie. Im większe tym więcej możliwości. Skoro waszym zdaniem lima jest brzydka, znaczy, że jej w ogóle nie widzieliście. To miasto ma mnóstwo twarzy. Prawie każda ma swój urok.

    Post a Reply
    • z pewnoscia masz 100% racji tylko ze szkoda nam czasu na szukanie uroków Limy kiedy w Peru jest tyle innych, bardziej urokliwych miejsc. Poza tym tak jak pisałam duże miasta z czasem coraz mniej nas pociągają, szkoda nam na nie czasu. Zdecydowanie wolimy prowincje i małe miejscowości niż molochy typu Lima czy Quito:)

      Post a Reply
      • doskonale was rozumiem z tymi duzymi miastami… :) gdzie teraz jedziecie? polecam trekking w Canionie Colca, mozna spokojnie zrobic bez przewodnika… chyba jedna z fajniejszych wycieczek w peru (czyt. nie byl tak zapchany turystami jak reszta…)

        Post a Reply
    • Mnóstwo twarzy, urok… brzmi mało konkretnie, pięknie, ale zupełnie nie fachowo… co to za twarze? Ja też ich nie widziałem. Ale nie zgadzam się z Magdą, że hotel Espana to porażka. Używając nomenklatury: to może być jedna z niewielu tych twarzy? No może rzeczywiście jeszcze Miraflores i klif? Ogólnie miasto na minus.

      Post a Reply
  2. :) Lime trzeba poznać. Pierwszy raz jak zobaczyłem Limę miałem podobne zdanie.
    Lima ma miejsca piękne i egzotyczne,
    Niestety w krótkim okresie czasu nie da się tego odczuć.
    Jeżeli zwiedzamy Peru i jesteśmy w Limie 3 dni staje się męcząca w porównaniu do prowincji.
    Lima rozciąga się pomiędzy górami, które trzeba omijać żeby dostać się w miejsce docelowe.
    Transport jest na tyle rozwinięty,żeby 8 milionowe miasto mogło funkcjonować normalnie.
    Inwazja ludności z prowincji i budowa coraz to nowych konstrukcji bez zezwolenia na zboczach gór stwarza wrażenie jak po trzęsieniu ziemi. Z drugiej strony jednak, miasto cały czas się rozwija, a życie w nim jest bardzo łatwe. Handel w Limie to studium marketingu i zarządzania.
    Standard Hoteli w Limie jest różny i nie powinno nas dziwić , że w pewnych miejscach jest brudno i nie ma cieplej wody. Są hotele czyste z ciepłą wodą i internetem za 15- 30 sol.
    Jeżeli przyjeżdżamy do Peru to na pewno Lima jest tylko miejscem przesiadki, atrakcje, które nas interesują są poza nią.
    Pozdrawiam wszystkich ziomali z Polski
    Bardzo ciekawy blog !
    Ps. Lima ma piękne plaże( Nie w Miraflores) , parki , muzea, jedzenie, targi, architekturę oczywiście nie jest to Cusco, Arequipa czy Iquitos. Należy pamiętać o tym ,że Lima leży na pustyni :)

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. Peru – za ile? « Ameryka Łacińska - [...] Lima hostal Espana, pokoj 2 osobowy bez lazienki z WiFi 45 sole, lokalizacja bardzo dobra, reszta taka jak napisala…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.