Rutyniarze

W Polsce początek roku akademickiego, a u nas mija właśnie drugi tydzień rutyny. Dawno nie mieliśmy tak uregulowanego życia. Pobudka, śniadanie, trochę nauki, lancz, potem 4 godziny w szkole, kolacja, zadanie domowe, obijanie się, spanie, i znów pobudka. I tak codziennie. W sumie podoba nam się to, ale już powoli zaczyna nas ciągnąć w drogę. Jeszcze tylko tydzień budy i ruszamy dalej. To znaczy jeszcze tydzień budy dla mnie, bo Przemek stwierdził, że jemu 2 tygodnie nauki w zupełności wystarczą. Więc Przemek będzie prowadził dom i gotował (hehe), a ja będę dalej wpychać do umysłu czasy, tryby, słówka i odmiany. Ilość materiału przyprawia trochę o zawrót głowy. Dwa podręczniki w dwa tygodnie. Za to do przodu. Najważniejsze, że się dogadujemy, mimo, że nie zawsze poprawnie. W zasadzie to chyba mało kiedy poprawnie, no ale praktyka czyni mistrzem. Dajcie nam te kilka miesięcy na kontynencie i będziemy wymiatać po hiszpańsku, że hej :)

Tak więc w weekend jedziemy do Mindo śmigać na kablach rozwieszonych w lesie, potem jeszcze tydzień rutyny i jedziemy dalej. A jedziemy moi drodzy w przyszły weekend w miejsce ponoć cudne. Narazie nic więcej nie powiemy :) Stay tuned, jak to się mówi w języku Szekspira (jak się to mówi po hiszpańsku narazie nie wiemy :).

Mindo
En el Centro Historico de Quito

3 komentarze

  1. Magda, Ty nic nie rozumiesz, Przemek w tajemnicy przed Toba szkoli sie na poludniowo-amerykanskiego Kipera

    Post a Reply
    • No,cos trzeba w zyciu robic, a Kieper poludniow-amerykanski wcale nie ma tak zle, zycie jak w Madrycie tylko ze poludniowo -amerykanskim :)
      Przemo

      Post a Reply
  2. Rutyniarstwo to jest to co ja wyprawiam w Sydney:
    pobudka, plaza, jogging, silownia, obiad, praca, piwo, spac… i tak codziennie dzien swistaka. w czwartki i w weekendy wychodze gdzies polazic po miescie, ale coraz mniej mi sie chce… w sumie znam juz sydney calkiem dobrze i nuuuuudno mi tu! CHCE W DROGE!
    ma to swoje plusy (kasa odlozona na koncie!), ale czuje sie jakbym juz w tym sydney 2 lata ( a nie 2 miesiace ) utknal! za niedlugo nowa zelandia… potem powrot do ozz na lato i objazd kontynentu! JAZDAAA!

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.