Nha Trang

Od kilku tygodni podróżujemy po Azji troszkę szybciej niż przez pierwsze miesiące (próbujemy złapać trochę lata w Polsce), ale to nie znaczy, że jakoś strasznie lecimy do przodu i przez to nie mamy czasu na odpoczynek. Odpoczynku mamy dużo, nawet bardzo. Na przykład w Nha Trang.  To było wielkie obijanie. Leżaczek. Plaża. Z jednej strony morze. Z drugiej strony basen. Niebieskie niebo. Zimne piwko.

Nha Trang
Nha Trang

Hoi An
Sajgon w Sajgonie

2 komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.