Wellington

Pierwszy dzień nowego roku spędziliśmy w drodze na południe, do Wellington. Stolicy NZ nie mogliśmy ominąć, bo stamtąd kursują promy na wyspę południową. Centrum miasta obeszliśmy w ciągu dwóch godzin, i mimo, że Wellington jest pięknie położone, i dużo ładniejsze niż Auckland to jednak potwierdziło się, że do NZ nie jeździ się zwiedzać miast.

Przed nami przepiękna wyspa południowa.

img_8967-male

Marlborough Sounds i Tasman Bay
Tongariro National Park, czyli Sylwester z bonusem

2 komentarze

  1. Wyrazy podziwu za wytrwałość (bo pewnie oprócz przyjemności związanych z poznawaniem Naszej Cudownej Planety pojawia się wiele trudności). Waszego bloga poznałam jakieś 3 dni temu, ale już wszystko nadrobiłam: przeczytałam od A do Z. Dzięki Wam już wiem dokąd chciałabym pojechać w przyszłości: do Boliwii! (tylko najpierw muszę sobie zarobić no i skończyć studia, bo w maju napisałam dopiero maturę; Boliwia musi na mnie torchę poczekać xD) Pewnie mnóstwo ludzi Wam to już mówiło, a każdy z nich po 100 razy, ale nie mogę się powstrzymać i nie mogę być wyjatkiem: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIA!!! xD

    Post a Reply
  2. Dołączam się do pochwał Daszy!

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.