Pyin U Lwin

Pyin U Lwin leży zaledwie 69km od Mandalay, ale za to na wysokości 1050m. A to oznacza, że w Pyin U Lwin jest jakieś 8 stopni chłodniej niż w Mandalay. I to wystarczyło, żeby przekonać nas do odwiedzenia tego miasteczka. Na miejscu okazało się, że jest inny, chyba jeszcze lepszy powód, żeby do miasteczka przyjechać. Powód nazywa się Golden Triangle Cafe & Bakery. Birmańskie jedzenie – nudne i niespecjalnie smaczne – dosyć poważnie rozstroiło nasze przewody pokarmowe. Nie raz, i nie dwa znaleźliśmy w jedzeniu robala. Nie ma się co lokalnemu żarciu za bardzo przyglądać. Więc gdy zobaczyliśmy menu w Golden Triangle, prawie wpadliśmy w ekstrazę. Świeżo pieczone bagietki, ciasta, ciastka, drożdżówki. Prawdziwy żółty ser (z Australii). Prawdziwe masło (z Irlandii). Radość nasza była wielka. Przez dwa dni, dwa razy dziennie meldowaliśmy się na kolejną kanapkę, herbatę z cytryną, jakiś deser. Pokusa, że zostać dłużej była wielka. Ale gdy tylko podreperowaliśmy żołądki ruszyliśmy dalej.

Hsipaw
Wokół Mandalay

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.