Hoi An

Hoi An zachwyciło nas. Zachwyciło nas bardzo. Zachwyciło nas jak mało które miasteczko w Azji. Zachwyciło nas nawet bardziej niż Luang Prabang w Laosie. To prawda, że  starówka jest bardzo, bardzo turystyczna, ale ma też bardzo, bardzo dużo charakteru. Wąskie uliczki, żółte domki, kolorowe lampiony. To wszystko robi Hoi An świetny klimat.

To, co od razu rzuca się w oczy to niesamowita ilość krawców. Przewodnik podaje, że jest tu ponad 500 sklepów oferujących usługi krawieckie. Całkiem spora grupa turystów zatrzymuje się w Hoi An na dłużej właśnie w celu skompletowania garderoby. A opłaca się to bardzo. Za cenę jednego dobrego garnituru kupionego w kraju europejskim tu można uszyć co najmniej pięć garniturów z wysokiej jakości kaszmiru. Ciężko było na.m się powstrzymać i też zaliczyliśmy w Hoi An szycie, choć nie garnituru. Z miasteczka wyjechaliśmy z czterema parami spodni i koszulą. Kolejna, trzecia już paczka z podróży w drodze

Hoi An
Hoi An
Hoi An
Hoi An

Więcej zdjęć w galerii

Hanoi
Nha Trang

2 komentarze

  1. mam pytanie odnosnie wysylania paczek w czasie podrozy z krajow azjatyckich. Wysylaliscie je na pocztach czy np do hotelu/hostelu mozna bylo zamowic odbior przez firme kurierska?

    Post a Reply
    • Paczki wysyłaliśmy zawsze przez najzwyklejszą pocztę, bo tak było najtaniej. Po prostu szliśmy na pocztę i tam wysyłali. Zawsze można było kupić na poczcie pudło, albo za niewielką opłatą zlecić fachowe zapakowanie przesyłki.
      We wszystkich krajach są firmy kurierskie, więc ta opcja jak najbardziej istnieje, ale dla nas była zawsze za droga. Zawsze korzystaliśmy z poczty morskiej. Wszystkie paczki dotarły w całości :)

      Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.