Trzy dni w podrozy

Po trzech dniach podrozy dotarlismy do Luang Prabang w Laosie. To byly takze trzy dni bez dostepu do internetu. Dzis wieczorem przygotuje zalegla relacje z Chiang Mai, ktora obiecuje wrzucic na blog jutro.

Chiang Mai
Dylematy bloggera

4 komentarze

  1. Jednak zdecydowaliscie sie plynac. W Luang Prabang polecamy smaczne jogurty i przepyszne ciasta, jak rowniez rewelacyjny rosol zabarwiany czerwona mazia i wegeterianskie zestawy, ktore znajdziecie zaraz przy glownej ulicy po tej samej stronie co Palac, zaraz za bazarem, na ktory chodzilismy codziennie .Luang Prabang jedno z ulubionych miejsc na naszej trasie, zalowalismy tylko, ze nie mozna bylo wynajac skutera, Laos jest przpiekny i postanowilismy tam wrocic jak juz bedzie mozna wypozyczac samochody, bo przebycie trasy autobusem nas nie satysfakcjonowalo.

    Post a Reply
  2. Bo są dni, gdy z nieba kapie deszc z, Przemo milczy, telefon milczy też…
    fajnie zobaczyć wpis Dżanusa

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.