Nic w życiu nie jest proste…


Dwa dni w siodle
Jedziemy na północ

3 komentarze

  1. rewelacja! dzisiaj wjechaliśmy do Tajlandii i mamy podobne odczucia. Np przy zamawianiu z karty ze szlaczkami czy odgadnięciu czy to nasz peron czy tez jeszcze nie z podobnego szlaczka.

    Post a Reply
  2. No coś ty? W Tajlandii? Nam się tam wszystko wydawało super proste, szczególnie jak się porówna z takimi np Chinami. Poza tym w Tajlandii nawet jak z karty zamawiasz na chybił-trafił to i tak na pewno trafisz coś dobrego ;)

    Post a Reply
  3. ohhh! to oni tam maja mosty? ja pamietam przeprawy przez rzeczny brod… wysiadanie z UAZa, potem w wodzie po kolana… potem brzeg pelen kup hahha!

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.