Globalizacja

W Litang, małym tybetańskim miasteczku, wysoko na 4100 m npm, Przemek kupił sobie kapelusz. Taki a la cowboy’ski, ale tak na prawdę to tybetański. To miała być pamiątka z Chin. Chuchał i dmuchał na ten kapelusz przez kolejne dwa miesiące, żeby się nie zniszczył, żeby nie zmókł w deszczu, żeby się nie rozpadł. W końcu to fajna, oryginalna pamiątka.

Jakieś dwa i pół miesiąca później jesteśmy w Zakopanem. Idziemy przez Krupówki. Kilka razy mijają nas faceci w identycznych kapeluszach jak ten, który Przemek kupił na dalekiej chińskiej prowincji. Kapelusze do kupienia w sklepach z pamiątkami w Zakopanem. Obok nich też inne specjały typu maski jakby rodem z Indonezji czy Malezji i inne drewniane figurki. Chcemy sobie kupić na pamiątkę drewnianą figurkę Jezusa, takiego jakiego można zobaczyć na niektórych nagrobkach na Pęksowym Brzysku. Jezuska znajdujemy tylko w jednym sklepie. Wszystkie inne pamiątki są prawdopodobnie z Azji.

Tak więc drogi podróżniku – jeśli nie chcesz taszczyć ze sobą pamiątek z podróży po Azji, to przyjedź się w nie zaopatrzyć w Zakopanem :) Globalizacja jest faktem :)

Praga
Czas ruszać dalej

3 komentarze

  1. Identyczne „pamiątki” widziałem na Wyspach Kanaryjskich, jak i gdzieś w zakamarkach turystycznych w Gwatemali. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że i na Wschodzie sprzedają to samo.

    Post a Reply
  2. hej,
    mam jednak nadzieję, że ten kapelusz kupiony chen daleko ma jednak jeszcze inna wartość niż wydane pieniądze? :) Niestety tak już jest, że pamiątki jadą za nami. Tylko po co kupować maskę z Indonezji w Zakopanem, skoro przywieziona z dalekiego kraju ma jeszcze ta wartość sentymentalną. Nic tego nie zastąpi… mam nadzieję :)
    Pozdrowienia !

    Post a Reply
  3. Ja wlasie sie dziwie, ze wy te pamiatki ze soba taszczycie przez caly swiat… ja nic nie kupilem, bo wszystko widzialem na tych samych bazarach w roznych krajach. Twoje zdjecia i wasze relacje wystarcza za wszystkie suweniry swiata!

    Post a Reply

Odpowiedz Adam Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.