Bez tabu

Przemek obiecał sobie, że spróbuje w podróży wszystkich dziwnych i nietypowych potraw na jakie tylko trafi. Pierwszą okazję miał na Filipinach (patrz : Jajko niespodzianka). Drugą na Ko Pha-Ngan. Na straganie znaleźliśmy robale. Różne. Larwy cienkie i grube. Koniki polne w dwóch rozmiarach. Żuki. Wszystko smażone na głębokim oleju. Podawane z sosem sojowym.

img_2265
img_22721
img_2277

Ko Pha-Ngan
Phi Phi

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.